Konie słyszały

„KORONĘ KRÓLÓW” KRĘCĄ I U NAS

Dwóch konnych wojów eskortuje wóz jadący leśnym duktem. Gdy wjeżdżają w niewielki parów, słychać świst strzał, krzyki, spomiędzy drzew wyłania się kilkunastu jeźdźców i rozpoczyna się walka. Nagle nad wszystkim unosi się głos reżysera: „STOP! Robimy dubla!”

PRZEMEK SKOCZEK

Serial Telewizji Polskiej „Korona królów” zadebiutował 1 stycznia 2018 roku. Mimo kontrowersji okazał się absolutnym hitem. W pierwszej serii zrealizowano ponad 80 odcinków. Każdy oglądało około dwóch milionów telewidzów! Kolejne już powstają, aby po wakacjach fani mogli znów zasiąść przed telewizorami i emocjonować się dalszymi losami króla Kazimierza Wielkiego i jego dworu.

Mało kto zapewne zdaje sobie sprawę, że obok zamku w Bobolicach, który gra dawny Wawel, czy dekoracji w studio przy ul. Woronicza, wiele ujęć powstaje w okolicach Otwocka. Mamy tu piękne plenery, urzekającą dolinę Świdra i rozległe lasy, gdzie łatwo zaszyć się licznej ekipie, która nie niepokojona przez gapiów odtwarza realia sprzed kilku wieków. Jest jeszcze jeden wielki atut – bliskość Warszawy.

Świder pojawiał się w serialu już kilkakrotnie, ujęcia kręcono m.in. w okolicach mostu kolejki wąskotorowej oraz w Kopkach. Przed tygodniem ekipę „Korony królów” odwiedziliśmy z aparatem w lesie pod Celestynowem. To tam realizowano scenę napadu na wóz, który po krótkiej potyczce spłonął. Uspokajamy – w pobliżu cały czas byli strażacy. Nie zazdrościliśmy aktorom i statystom, którzy nosili grube opończe albo zbroje, bo upał tego dnia był sakramencki. A dubli, czyli powtarzania ujęć, całkiem sporo.

– Dobrze, całkiem dobrze wyszło, ale musimy powtórzyć, bo konie na chwilę się zatrzymały. Niech one jadą płynnie, a nie się zatrzymują, bo to psuje efekt – prosił Jacek Sołtysiak, jeden z dwóch (obok Wojciecha Pacyny) reżyserów serialu.

A mi przypominała się od razu słynna scena z „Misia”, w której grany przez Janusza Zakrzeńskiego reżyser krzyczał: „Czy konie mnie słyszą?!”. Konie na planie „Korony królów” najwyraźniej słyszały, ponieważ w kolejnym ujęciu pojechały płynnie.

Efekt wakacyjnej pracy filmowców fani będą oglądać już od września. Dwie ekipy pracują bardzo intensywnie, nie tylko we wspomnianych miejscach, ale i w Czechach oraz na dolnośląskim zamku Grodziec. Szykuje się ważna zmiana. Mateusza Króla w roli Kazimierza Wielkiego zastąpił Andrzej Hausner. To już władca nieco starszy, dojrzalszy, ale – tu uspokajająca opinia znajomych pań – ponoć równie przystojny.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl