Transport na drugim planie

RADNI ODRZUCILI POMYSŁ DOPŁAT DO BILETÓW ZTM.

Karczewscy radni nie wzięli przykładu z Józefowa, Otwocka i Wiązowny i nie zgodzili się na dopłaty do tzw. Biletu Metropolitalnego. Dlatego mieszkańcy Karczewa zapłacą za transport do stolicy tyle, ile płacili dotychczas. Radni tłumaczą, że sama idea jest dobra,ale obecnie gminy nie stać na kolejne nieplanowane wydatki.

SYLWIA WYSOCKA

Zamiast rozszerzenia pierwszej strefy biletowej Warszawa zaproponowała ościennym gminom program, w którym to one poprzez system dopłat mogą obniżyć cenę biletów długookresowych dla swoich mieszkańców. Gmina może dopłacić aż 60 zł do biletu 30-dniowego, co oznacza, że zamiast 180 zł za bilet dwustrefowy mieszkaniec zapłaci tylko 120 zł. Jednak dopłata może wynosić tylko 30 lub 14 zł.

W połowie kwietnia pisaliśmy o wnioskach radnych Piotra Kwiatkowskiego i Mateusza Stanaszka, którzy postulowali, aby Karczew także przystąpił do programu. Burmistrz Dariusz Łokietek stwierdził wtedy, że w tym roku gmina uruchamia linię lokalną L, a Bilet Metropolitalny to kolejne środki, które trzeba by znaleźć w budżecie. Ocenił, że musiałoby to kosztować ok. 250-300 tys. zł i nie widzi teraz możliwości przystąpienia do programu.

Tuż przed upływem terminu, do którego gminy miały dać odpowiedź Zarządowi Transportu Miejskiego, część radnych postanowiła jednak przekonać resztę rady, że dopłaty do biletów to pomysł dobry. Radny Michał Rudzki napisał projekt uchwały, który stał się przedmiotem obrad nadzwyczajnej sesji rady miejskiej (30 kwietnia). Tą uchwałą karczewska rada miejska miała zasygnalizować Warszawie, że chce przystąpić do programu, dopłacając 60 zł miesięcznie. Zaznaczono, że dopłaty powinny objąć mieszkańców, którzy w rozliczeniu PIT wskażą Karczew jako miejsce zamieszkania. Z jednej strony mają one służyć mieszkańcom gminy płacącym tu podatki, z drugiej – wpłynąć na wzrost kwoty tych podatków. – Taki bonus w postaci dopłat do komunikacji to poważny argument za tym, aby rozliczać się w Karczewie. Moim zdaniem w ten sposób, nie podnosząc podatków, można mieć z nich wyższe wpływy – tłumaczy Rudzki.

Większość radnych była jednak przeciwko dopłatom do biletów. „Za” głosowali tylko: Piotr Kwiatkowski, Marek Płaczek, Mateusz Stanaszek i Michał Rudzki. Pozostali radni komentowali, że pomysł jest dobry, tylko czas nieodpowiedni, bo budżet jest zaplanowany, napięty i nie rokuje możliwości znalezienia wolnych środków, które można by teraz przeznaczyć na ulgę dla mieszkańców korzystających z transportu publicznego. W podobnym tonie wypowiedziała się skarbnik gminy Małgorzata Pajek. – Nie możemy podejmować decyzji pochopnie. Nie wiemy, ile osób by z tego skorzystało – przekonywała, wyliczając, jak dużo nieplanowanych wydatków trzeba jeszcze zmieścić w tegorocznym budżecie. Ostatecznie radni doszli do wniosku, że do dyskusji nad dopłatami do Biletu Metropolitalnego powinni wrócić podczas tworzenia budżetu na przyszły rok.

Komentarz

  • Michał Rudzki, radny Karczewa
    Patrząc długofalowo, decyzja radnych ze środowiska burmistrza będzie szkodliwa dla naszej gminy. Nie tylko nie zachęci nowych mieszkańców do osiedlania się na terenie gminy, ale również może sprawić, że część mieszkańców, którzy rozliczali podatek PIT w Karczewie, ucieknie do Otwocka, Wiązowny czy Józefowa, gdzie władze zapowiedziały dopłaty do biletów miejskich. Według mnie jest to bardzo złe myślenie, bo ludzie przy wyborze miejsca zamieszkania patrzą, jakie programy prorodzinne oferuje dana gmina, a także jaki jest dojazd do głównego pracodawcy, jakim jest Warszawa.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl