Otwocki klimat nie dla sosen

OTWOCK: DRZEWA USCHŁY, BO WYBUDOWANO OBOK ŚCIEŻKĘ

Miały być ozdobą miasta, a trafią pod ostrze piły. Okazałe sosny przy ul. Armii Krajowej uschły po wybudowaniu obok ścieżki rowerowej. Na razie obumarło kilkanaście drzew, ale straty spowodowane przez niewłaściwie przeprowadzoną inwestycję mogą być większe.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Otwock szczyci się mianem miasta z dobrym, sosnowym klimatem, ale jak się często okazuje, jest to tylko puste hasło. O sosny w naszym mieście się nie dba, a przykładem są drzewa przy ul. Armii Krajowej, gdzie niedawno wybudowano ścieżkę rowerową. Można już z niej korzystać, ale niestety miejscami rowerem jedzie się wzdłuż uschniętych drzew. Widok jest przerażający. Wygląda to tak, jakby na sosny spadła jakaś zaraza… A to tylko efekt działań człowieka.

Opinia przyrodnicza

Podczas budowy ścieżki korzenie drzew zostały za bardzo podcięte i nie były już w stanie pobierać wody. Dlatego okazałe, zdrowe sosny uschły.

– Wszystko wskazuje na to, że stało się tak wskutek budowy ścieżki. Wtedy został uszkodzony system korzeniowy sosen – wyjaśnia w rozmowie z „Linią” leśniczy Jan Seremet.

Zwraca on uwagę, że przy opracowywaniu projektu ścieżki rowerowej wymagana jest opinia przyrodnicza, choć jak pokazuje życie, te opinie są obecnie trochę upraszczane i pomijane, o czym mówi nasz rozmówca. – Jeśli wykonawca inwestycji nie ma uwag wpisanych przed budową, to ucina korzenie swoją techniką. Przypuszczam, że w tym projekcie zabrakło opinii przyrodniczej – podejrzewa leśniczy. Sam ma uprawnienia do wydawania takiego dokumentu i podałby co najmniej dwa warianty tego, co należałoby zrobić. – Pierwszy, to utrzymanie poziomu ścieżki w odniesieniu do poziomu jezdni. Wtedy zachodzi jednak konieczność wycinki drzew, a to wiąże się z opłatami i konsekwencjami. Drugi wariant, uwzględniający zachowanie drzew, przewiduje wykonanie ścieżki w sposób falisty (tzn. podnosi się jej przebieg tam, gdzie występują korzenie–przyp. red.) Są specjalne ekrany chroniące, siatki, które się do tego dodatkowo wykorzystuje. Ale do takich spraw trzeba podchodzić w sposób zdecydowany, a nie, że jakoś to będzie. Było do przewidzenia, że te drzewa uschną – uważa Seremet. Zapytaliśmy leśniczego, czy można było uratować sosny? – Jak najbardziej tak, robiąc ścieżkę w sposób falisty – odpowiedział.

Wysokie kary

Zgodnie z obowiązującymi przepisami za zniszczenie drzew naliczane są kary pieniężne. Ich wysokość zależy od gatunku drzewa i grubości jego pnia. Ścieżka rowerowa została wybudowana na koszt miasta i to miejscy urzędnicy z prezydentem powinni nadzorować wykonywane prace od momentu przygotowania projektu aż do zakończenia budowy. Jednak w tej sytuacji największe konsekwencje może ponieść wykonawca. Opłata za zniszczenie drzewa o obwodzie do 100 cm włącznie w przypadku, gdy jest to sosna, wynosi 25 zł za 1 cm obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm. Dla drzew o obwodzie od 101 cm wzwyż stawka wynosi 30 zł z 1 cm obwodu pnia. Na odcinku od ul. Narutowicza do ul. Pułaskiego uschło już kilkanaście sosen. Nie wykluczone, że to samo może stać się z kolejnymi drzewami, które rosną przy ścieżce rowerowej. Jeżeli stanie się tak w ciągu trzech lat, nadal mogą być wyciągane konsekwencje prawne i naliczane kary.

Szkodnik atakuje

Uschnięte sosny to dopiero początek problemu. Drzewa powinny zostać jak najszybciej wycięte, bo atakuje je szkodnik – cetyniec. – Te małe korniki uszkadzają obumarłe drzewa, szybko się rozmnażają i następne przenoszą się na zdrowe drzewa Otwock: Drzewa uschły, bowybudowano obok ścieżkę – wyjaśnia Seremet. Dlatego według leśniczego uschnięte sosny kwalifikują się do jak najszybszego usunięcia. Podobnie jak drewno złożone w pasie kolejowym (pozostałości po wycince drzew wzdłuż torów kolejowych w związku z modernizacją linii PKP – przyp. red.).

 – Drewno iglaste po ścięciu nie powinno znajdować się wrejonie wycinki dłużej niż do 15 maja. To jest taka umowna data, bo kiedy wiosna przychodzi wcześniej i robi się ciepło, trzeba je usunąć szybciej. Cetyniec rozmnaża się masowo i atakuje zdrowe drzewa – ostrzega leśniczy.

Wnioski na przyszłość

Sosny przy ul. Armii Krajowej już uschły, ale można w przyszłości można uratować inne drzewa w pobliżu, gdzie będą gdzie prowadzone inwestycje. – Trzeba uczulić urząd miasta, żeby przy wykonywaniu projektów inwestycji na terenie Otwocka wymagana była opinia przyrodnicza i powiadomienie o tym klubu ekologów – radzi Seremet, który należy do Klubu Ekologicznego „Otwockie Sosny”. – Władze miasta mają prawo ustanowić na swoim terenie takie przepisy i każdy musi się do nich dostosować – dodaje. Przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski, który o sprawie uschniętych drzew jako pierwszy zaalarmował leśniczego, zadeklarował, że w najbliższym czasie zostanie przygotowany projekt stanowiska rady do prezydenta, w którym zaleci się wykonywanie opinii przyrodniczych do projektów inwestycji lokalizowanych przy istniejących drzewach. – Sosny to nasz największy skarb, dlatego naprawdę chce się płakać, gdy patrzy się na ul. Armii Krajowej i uschnięte drzewa, które miały być ozdobą zaprojektowanej ścieżki. Musimy zrobić wszystko, aby takie sytuacje nigdy więcej niemiały miejsca – komentuje Margielski.

Urząd milczy

Zwróciliśmy się do urzędu miasta z pytaniami w sprawie uschniętych sosen przy ul. Armii Krajowej. Próbowaliśmy ustalić, dlaczego przy projektowaniu ścieżki nie została wydana opinia przyrodnicza, kiedy zniszczone sosny zostaną wycięte, czy urząd miasta nałoży kary na wykonawcę tej inwestycji i jakie działania zamierza podjąć, aby w przyszłości nie dochodziło do podobnych zdarzeń. Niestety, do czasu zamknięcia tego numeru „Linii” nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl