Awantura przy budowie drogi

Drogowe inwestycje zawsze wzbudzają zainteresowanie. Ale podczas prac w okolicy powstającego mostu przez Świder emocje sięgnęły zenitu. Awantura, w którą wdali się jeden z mieszkańców i operator koparki, zakończyła się interwencją karetki i policji.

AGNIESZKA JASKULSKA

W poniedziałek, 4 czerwca na ul. Jana Pawła II na wysokości PKP Świder pomiędzy nowym mostem przez Świder a ul. Majową rozpoczął się kolejny etap jednej z największych inwestycji w Otwocku. Powstaje tu dojazd do mostu. Kilkuosobowa ekipa rozpoczęła prace przygotowawcze. Robotnicy zdejmowali stare płytki, którymi była wyłożona droga.

– Wykonawca, inwestor ani żadne władze czy instytucje nie powiadomiły nas, że w poniedziałek rano nasza ulica zamieni się w piaskownicę. Nikt nie wiedział, że nie da się wyjechać z posesji, auta będą zakopywały się w piasku i nie będzie można tamtędy przejechać rowerem ani wózkiem z dzieckiem – żali się mieszkająca w okolicy pani Dorota.

Pani Sylwia zbulwersowana zadzwoniła do redakcji. – Wykonawca powinien wywiesić jakąś informację, że tego dnia rozpoczną się prace i mieszkańców czekają utrudnienia. Nie było żadnych znaków ani tablic informacyjnych, a teren, gdzie rozpoczęto roboty, nie był ogrodzony. Dopiero po naszych interwencjach wy- dzielono teren, po którym jeździła koparka i gdzie prowadzono prace. Przecież to nie było bezpieczne dla miesz- kańców, którzy wychodzili z domu wprost na plac budowy – zaznacza.

Emocje sięgnęły zenitu

Po południu czara goryczy się przelała. – Wracałem do domu skuterem. Niedaleko domu utknąłem w piachu. Poprosiłem pracowników, aby pomogli mi przepchnąć skuter na posesję. To było zaledwie kilkadziesiąt metrów. Niestety, zamiast kulturalnej odmowy lub pomocy usłyszałem drwiny i chamskie odzywki – irytuje się 38-letni pan Zbyszek.

Zachowanie pracowników wyprowadziło go z równowagi. – Nigdzie nie było tablic informujących, kto prowadzi prace. Dlatego poprosiłem robotników o numer telefonu do kierownika budowy – tłumaczy mężczyzna. Od słówka do słówka między pracownikami a 38-latkiem wywiązała się awantura. – Operator koparki wyskoczył do mnie. Odepchnąłem go i po prostu uciekłem. Ledwo wbiegłem do domu, na ulicy pojawiły się karetka pogotowia i policja. Funkcjonariusze zatrzymali mnie. W komendzie usłyszałem zarzut uszkodzenia ciała, za co grozi nawet pięć lat więzienia. Jest to dla mnie szokujące tym bardziej, że nie doszło do rękoczynów ani przemocy fizycznej – zapewnia pan Zbyszek.

Sprawa nie jest jednak taka oczywista. – W czasie robót na ul. Jana Pawła II doszło do kłótni pomiędzy mieszkańcem Otwocka a 50-letnim operatorem koparki, podczas której został on zraniony w klatkę piersiową ostrym narzędziem. Rana okazała się powierzchowna – tłumaczy nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Funkcjonariusze ustalają, jakim narzędziem został zraniony operator, bo na miejscu zdarzenia nie znaleziono takiego przedmiotu. – 38-latek usłyszał zarzut uszkodzenia ciała. Wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia – zaznacza nadkom. Daniel Niezdropa.

Mieszkańcy interweniowali m.in. w starostwie powiatowym, otwockim urzędzie miasta, u radnych i w Zarządzie Dróg Powiatowych. W środę, 6 czerwca radni z komisji gospodarki miejskiej przyjęli wniosek do prezydenta o lepszy nadzór nad sposobem realizacji inwestycji. Chodzi m.in. o to, żeby firmy, które planują rozpocząć prace, wcześniej informowały mieszkańców o terminie ich rozpoczęcia.

To dopiero początek utrudnień

Tym razem zabrakło dobrej woli i zdrowego rozsądku po obydwu stronach. Wykonawca był przekonany, że mieszkańcy wiedzą o pracach.

– Z tego, co wiem, odbyło się spotkanie z radnym z tego rejonu, podczas którego była mowa o rozpoczęciu prac – tłumaczy Tomasz Szczygieł z otwockiej firmy Towemo, która prowadzi prace podczas kolejnego etapu inwestycji. – Mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość, a nie atakować naszych pracowników. W pierwszym tygodniu rozpoczęły się prace przygotowawcze, dlatego na miejscu była kilkuosobowa ekipa. Zdejmowaliśmy nawierzchnię z drogi, ale prace nie objęły chodnika ani wjazdów na posesje. Był także wydzielony i utwardzony pas, po którym mogły przejechać samochody – zapewnia. – Niestety, specyfika tej inwestycji i terenu jest taka, że grunt jest tam piaszczysty. Nie da się uniknąć utrudnień i uciążliwości, które czekają mieszkańców w najbliższych tygodniach. Postaramy się jednak, aby odczuli je w jak najmniejszym stopniu – podkreśla Szczygieł. I dodaje, że lada dzień na ulicy pojawi się nawet ponad 100 robotników i ciężki sprzęt budowlany.

Prace zaczną nabierać tempa, bo firma musi dotrzymać terminu. – Przewidujemy, że do końca września wszystkie prace związane z budową mostu i dróg dojazdowych będą ukończone – mówił podczas podpisania umowy dyrektor ZDP Marek Płaczek.

W tym tygodniu ulica zostanie rozkopana wzdłuż posesji, przez co wjazd na nie będzie utrudniony, a w niektórych dniach niemożliwy.

– Od strony ul. Majowej będziemy robili kanalizację sanitarną, a od strony rzeki kanalizację burzową. Po drugiej stronie mostu będą trwały takie same prace – wylicza Szczygieł. W kolejnych etapach prac, gdy będzie prowadzona stabilizacja drogi, zostanie ona zupełnie zamknięta dla ruchu. – Nie zamkniemy całego odcinka w jednym czasie. Prace będą prowadzone etapami – zapewnia przedstawiciel wykonawcy. Mieszkańcy muszą więc uzbroić się w cierpliwość.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl