Przyznał się do zniszczenia figurki

OTWOCK: KRYMINALNI WYTROPILI WANDALA.

W ręce stróżów prawa wpadł chuligan, który rozbił figurkę Jezusa o bramę strażackiej remizy. Skruszony 23-latek przyznał się i dobrowolnie poddał karze. Obiecał również, że naprawi szkody

AGNIESZKA JASKULSKA

Okoliczni mieszkańcy byli zbulwersowani dewastacją figurki Jezusa, która od ponad 20 lat stała w przydrożnej kapliczce przed remizą strażacką przy ul. Narutowicza w Otwocku-Jabłonnie. W nocy z niedzieli na poniedziałek (25/26 lutego) około godz. 4 chuligani roztrzaskali ją o drzwi jednostki strażackiej. Wszystko nagrała kamera. „Linia” pisała o tym na początku marca.

Sprawą zajęli się otwoccy kryminalni, którzy po nitce do kłębka dotarli do dwóch chuliganów, których zarejestrowały kamery. – Teraz sprawa bulwersującego zachowania sprzed OSP znalazła swój finał – mówi nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. – Kryminalni ustalili, kim są mężczyźni, których zarejestrowały kamery monitoringu. Byli to mieszkańcy Otwocka w wieku 23 i 29 lat – dodaje nadkomisarz. Zarzuty usłyszał jednak tylko jeden, który rzucił figurką o strażacką bramę.

Wandalem okazał się 23-letni mieszkaniec okolic Jabłonny. – Mężczyzna nie potrafił racjonalnie wyjaśnić swojego zachowania. Tłumaczył się tym, że był pijany i nie wie, dlaczego to zrobił. Jak ustalili policjanci, drugi z mężczyzn nie miał związku ze zniszczeniem figurki – wyjaśnia nadkom. Niezdropa. Za ten czyn sprawcy groziło do pięciu lat więzienia. Skruszony 23-latek przyznał się do wszystkiego i chcąc uniknąć surowej kary, dobrowolnie się jej poddał. Obiecał także, że naprawi wyrządzone szkody. W jaki sposób? O tym zdecyduje sąd.

Więcej na ten temat: https://linia.com.pl/2018/03/08/zniszczyli-figurke-jezusa/

Mieszkańcy są zbulwersowani

  • To się w głowie nie mieści. To oburzające, że dwóch łobuzów zdewastowało figurkę Pana Jezusa – irytuje się Ryszard Auguściński, strażak ochotnik, który niedawno obchodził 60-lecie służby w OSP Otwock-Jabłonna. – Kapliczka została zbudowana około 80 lat temu, w 1938 r. w miejscu, gdzie stał ogromny drewniany krzyż. Wtedy mieszkańcy wstawili figurkę Matki Boskiej do kapliczki, ale potem została ona zastąpiona figurką Jezusa – tłumaczy 86-letni Edmund Kałowski, mieszkaniec Jabłonny. I dodaje, że rzeźba Jezusa nie była duża ani cenna, raczej bardzo skromna, zwyczajna. – Mimo to miała duże znaczenie dla mieszkańców. O kapliczkę dbają przede wszystkim mieszkańcy Jabłonny, ale także strażacy, którzy kilka lat temu zupełnie ją odnowili – podkreśla strażak ochotnik. Janina Szymańska, mieszkanka Jabłonny, dodaje: – Każdy, kto ją mijał, mógł się przeżegnać, zmówić modlitwę. Przy kapliczce kółko różańcowe odmawiało też różaniec.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.