Kiosk widmo

OTWOCK: PACJENCI I LEKARZE NIE ZROBIĄ ZAKUPÓW.

Z niewyjaśnionych przyczyn przeciąga się sprawa otwarcia kiosku w szpitalu powiatowym przy ul. Batorego w Otwocku. Sklepik miał zacząć działać w pierwszej połowie kwietnia. Do dziś nie został otwarty.

SYLWIA WYSOCKA

Pełniący funkcję baru kiosk na parterze głównego budynku szpitala powiatowego został zamknięty we wrześniu ubiegłego roku. Powiatowe Centrum Zdrowia ogłosiło w listopadzie konkurs na wynajem powierzchni handlowej, tyle że nowy kiosk miał być wyspą na środku korytarza. Wiązało się to z planami przeniesienia Nocnej Pomocy Lekarskiej do budynku szpitala.

Konkurs wygrała firma z Pilawy. Na początku stycznia jej przedstawiciel miał z władzami szpitala wybrać dokładną lokalizację kiosku. Wtedy zmieniły się władze Powiatowego Centrum Zdrowia. Nowa prezes Ewa Wojciechowska na jednym z pierwszych spotkań z radnymi negatywnie oceniła zarówno pomysł przeniesienia NPL-u do szpitala, jak i stawiania kiosku na środku korytarza. – Sklep i bufet powinny znaleźć się w tych samych pomieszczeniach, w których funkcjonowały wcześniej – mówiła. I zapowiedziała, że zwycięzcy konkursu zostanie zaproponowany aneks do umowy. Stało się trochę inaczej, bo sanepid nie wyraził wtedy zgody na bar jako wyspę bez dostępu do bieżącej wody i trzeba było podpisać nową umowę.

Ajentka zgodziła się na to i rozpoczęła przygotowania do otwarcia bufetu i kiosku. Zgodnie z ustaleniami punkt powinien zacząć działać 6 kwietnia. Tak się nie stało, a kontakt z ajentką się urwał. – Pani, która wynajmuje powierzchnię pod kiosk handlowo-prasowy, nie odbiera telefonów i korespondencji. Nie znamy przyczyn tego postępowania, nie umiem powiedzieć, czy i kiedy sklepik w szpitalu zacznie funkcjonować. Jeśli nic się nie zmieni, zastanowimy się z prawnikami, co dalej robić – tłumaczy Marcin Kalinowski, kierownik administracyjno-gospodarczy PCZ.

Próbowaliśmy skontaktować się z ajentką, dzwoniąc pod numer telefonu podany w internecie. Niestety, takiego numeru już nie ma…

NPL zostaje

To nie był dobry pomysł. Jak udało się nam potwierdzić, zrezygnowano z planowanego przeniesienia Nocnej Pomocy Lekarskiej z budynku przychodni przy ul. Armii Krajowej do szpitala przy ul. Batorego.
Zmianę miejsca NPL-u forsowano za czasów poprzedniej prezes Henryki Romanow, tłumacząc to oszczędnościami i w razie potrzeby szybszym dostępem pacjentów do izby przyjęć szpitala. – Obecnie nie ma żadnych decyzji w sprawie przenoszenia nocnej pomocy – przyznaje w rozmowie z „Linią” wicestarosta Paweł Rupniewski. – Na pewno NPL nie zostanie przeniesiony bezpośrednio do szpitala, ponieważ ogólnie przyjęło się, że nocna pomoc nie powinna być aż tak blisko oddziałów. Zdarza się wtedy tak, że pacjenci, którzy mogliby uzyskać poradę na NPL-u, zgłaszają się bezpośrednio na oddział szpitalny. Temat przeniesienia nocnej pomocy został na razie wstrzymany – przyznaje wicestarosta.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.