Szukają milionów na Moczydło

PLAN ZAGOSPODAROWANIA TERENU WOKÓŁ JEZIORKA

Wizualizacja zagospodarowania terenu wokół jeziora Moczydło naprawdę robi wrażenie. Tyle tylko, że na urzeczywistnienie wizji potrzeba pieniędzy, których Karczew nie ma. Gdy pojawiła się możliwość pozyskania dofinansowania, władze gminy postanowiły z niej skorzystać. Nawet jeśli będzie to oznaczało konieczność „przesunięcia” istniejącego obok boiska.

SYLWIA WYSOCKA

O zagospodarowaniu terenów wokół karczewskiego jeziorka mówi się od kilku lat. Latem relaksują się tu i wypoczywają nie tylko mieszkańcy Karczewa. Coraz częściej nad Moczydłem odbywają się plenerowe imprezy kulturalne i sportowe. Wypoczynek nad wodą przyciąga wędkarzy, ale także rodziny z dziećmi i młodzież. Tereny warto by nieco ucywilizować, ciekawie zagospodarować, stworzyć odpowiednią infrastrukturę. Tę opinię podzielają zarówno korzystający z uroków jeziorka mieszkańcy, jak i przedstawiciele organizacji, które sprawują pieczę nad częścią terenów wokół niego, czyli Koła Wędkarskiego nr 25 w Karczewie i klubu sportowego Mazur Karczew. – Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, bo nam nie chodzi o to, żeby poprzez nadmierną ingerencję zatracić naturalne piękno przyrody – zastrzega prezes koła wędkarskiego Marek Trzaskowski.

Prawie jak w Łazienkach Królewskich

Koncepcja zagospodarowania terenu wokół Moczydła została stworzona na zlecenie karczewskiego urzędu w ubiegłym roku. Wstępnie obejmuje obszar ponad 10 ha, a szacowane koszty jego zagospodarowania wynoszą blisko 13 mln zł. Założenia koncepcji obejmują powstanie: alejek spacerowych, plaży, wodnego placu zabaw dla dzieci, kortów tenisowych, ścianek wspinaczkowych, skateparku, obiektów hotelarskich i kawiarni. Oczywiście to wszystko mogłoby powstać nad jeziorem pod warunkiem znalezienia wspomnianych kilkunastu milionów złotych w budżecie gminy, pozyskania inwestora lub otrzymania zewnętrznego dofinansowania.

Ta ostatnia możliwość właśnie się pojawiła. Wprawdzie nie jest to takie dofinansowanie, które pozwalałoby w całości zrealizować koncepcję, ale umożliwiłoby ono rozpoczęcie pierwszego etapu zagospodarowania terenów. Chodzi o ogłoszony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej konkurs, w którym do pozyskania są pieniądze z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020. Karczew postanowił powalczyć o dotację w wysokości 2 mln 344 tys. 385 zł na pierwszy etap zagospodarowania terenów nad Moczydłem. Projekt
w całości został obliczony na 3 mln 518 tys. (w tym 1 mln 174 tys. 500 zł to wkład własny gminy).

Zdając sobie sprawę z braku możliwości finansowych jednorazowego zagospodarowania całego terenu, władze Karczewa postanowiły prace wokół jeziora podzielić na etapy. Na początek planują budowę ścieżek pieszych i pieszo-rowerowych w oazie zieleni. Powstaną: altana grillowa, plenerowa siłownia, „Łąka owadów” dla dzieci, a także pomosty dla spacerowiczów i wędkarzy. – Będą dwie główne aleje, po których dzieci i młodzież będą mogli jeździć np. na rolkach. Jedna z nich prowadziłaby przez całą długość terenu otoczonego jeziorem. Na jej końcu będzie okrągła pergola z ławkami, stolikami, grillem. Dalej są kolejna okrągła strefa fitness, plac zabaw dla małych dzieci, na który gmina złożyła wniosek o dofinansowanie z tzw. programu OSA, plaża z dwoma pomostami – mówi wiceburmistrz Bartłomiej Tkaczyk.

– Druga, krótsza aleja kończy się tzw. pomostem ślubnym, na którym młoda para może zrobić sobie zdjęcia w pięknej scenerii. Pozostałe ścieżki będą utwardzone materiałem przypominającym ten, który jest w Łazienkach Królewskich w Warszawie (utwardzony żwir wygodny do chodzenia). Najbardziej kosztowna część projektu to drzewa i krzewy (ponad 1 mln 600 tys. zł) oraz trawiaste boisko – dodaje Tkaczyk.

Koncepcja bez konsultacji

Gdy doszło do opiniowania przez komisję projektu uchwały, która umożliwiałaby podjęcie starań o dofinansowanie, pojawił się problem. Wprawdzie radni wielokrotnie na komisjach podejmowali temat uatrakcyjnienia terenów rekreacyjnych, nie spodziewali się jednak, że koncepcję zagospodarowania zobaczą tuż przed składaniem wniosku. Co więcej, mieli opiniować plany, których nie widzieli także wędkarze i sportowcy działający i inwestujący na tym obszarze. Mazur Karczew całkiem niedawno odnowił i ogrodził boisko nad jeziorem, obliczając koszty przedsięwzięcia na ok. 80 tys. zł.

Projekt uchwały miał znaleźć się na sesji 24 maja, żeby do 29 maja złożyć wniosek o dofinansowanie. W trybie pilnym zwołano więc kolejne posiedzenie komisji. Uczestniczyli w nim także przedstawiciele koła wędkarskiego i klubu sportowego. Mimo początkowych obaw związanych m.in. z boiskiem
i wspomnianymi nakładami poniesionymi przez klub udało się dojść do porozumienia. Sportowcom obiecano przesunięcie boiska z wykorzystaniem tego, co uda się odzyskać z elementów technicznych, a wędkarzom, że będą mieli dostęp do jeziora na podobnych zasadach co teraz.

– Boisko piłkarskie zostanie trochę przesunięte, bo zdaniem projektantki obecna lokalizacja zakłóci ciągi komunikacyjne i uporządkowanie przestrzeni, jednak będzie ono spełniało warunki do prowadzenia rozgrywek – przekonują władze gminy. Cały teren zostanie wyposażony
w obiekty małej architektury, takie jak: ławki, kosze, stojaki na rowery, stałe leżaki miejskie oraz tablice edukacyjne.

Ostatecznie rada miejska zgodziła się upoważnić burmistrza do zgłoszenia przedstawionej koncepcji w konkursie na dofinansowanie. – Mamy nadzieję, że jeśli projekt zostanie zakwalifikowany (rozstrzygnięcie nastąpi jesienią), będzie to pierwszy krok do realizacji dużego, ponad 12-milionowego projektu – podkreśla wiceburmistrz Tkaczyk. Niestety, istnieje też ryzyko, że projekt zostanie odrzucony już we wstępnej ocenie. Niewielka działka znajdująca się w środku terenu do zagospodarowania nie jest własnością gminy Karczew. A to może zdyskwalifikować projekt.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl