Szok! Nie wszystko przyjmuje PSZOK

KOLEJNY PROBLEM ZE ŚMIECIAMI.

Mieszkańcy Karczewa mają kłopot ze śmieciami. Skarżyli się już na podwyżki cen za ich odbiór i narzekali na zbyt rzadki wywóz odpadów zielonych. Teraz doszły jeszcze sztywne zasady obowiązujące w Punkcie Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK) i ostatnia „afera” – śmieci, których nikt nie odebrał przed długim majowym weekendem.

SYLWIA WYSOCKA

Niedawno na łamach „Linii” pisaliśmy o problemie odpadów zielonych, które zdaniem części mieszkańców karczewskich wsi odbierane są od nich zbyt rzadko. Władze odesłały wtedy mieszkańców do PSZOK-u, który znajduje się na terenie Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej przy ul. Ciepłowniczej 1 w Karczewie. Ale to nie zakończyło sprawy.

Z odcinkiem i umiarem

Okazuje się, że w kwestii samych zasad obowiązujących w PSZOK-u także pojawiły się problemy. Od pewnego czasu mieszkańcy Karczewa, m.in. w listach do burmistrza, zaczęli skarżyć się na nowe regulacje, które obowiązują w Punkcie. Z relacji mieszkańców wynika, że obsługa nie tylko domaga się od przywożących odpady okazania dowodu wniesienia ostatniej opłaty za ich odbiór, ale także wyznacza limity śmieci, które można przywieźć. Mieszkańcy nie ukrywają z jednej strony dezorientacji, z drugiej obawy, że nieprzyjęte odpady po prostu znajdą się w lasach. Burmistrz Karczewa zapowiedział, że będzie dyscyplinował firmę wywożącą śmieci i ustalającą limity, które nie wynikają z żadnych zapisów regulaminu. Jednak podczas posiedzenia jednej z majowych komisji rozwoju gospodarczego i ochrony środowiska, na której obecni byli przedstawiciele firm śmieciowych, okazało się, że wprowadzenie pewnych ograniczeń nie jest bezpodstawne.

Jak tłumaczy przewodniczący komisji rozwoju Piotr Trzaskowski, z relacji firm wynika, że część mieszkańców systematycznie chce pozbywać się w PSZOK-u hurtowych ilości odpadów budowlano-remontowych. Tymczasem we wprowadzonym
w lutym 2018 roku regulaminie przyjmowania odpadów określono, że w PSZOK-u przyjmowane są śmieci powstające wyłącznie w gospodarstwach domowych położonych na terenie gminy Karczew po okazaniu ostatniego potwierdzenia dokonania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Nie mogą to być odpady pochodzące z działalności gospodarczych oraz, co jest jasno sformułowane, wszelkie śmieci w ilościach hurtowych. Stąd m.in. przyjmujący odpady sporządzają dokument potwierdzający ich odbiór, który zawiera adres pochodzenia śmieci i ich ilość.

Majówka z workami

Kiedyś zwały śmieci szpeciły okolice cmentarza w Otwocku przy skrzyżowaniu ulic Andriollego i Pułaskiego, co było widoczne zwłaszcza przed świętami, gdy mieszkańcy urządzali w domach wielkie sprzątanie. Oko spieszących na rezurekcję „cieszył” wtedy np. widok odpadów poremontowych, zwłaszcza sedesów. Podobne atrakcje mieli teraz mieszkańcy Karczewa, którzy na majówkę zostali pozostawieni z workami niezebranych w terminie śmieci. Opóźnienia w odbiorze odpadów trwały kilka dni.

Przedstawiciele firm, które wygrały przetarg, na wspomnianym posiedzeniu komisji rozwoju tłumaczyli tę sytuację poważną awarią i nadzwyczajną okolicznością. Mieszkańcy są jednak wyraźnie poirytowani. „Firmy nas nie rozpieszczają pod kątem finansowym, ponieważ co i rusz podnoszą ceny, mamy więc prawo oczekiwać profesjonalnej usługi” – napisał na swoim profilu w mediach społecznościowych radny Michał Rudzki, domagając się od burmistrza Karczewa wyjaśnienia sprawy oraz informacji, czy gmina jako strona umowy zamierza wyciągnąć konsekwencje wobec niezrealizowania jej postanowień.

Sprawa śmieci i współpracy z firmami odbierającymi odpady ma niebawem wrócić do publicznej debaty w Karczewie. Te kwestie mają być tematem kolejnych obrad połączonych komisji rady miejskiej.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl