Ciężki problem OKS-u

PODNOSZENIE CIĘŻARÓW: DZIAŁACZE MILCZĄ W SPRAWIE TRENERA ŚWIĘCICKIEGO.

Otwockie ciężary znów zaczęły przynosić OKS Otwock laury na krajowej arenie. Dobre wyniki podopiecznych nie wystarczyły jednak, żeby trener Jan Święcicki zachował posadę. Działacze klubu z Otwocka postanowili zakończyć współpracę ze szkoleniowcem sekcji podnoszenia ciężarów.

MARCIN SULIGA

Liczne medale mistrzostw Polski czy Mazowsza zdobywane w ostatnich latach przez mło-dych sztangistów OKS Otwock okazały się niewystarczającym powodem, by trener Jan Święcicki nadal pracował w klubie. Pod koniec kwietnia szkoleniowiec otwockiej sekcji podnoszenia ciężarów został wezwany i usłyszał od działaczy, że kończą z nim współpracę.

Bolesna wypowiedź

Stało się to kilka dni po tym, jak na łamach „Linii Otwockiej” trener Święcicki przyznał, że koszty ostatnich wyjazdów swoich podopiecznych – na memoriał Janusza Kowalczyka do Łukowa oraz mistrzostwa Mazowsza w Ciechanowie musiał – finansować z własnych środków. – To już kolejny raz, gdy na wyjazd musimy wykładać własne pieniądze. Trochę trudno mi to zrozumieć, bo nie jesteśmy sekcją autonomiczną i dostajemy odpowiednią dotację z miasta – mówił w połowie kwietnia były już szkoleniowiec OKS Otwock. Czy spowiedź trenera Święcickiego była przyczynkiem do jego odejścia?

– Zostałem wezwany do klubu na rozmowę z członkami zarządu. Po miłym przywitaniu zostałem poinformowany, że dalej nie będę pracował. Do tego potraktowano mnie jak jakiegoś intruza i złodzieja, bo otrzymałem zakaz wchodzenia na salę treningową, mimo że chciałem odzyskać rzeczy, które tam zostawiłem – mówi Święcicki. – Nie wiem, dlaczego zostałem tak potraktowany po tylu latach pracy. Powiedziałem tylko prawdę, na którą wcześniej nikt w klubie nie reagował – dodaje były szkoleniowiec.

Jak przyznaje trener Święcicki, w klubie pozostał sprzęt, np. sztangi czy talerze, pozyskany przez niego z Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów, który klubowi został użyczony. Jego wartość to około 25 tys. zł. Co będzie z nim dalej, na to pytanie trener Święcicki nie otrzymał odpowiedzi od zarządu.

Ratusz zdziwiony

Sytuacja Święcickiego jest dobrze znana otwockim radnym. Dla wielu z nich to, co się stało, jest sporym zaskoczeniem. – Co roku staramy się wygospodarować odpowiednią kwo-tę, żeby wspomóc zarówno sekcję podnoszenia ciężarów, jak i lekko- atletyczną. Nie były to może jakieś duże pieniądze, ale z rozmów z trenerem wiemy, że wystarczały, aby zawodnicy mogli trenować i uczestniczyć w najważniejszych zawodach w kraju. Ostatnio nieco zwiększyliśmy nawet pulę na zakup jednakowych strojów dla zawodników, aby mogli godnie reprezentować miasto – mówi radny Jarosław Łakomski.
– Nie wiem, dlaczego OKS podjął decyzję o rozstaniu z trenerem – dodaje przewodniczący komisji kultury, sportu i turystyki.

Niezadowoleni zawodnicy i rodzice

Odejście trenera Święcickiego najbardziej dotknęło jednak samych zawodników. Klub co prawda szybko zatrudnił nowego opiekuna sekcji, byłego zawodnika OKS-u Arkadiusza Zawadkę, ale zawodnicy nie są specjalnie zadowoleni z tej zmiany.

– Mieliśmy doświadczonego trenera, który znał się na swojej pracy. Teraz przygotowuje nas niedawny kolega, który tak naprawdę dopiero uczy się tego fachu.Trudno porównywać ich praktykę – mówi Tomasz Magiera. – Do tego dochodzi jeszcze pora, o jakiej mamy odbywać treningi. Wcześniej mieliśmy zajęcia dostosowane do nas, teraz jest inaczej. Często jest tak, że treningi są zaplanowane na godzinę 20, a wtedy organizm potrzebuje regeneracji po całym dniu pracy – dodaje.

Przed Magierą oraz będącym w szerokiej kadrze Polski Michałem Nowakiem jeden z najważniejszych startów w tym roku – mistrzostwa Polski do lat 23 w Ciechanowie. Jeszcze kilkanaście tygodni temu wydawało się, że będą faworytami nawet do medali. Jednak po tym, co się stało, może to graniczyć z cudem. Obaj zawodnicy przygotowują się do imprezy praktycznie sami, a efekty nie są rewelacyjne. Podczas niedawnych zawodów w Siedlcach, gdzie Nowak wraz z innym reprezentantem OKS-u Robertem Sucheckim, udali się bez trenera, Nowak osiągał dużo gorsze wyniki od swoich rekordów życiowych. – Przystąpiliśmy do przygotowań do Mistrzostw Polski z dużymi nadziejami, ale teraz nie wiem, jak to będzie wyglądało. Jeśli klub faktycznie chciał rozstać się z trenerem, mógł to zrobić po tych zawodach, a nie tuż przed nimi, bo teraz my jesteśmy daleko od naszego celu – mówi Magiera.
Brak w klubie trenera Święcickiego nie podoba się też niektórym rodzicom zawodników. Ich również zaskoczyła cała sytuacja.

– Trener Święcicki był dobry w tym, co robił, co było widać po wynikach choćby mojego syna. On robił systematyczne postępy, które niedawno przyniosły mu medale mistrzostw Polski. Na razie postępuje zgodnie z tym, jak ćwiczył z trenerem Święcickim i póki co nie ma powodu do obaw, ale z tego co wiem, u innych zawodników pojawiły się już pierwsze problemy. Zawodnik, z którym Robert był ostatnio na turnieju w Siedlcach, miał wyniki gorsze o blisko 30 kilogramów. Tego nie można chyba tłumaczyć chwilowym spadkiem formy, tylko poważnym regresem. I tego właśnie boję się u mojego syna. Obawiam się, że może być źle prowadzony i wszystko, na co do tej pory ciężko pracował, zostanie zaprzepaszczone – mówi Hanna Marcicka, mama Roberta Sucheckiego.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że obecny opiekun sekcji podnoszenia ciężarów nie ma odpowiedniej licencji do prowadzenia zawodników i nie może oficjalnie uczestniczyć w ich przygotowaniach do zawodów i wspierać ich podczas nich. – Żal mi przede wszystkim chłopaków, bo ostatnio przepadają im kolejne zawody, a to ma wpływ na przygotowanie do najważniejszych imprez w sezonie. Na treningu nie wyćwiczy się tego samego co podczas startu – przyznaje były opiekun OKS-u.

Bez odpowiedzi

O powody rozstania z trenerem Święcickim chcieliśmy zapytać prezesa klubu Janusza Golińskiego i członków zarządu OKS-u. Niestety, bezskutecznie. Co prawda przy pierwszej próbie prezes Goliński obiecywał wspólne spotkanie z jednym z członków zarządu, jednak na drugi dzień zmienił zdanie
i – zasłaniając się zmianą procedur komunikacji klubu z mediami – poprosił o przesłanie pytań do klubu drogą mailową. Mail zawierający konkretne pytania wysłaliśmy w czwartek 18 maja, ale działacze OKS-u najwyraźniej nie chcieli być partnerem do rozmów na trudne tematy. Do tej pory nie uzyskaliśmy żadnej odpowiedzi…

Klub będzie musiał wziąć odpowiedzialność za przygotowanie do czerwcowych Mistrzostw Polski Tomasza Magiery i Michała Nowaka. Celem tego ostatniego były też Mistrzostwa Europy do lat 23, a Robert Suchecki zamierza wystąpić w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl