Przetrwamy dzięki ludzkiej dobroci

DRAMATYCZNA SYTUACJA FINANSOWA SCHRONISKA W CELESTYNOWIE.

Schronisko powstało 60 lat temu, bo dobrzy ludzie założyli je w czynie społecznym. Teraz placówka jeszcze bardziej potrzebuje pomocy. – Brakuje pieniędzy na utrzymanie schroniska. Zwalniamy pracowników, ograniczamy rachunki do minimum, a zwierzęta przyjmujemy w wyjątkowych sytuacjach – podkreśla Łukasz Balcer, dyrektor Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Celestynowie.

AGNIESZKA JASKULSKA

Pierwsze w Polsce społeczne schronisko dla bezdomnych zwierząt powstało w 1958 r. w Pruszkowie. W grudniu 1971 r. przeniesiono je do Celestynowa.

– W tym roku obchodzimy 60-lecie istnienia. Jednak zamiast świętować, walczymy o przetrwanie – podkreśla Łukasz Balcer. Schronisko przez wiele lat współpracowało z Otwockiem w ramach umowy dotyczącej opieki nad bezdomnymi psami i kotami, otrzymując na ten cel dotacje. W tym roku konkurs wygrało schronisko w Nowym Dworze Mazowieckim i to tam popłynęły miejskie pieniądze.

Schronisko, które nie otrzymuje wsparcia finansowego z samorządu, szybko popada w tarapaty. Taki los spotkał dotychczas prężnie działającą i organizującą wiele społecznych akcji placówkę w Celestynowie. – Dzięki wsparciu około 400 wolontariuszy aż 40 proc. znalezionych psów czy kotów odnajdowało właścicieli. Wolontariusze co sobotę wychodzą z ponad setką psów na spacer do lasu – wylicza Łukasz Balcer. Schronisko przeszło wiele remontów. – Nie jest to jakieś przygnębiające miejsce, dlatego mnóstwo przyjeżdżających do nas osób adoptuje zwierzaka – tłumaczy Balcer. I podkreśla, że do schroniska trafia wiele chorych, kalekich lub starych zwierząt, które wymagają długotrwałej opieki weterynaryjnej. – Tych zwierząt najczęściej nikt nie chce.

My o nie dbamy, zapewniamy im ciepłą budę, pełną miskę i leczenie – wylicza dyrektor.

Gdy schronisko w Nowym Dworze Mazowieckim wygrało konkurs, placówka w Celestynowie została na lodzie. – Nasza sytuacja finansowa stała się dramatyczna. Obecnie największym problemem są pieniądze na opłacenie faktur za leki, różne zabiegi i leczenie naszych podopiecznych. To wydatek rzędu ponad 10 tys. zł miesięcznie – zaznacza Łukasz Balcer. – Problemem są także wydatki związane z opłaceniem pracowników. Kilku musieliśmy już nawet zwolnić. Poza tym staramy się ograniczyć stałe wydatki m.in. rachunki za prąd, wodę, wywóz nieczystości, które miesięcznie sięgają ponad 5 tys. zł – tłumaczy dyrektor schroniska. Obecnie bezdomne zwierzęta przyjmowane są w wyjątkowych sytuacjach, np. po zmarłej osobie. Dotyczy to także psów i kotów z gmin, z którymi schronisko podpisało umowę w zakresie opieki nad bezdomnymi zwierzętami (Celestynów, Kołbiel, Wiązowna i Józefów).

Łukasz Balcer zapewnia, że zrobi wszystko, aby zwierzaki miały zapewnioną dobrą opiekę. – Pomaga nam mnóstwo ludzi z całej Polski, a także przedsiębiorcy. Bez ludzi dobrej woli zwierzęta nie miałyby szans. O naszej sytuacji dowiedziała się też modelka Joanna Krupa, która, tak jak poprzednio, zaangażuje się w pomoc. Najtrudniejszy jest czas do końca wakacji, bo wtedy wpłyną pieniądze z 1 proc. Wystarczy na podstawowe wydatki. Jednak na razie jesteśmy niemal bez pieniędzy.

Dlatego proszę ludzi dobrej woli o pomoc, wsparcie i ratunek dla naszych czworonożnych podopiecznych. Każda przekazana złotówka jest na wagę przetrwania i daje nadzieję na lepszą przyszłość. Pozwólcie nam ratować bezdomne, opuszczone i chore zwierzęta. Kto im pomoże, gdy nas zabraknie? – podkreśla dyrektor schroniska w Celestynowie.

Pomóż zwierzętom ze schroniska

  • Jeśli los chorych i bezdomnych psów i kotów nie jest ci obojętny, możesz im pomóc, wpłacając dowolną kwotę pieniędzy na konto bankowe PKO: 43 1020 1156 0000 7102 0061 5146 z dopiskiem: „Ratujmy Celestyniaki”. Można także wysłać SMS pod numer: 72365 o treści: S10858 (koszt 2,46 zł z vat) Link do zbiórki: www.ratujemyzwierzaki.pl/ratujmycelestyniaki

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl