Sunia uwięziona w studni

CELESTYNÓW: NIETYPOWA INTERWENCJA OCHOTNIKÓW ZE STRAŻY POŻARNEJ.

Żałosne skowyczenie z dna studni niosło się echem po okolicy. Na szczęście wołanie o pomoc suni usłyszała jedna z okolicznych mieszkanek, która wezwała policję i strażaków. Na ratunek
uwięzionej suczce ruszył druh Dariusz z OSP Celestynów. Teraz policja prowadzi dochodzenie i ustala, czy ktoś specjalnie wrzucił ją do studni, czy wpadła tam przypadkiem.

AGNIESZKA JASKULSKA

Sunia nie jest bezpańska i ma swój dom. Jednak w weekend przytrafiło się jej coś bardzo złego, co mogła przypłacić życiem. Utknęła w wodzie w studni na jednej z ogrodzonych posesji przy ul. Marii Dąbrowskiej w Glinie w gm. Celestynów. Żałośnie wzywała pomocy. Jej skowyczenie usłyszała w niedzielę, 17 czerwca, około godz. 11 jedna z okolicznych mieszkanek, która od razu powiadomiła policję i straż pożarną.

Na miejscu interweniowali stróże prawa i ochotnicy z OSP Celestynów. Strażak ratownik, druh Dariusz zakasał rękawy i po drabinie zszedł na dno studni. – Suczka była przestraszona, wyczerpana, ale cała i zdrowa. Prawdopodobnie spędziła w tej pułapce całą noc – tłumaczą ochotnicy z OSP Celestynów. Psinka była szczęśliwa, że stanęła łapkami na ziemi. Ochotnicy ogrzali ją kocem i próbowali osuszyć. Wtedy dosłownie czmychnęła w kierunku… swojego domu! – Okazało się, że ma właściciela i wróciła do domu, który znajdował się w okolicy – podkreśla nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. I dodaje, że teraz funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w kierunku znęcania się nad zwierzęciem.

Stróże prawa ustalają, w jaki sposób suczka znalazła się na dnie studni, która miała drewnianą pokrywę, czy ktoś umyślnie ją tam wrzucił, czy jednak zwierzę przypadkiem do niej wpadło.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.