Małżeństwo zginęło na przejeździe kolejowym

CELESTYNÓW: TRAGICZNY WYPADEK NIEDALEKO STACJI W ZABIEŻKACH

Pociąg staranował osobówkę. Samochód, którym podróżowało małżeństwo, nie zdążył zjechać z przejazdu kolejowego w Zabieżkach w gm. Celestynów. Uderzył w niego pędzący skład relacji Warszawa-Pilawa. Pociąg zatrzymał się dopiero 400 metrów dalej. W wypadku zginęła 35-letnia kobieta i jej 37-letni mąż, mieszkańcy Zabieżek. Osierocili czworo dzieci.

PAWEŁ MALINOWSKI

W niedzielę, 1 lipca małżeństwo z Zabieżek wybrało się m.in. na zakupy. Dlatego rodzice zostawili czworo dzieci pod opieką bliskich. Po godz. 10 wsiedli do forda i pojechali w drogę. Kiedy przejeżdżali przez tory, doszło do tragedii. Tuż przed godz. 11 ich samochód wjechał na przejazd kolejowy bez rogatek (z sygnalizacją dźwiękową i świetlną). Wtedy od strony Warszawy z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę nadjechał pociąg relacji Warszawa-Pilawa. 37-letni kierowca forda nie zdążył jeszcze zjechać z torów, gdy skład uderzył w auto. Pociąg zatrzymał się dopiero 400 metrów dalej. Na miejscu interweniowali: policja, prokurator, karetka pogotowia i straż pożarna, m.in. JRG Otwock, OSP z Celestynowa, Reguta i Kątów.

–Do wypadku na przejeździe kolejowym w Zabieżkach doszło około godz. 10.55. Śmierć na miejscu poniosło małżeństwo 37-letni kierowca i jego 35-letnia żona – mówi nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

 – To wielka tragedia. W domu zostało czworo dzieci, najmłodsze ma tylko kilka latek.Cała okolica jest wstrząśnięta tym, co się stało –mówi jedna z mieszkanek Zabieżek. – Na tym przejeździe kolejowym, zwłaszcza od strony Kątów, jest bardzo ograniczona widoczność. Przez przejazd, który znajduje się na wzniesieniu, przejeżdża się z duszą na ramieniu. W tym miejscu powinny być rogatki, a nie tylko sygnalizacja ostrzegawcza, która zresztą czasami nie działa. Być może teraz też miała awarię i przez to zginęli nasi znajomi, a ich dzieci zostały sierotami – załamuje ręce kobieta.

Śledczy wyjaśniają okoliczności i przyczyny tego tragicznego zdarzenia.

– Przejazd kolejowy w Zabieżkach nie jest chroniony zaporami, ale znajduje się tam sygnalizacja świetlna i dźwiękowa. Zbliżając się do przejazdu, kierowca powinien zachować szczególną ostrożność – podkreśla nadkom. Niezdropa.

PKP w dniu wypadku informowało, że kierowca nie zatrzymał się przed włączoną sygnalizacją, zignorował czerwone światło i wjechał pod nadjeżdżający pociąg. Śledczy rozpatrują różne scenariusze tego, co przyczyniło się do wypadku. – Bierzemy pod uwagę różne wersje zdarzenia m.in. to, że kierowca mógł zasłabnąć, nie zauważył nadjeżdżającego pociągu albo samochód miał awarię. Sprawdzamy także, czy sygnalizacja dźwiękowa i świetlna, która jest zamontowana na przejeździe, była sprawna – tłumaczą śledczy.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl