Nie podlejesz bez wodomierza

Dopłaty do rachunków za wodę mocno uderzyły po kieszeni mieszkańców bloków Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Stały się też pretekstem do zakręcenie ujęcia wykorzystywanego do podlewania ogródków na osiedlu Stadion. – To wyjątkowa złośliwość – twierdzi jedna z mieszkanek. –Woda do ogródków nie wpływa przecież na wysokość dopłaty – podkreśla

SYLWIA WYSOCKA

Powodów wysokich dopłat do rachunków mieszkańcy doszukiwali się m.in. w zużyciu wody przez osoby rozliczające się na podstawie tzw. ryczałtów oraz wykorzystywania jej do podlewania ogródków. Na naszych łamach prezes OSM Józef Smorąg tłumaczył jednak, że różnica w odczycie wodomierzy w mieszkaniach i wodomierza głównego nie wynika ani z powodu rozliczeń ryczałtem, ani ze zużycia wody do ogródków, bo ta jest opomiarowana i oddzielnie rozliczana. Tym większe było wzburzenie kilkorga mieszkańców osiedla Stadion, gdy okazało się, że ujęcie, z którego korzystali do podlewania przydomowych ogródków, zostało nagle zakręcone.

– Prezes spółdzielni jasno powiedział, że dopłaty nie wynikają ze zużycia wody na potrzeby podlewania zieleni. Tymczasem od administratorki osiedla dowiedziałam się, że tuż po tym, gdy pojawiła się sprawa dopłat, zgłosili się do niej mieszkańcy domagający się zamknięcia ujęcia z powodu wysokich dopłat – mówi w rozmowie z „Linią” mieszkanka osiedla pani Maria. – Ujęcie zamknięto mimo, że woda z niego nie ma wpływu na te dopłaty. To jest kompletnie nie zrozumiałe. Dla mnie to jest czysta złośliwość wobec osób, które dbają o enklawy zieleni przed blokami. Skutek jest taki, że będąc starszą osobą muszę nosić wodę konewkami z domu – zwraca uwagę nasza Czytelniczka. – Zamiast cieszyć się, że ktoś o tę zieleń dba, złośliwie zamyka się dostęp do wody. Nie można podlać ogródka, nie można spłukać ptasich odchodów. Czuję się upokorzona tym, że ktoś uznaje, że ma być brudno, szaro i ma śmierdzieć. Tak nie wolno – irytuje się pani Maria.

Niestety, nie udało się nam skontaktować z administratorką osiedla, ale sprawę skomentował prezes Józef Smorąg. – To nieporozumienie. Takie sytuacje mogły się zdarzyć tylko tam, gdzie przy okazji odkryliśmy podłączenie, o którym nie wiedziała administracja. O ile wiem, faktycznie był tylko jeden taki przypadek w bloku przy ulicy Sportowej. To jest budynek, w którym mieszkańcy mają wysokie dopłaty, chociaż tak jak mówiłem, zużycie wody do podlewania ogródka na pewno nie mogło mieć wpływu na tak dużą różnicę w odczytach wodomierzy – zapewnia prezes. – Gdy założymy licznik na tym ujęciu, odkręcimy kurek i będzie można już korzystać z niego bez przeszkód – obiecuje.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl