Dziewięć miesięcy bez chodnika

Mieszkańcy posesji przy ul. Świderskiej przez prawie rok nie mają chodnika, a ich domy są podmywane przez wodę, która gromadzi się w wykopie. Na poprawę sytuacji muszą poczekać do września.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

O niedokończonym remoncie chodnika przy ul. Świderskiej pisaliśmy wiele razy. Zamiast zakończonej do początku października 2017 roku inwestycji, w centrum miasta nadal jest plac budowy, na którym nic się nie dzieje. – Czekaliśmy cierpliwe, bo nie mieściło się nam w głowach, że taka patologia jest możliwa – mówią mieszkańcy domów przy tej ulicy, którzy przyszli na sesję rady miasta 29 czerwca, aby dowiedzieć się, kiedy to się zmieni.

– Był listopad 2017 roku. Ekipa zwinęła chodnik i sama też się zwinęła. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. Mamy wykopane rowy pod domami. Ulica Świderska jest blisko jezdni, więc cała woda, która powinna wpływać do niedrożnych studzienek, nie zatrzymuje się na krawężnikach, bo ich przecież nie ma, tylko wpływa do tych rowów wykopanych po odsunięciu chodnika. Sam już dwa razy wzywałem straż pożarną, żeby wypompowała wodę po ulewach – opowiadał pan Piotr.

– Budynek został wybudowany w 1924 roku. Wtedy nie budowało się tak jak teraz, w związku z tym jak taka masa wody zaczyna go podmywać, to wiadomo, co zaraz może się stać – obawia się mieszkaniec. – Jesteśmy dziewięć miesięcy bez chodnika. Tą ulicą jeżdżą autobusy, ruch jeszcze się zwiększył, gdy został zamknięty przejazd na ul. Majowej. Jest tam niebezpiecznie – dodaje pan Piotr.

– Sygnalizowaliśmy prezydentowi, że nie może być tak, że jeżeli trafi się nierzetelny wykonawca, miasto jest sparaliżowane i zagrożone jest bezpieczeństwo mieszkańców – mówił na sesji przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski. – Zwracaliśmy uwagę na opieszałość przy rozwiązaniu umowy z tą firmą i że jesteśmy nieskuteczni jako miasto w sytuacji, gdy ktoś wchodzi na budowę, nic nie robi przez trzy miesiące, a urząd miasta nie wyciąga konsekwencji. Po to jest przecież wykonawstwo zastępcze, żeby zabezpieczyć teren i wykonać chodnik na koszt wykonawcy – uważa Margielski.

Głos w imieniu wiceprezydenta Piotra Stefańskiego, któremu podlegają inwestycje w Otwocku, zabrał na jego prośbę naczelnik wydziału gospodarki komunalnej Andrzej Hałaczkiewicz. Tłumaczył on, że działania są podejmowane zgodnie z podpisaną z wykonawcą umową. To jednak nie zmienia faktu, że urząd miasta czekał dwa i półmiesiąca na wysłanie pisma ponaglającego do firmy. Dopiero 21 maja zostało skierowane pismo dotyczące rozwiązania umowy oraz naliczenia karnych odsetek za niewykonanie prac (nie były one realizowane od 3 października 2017 roku).

Kiedy chodnik w ul. Świderskiej będzie zrobiony? –Na przełomie lipca i sierpnia planujemy wyłonienie nowej firmy, która będzie miała 35 dni na zakończenie prac. Zakładając wariant optymistyczny, powinny one zakończyć się we wrześniu – mówi naczelnik. Wcześniej miasto musi podpisać porozumienie z powiatem, bo ul. Świderska jest drogą powiatową. Do czasu zakończenia prac Margielski zaproponował, aby na koszt miasta wysypać tam tłuczeń i tak uformować spadki, żeby domy nie były zalewane po opadach. Równolegle mają być prowadzone działania zmierzające do ogłoszenia przetargu, aby wyłonić nowego wykonawcę, który dokończy remont chodnika.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl