Na mur-beton!

OTWOCK: ZAMIESZANIE WOKÓŁ MURALU.

Gdy zaczęto zamalowywać mural poświęcony żołnierzom wyklętym na ścianie budynku Szkoły Podstawowej nr 4 w Otwocku, podniosła się wrzawa i zaatakowano artystkę pracującą nad nową pracą. Tymczasem jest to część projektu związanego z obchodami 100-lecia niepodległości i ciekawą grą edukacyjną. Agresji nic nie usprawiedliwia, ale szkoda, że zabrakło wcześniejszej akcji informacyjnej.

PRZEMEK SKOCZEK

Oto projekt nowego muralu o tematyce patriotycznej, który pojawi się na budynku SP nr 4 w Otwocku – przedstawiamy jedynie jego fragment…
… zajmie on miejsce pracy poświęconej żołnierzom wyklętym, której zamalowanie budzi wiele kontrowersji

Miejska Gra Muralowa jest projektem związanym z edukacją i rozrywką. Mogą w nim uczestniczyć wszyscy mieszkańcy Otwocka i okolic, bez względu na wiek i umiejętności. Będzie składać się z kilkunastu murali znajdujących się w różnych częściach miasta, które należy odnaleźć. Organizatorzy chcieliby, aby mieszkańcy byli zaangażowani w powstawanie gry i uczestniczyli w malowaniu ścian. Całemu przedsięwzięciu mają towarzyszyć różne eventy oraz warsztaty dla najmłodszych. Zapraszają oni również do kontaktu osoby, które chciałyby upiększyć swoje prywatne ściany, np. murów lub domów i tym samym wziąć udział w grze.

Od koziołka do marszałka

Projekt dostał zielone światło i wsparcie od władz miasta i od pewnego czasu jest realizowany. Kilka murali autorstwa otwockiej artystki Pauliny Lulanny jest już gotowych, m.in. Koziołek Matołek na ścianie transformatora, na tyłach popularnego sklepu z artykułami dla dzieci, oraz kilkuczłonowa, reymontowska praca przy ul. Mysiej.

Chęć współpracy zgłosiła również Szkoła Podstawowa nr 4. Oddała do użytku ściany szkolnego budynku od strony ul. Zygmunta, do tej pory zamalowane m.in. symbolami narodowymi. Na jednej z nich widnieje hasło „Żołnierze Wyklęci”, są też portrety kilku z nich, w tym Witolda Pileckiego. Ponieważ szkoła ma za patrona Józefa Piłsudskiego, nowy projekt jest poświęcony właśnie jemu oraz 100-leciu odzyskania przez Polskę niepodległości.

Gdy prace ruszyły i zamalowano część szkolnego muralu, pojawili się agresywni młodzi ludzie. Byli zaskoczeni i oburzeni tym, co się dzieje. Świadkowie twierdzą, że dyskusja była głośna i bardzo nerwowa, ale szczęśliwie nie doszło do niczego złego. Ponoć pojawiły się również głosy o tym, że szkoła powinna wcześniej uzgodnić z nimi swoje plany. Wieczorem tego samego dnia zniszczono też mural na ul. Mysiej. Pojawiły się podejrzenia, że mogła to być forma odwetu.

Nie ma zgody na agresję!

– Pomysł terenowej gry historycznej bardzo nam się spodobał, zwłaszcza w roku obchodów 100-lecia niepodległej. Projekt muralu zaproponowany przez autorkę wkomponowuje się w koncepcję pracy szkoły i uhonorowanie jej patrona. „Czwórka” zmienia nieco charakter, przekształca się z gimnazjum w podstawówkę, będą tu uczęszczały też małe dzieci, nie tylko młodzież. Uznaliśmy, że to wymaga zmiany wyglądu szkoły, aby treści historyczne były bardziej czytelne i przystępne dla młodszych dzieci. Pozostajemy wierni wychowaniu w duchu patriotycznym i poszanowaniu dla historii i jej bohaterów – wyjaśnia Monika Sławińska, dyrektor SP nr 4.

Podkreśla również, że nie była to jej samodzielna decyzja. Zmiany zostały uzgodnione z miastem i radą pedagogiczną. Nikt nie zgłaszał sprzeciwu. – Jesteśmy zaskoczeni, że ktoś może protestować przeciwko tak chlubnej idei, a tym bardziej w taki sposób. Żywię nadzieję, że wynikało to tylko z niewiedzy i nieświadomości osób protestujących, które nie zrozumiały naszych intencji. O wszystkim można rozmawiać i jestem dostępna dla interesantów, ale nikt do mnie w tej sprawie nie przyszedł. Natomiast doświadczyliśmy zachowań agresywnych zamiast dialogu. Nie ma naszej zgody na agresję! – zdecydowanie podkreśla dyrektorka „Czwórki”.

Opinie są podzielone

Jak zwykle w takich sytuacjach zawrzało też w internecie. Komentarze są bardzo różne, od opinii krytycznych na temat dawnego malunku („Jeśli ten mural zamierzają zamalować i poprawić to spoko. Postaci namalowane są niefortunnie. Jeden ma zeza, drugi podobny zupełnie do nikogo”), po oburzenie („To jest totalny brak szacunku dla cudzej pracy. Na Czwórce jest jeszcze wiele ścian i murów, które można zagospodarować”). Skontaktowaliśmy się z autorem starej pracy, Jakubem, ale powiedział, że nie chce komentować całej sprawy.

Na razie trwa impas. Częściowo zamalowana ściana czeka. Emocje – mamy nadzieję – są wyciszane. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że część szkolnych ścian wymaga odświeżenia. Szkoła rozważa przy tej okazji także przemalowanie innych prac. Może właśnie na jednej z nich znajdzie się miejsce na żołnierzy wyklętych? Na pewno byłaby to wówczas praca o wysokich walorach artystycznych.

Komentarz autora

  • Można zrozumieć, że zamalowany mural jest dla wielu osób ważny, utożsamiają się one z jego symboliką i oczekują poszanowania. Ataki wandalizmu czy agresji są zawsze godne pożałowania, jednak w tym przypadku nietrudno było taką reakcję przewidzieć. Trochę szkoda, że szkoła nie zadbała o wcześniejszą akcję informacyjną. Być może wówczas nie doszłoby do nich i na pewno otworzyłoby to drogę do dyskusji i kompromisu. Ufamy, że wciąż nie jest na to za późno. I liczymy, że Muralowa Gra Miejska przez ten incydent nie ucierpi.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl