Mieszkańcy chcą powstrzymać budowę supermarketu

OTWOCK: CO POWSTANIE PRZY UL. WAWERSKIEJ?

Miał być sklep ogrodniczy, a planowany jest supermarket! Mieszkańcy domów jednorodzinnych w okolicy ulic Wawerskiej i Piastowej protestują przeciwko takiej inwestycji w centrum miasta pod oknami ich domów. Zapowiadają, że będą walczyć do końca.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Ktoś kiedyś powiedział, że tu ma powstać Biedronka. Stwierdziliśmy, że to jest niemożliwe. W takim miejscu?! W ścisłym centrum?! Według nas tu powinien być np. jakiś świdermajer, budynki mieszkalne, a nie supermarket, gdzie obok są już duże sklepy mówi w rozmowie z „Linią” Katarzyna Witak, która mieszka w pobliżu planowanej inwestycji.

Z urzędu miasta otrzymaliśmy odpowiedź, że „na wniosek firmy 4 Flowers sp. z o.o., której branża w Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) została sklasyfikowana jako: Sprzedaż hurtowa kwiatów i roślin, decyzję o warunkach zabudowy wydał 17 czerwca 2016 r. wiceprezydent Otwocka Piotr Stefański (z upoważnienia prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka)”. Urząd poinformował nas, że ustalono warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku handlowego z infrastrukturą towarzyszącą na działce pomiędzy ulicami Wawerską i Piastową.

O sprawie było cicho aż do ubiegłego roku. – Zaczęto wycinać drzewa, w tym piękne sosny, ogołocili tę działkę. Wtedy już głośno mówiło się, że ma tam być sklep ogrodniczy, na bazie którego ma powstać Biedronka. Teraz dowiedzieliśmy się, że to ma być Biedronka. Od strony ul. Piastowej ma odbywać się rozładunek, a wjazd będzie od ul. Wawerskiej – relacjonują mieszkańcy.

Pod koniec marca rozpoczęła się rozbiórka budynku, który jest na działce. Została jednak wstrzymana z uwagi na to, że prace nie były odpowiednio zabezpieczone, a na dachu znajduje się eternit. Mieszkańcy zjednoczyli siły w proteście przeciwko planowanej inwestycji. Pomagają im i wspierają ich lokalni przedsiębiorcy skupieni w Izbie Przedsiębiorców Powiatu Otwockiego, w tym Monika Bartold, właścicielka sieci sklepów. Jeden z nich znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie. Jak sama przyznaje w rozmowie z „Linią”, w Otwocku mieszka od urodzenia i zależy jej na dobru miasta i jego mieszkańców.

– Mieszkańcy przyszli do mnie, prosząc o pomoc. Nie mogłam im odmówić, bo to jest też w interesie nas wszystkich. Jak w tak gęstej zabudowie może powstać market?! Zgodnie z wydaną decyzją sklep może mieć ok. 1 200 m2 powierzchni sprzedaży. Mieszkańcy liczyli na nieduży sklep ogrodniczy, którego działalność nie jest tak uciążliwa. Też mam sklep i wiem, jak to powinno funkcjonować. Dlatego staram się, żeby dostawy były do godz. 14, mój sklep nie jest otwarty do godz. 23, bo to też jest uciążliwe, a muszę mieć na względzie, że okoliczni mieszkańcy mają prawo do normalnego życia – przyznaje. – Swoimi kanałami zaczęliśmy sprawdzać, co tam powstanie, i okazało się, że działka należy do prywatnego inwestora z powiatu otwockiego, który chce coś wybudować, a potem to sprzedać – dodaje.

W piątek przed świętami mieszkańcy spotkali się jeszcze z wiceprezydentem Piotrem Stefańskim. – Złożyliśmy pisma, żeby wstrzymać całkowicie decyzję, bo jest błędnie wydana. Zobaczymy, co na to powie prezydent. Mamy już przygotowane kolejne ruchy, ale nie możemy ich na razie zdradzać – mówi Monika Bartold.

– Trzeba zatrzymać takie budowy i myśleć, co zrobić dla ludzi, dzieci, młodzieży, żeby mogli ciekawie i aktywnie spędzać wolny czas w Otwocku – dodaje właścicielka sklepu. Razem z protestującymi mieszkańcami żąda, żeby wydana przez wiceprezydenta decyzja została cofnięta, bo zawiera błędy. – Nas nie zadowala wstrzymanie postępowania, bo decyzja ma istotne błędy, na podstawie których można ją cofnąć. To jest proces, który chcemy zrealizować. Jeśli prezydent nam nie pomoże, to podejmiemy inne kroki – zapowiada.

Zwróciliśmy się do wydziału planowania przestrzennego w urzędzie miasta z pytaniem, czy można cofnąć decyzję o warunkach zabudowy, którą wydał wiceprezydent Stefański. Naczelniczka odesłała nas jednak do Biura Komunikacji Społecznej i Pauliny Jaworek, która teraz odpowiada m.in. za kontakty z mediami w urzędzie. Przesłaliśmy jej to samo pytanie. Drogą mailową otrzymaliśmy enigmatyczną odpowiedź: „Decyzja jest ostateczna administracyjnie. Może zostać wzruszona w trybie nadzwyczajnym, jeśli wystąpią ku temu przesłanki”.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.