Skatepark do luftu

OTWOCK: WYSTARCZYŁABY NAPRAWA CZY KONIECZNA JEST WYMIANA.

Radni żądają od prezydenta informacji, na co poszło 64 tys. zł w ramach remontu skateparku, skoro teraz urządzenia zostały zlikwidowane ze względu na ich zły stan techniczny. Wymagają naprawy lub wymiany, co ma kosztować ok. 300 tys. zł.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Czy ten rok będzie dla użytkowników skateparku stracony? Bo wakacje na pewno tak. Urządzenia, które tam były, zostały zdemontowane (pozostały dwa elementy), przestało działać oświetlenie. To następstwo przeglądu technicznego, jakiemu został poddany w tym roku skatepark. 18 marca kontrolę przeprowadziła wybrana przez urząd miasta osoba z uprawnieniami z firmy z Augustowa. Wykazała ona, że stan techniczny urządzeń jest zły i nie ma ekonomicznego uzasadnienia ich remontu. 19 kwietnia wiceprezydent Otwocka Piotr Stefański zwrócił się do rady miasta z prośbą o rozważenie przeznaczenia ok. 300 tys. zł na całkowite odtworzenie urządzeń w skateparku. Sprawa po raz kolejny była omawiana 26 lipca na komisji kultury, sportu i turystyki.

– Jak to jest możliwe, że kontrolę przeprowadziła osoba z firmy, która produkuje urządzenia i sporządziła dla miasta ofertę na 300 tys. zł. Najpierw stwierdzili, że elementy skateparku nie nadają się do naprawy i powinny zostać wymienione na nowe, a jak czytamy w przedstawionej nam dokumentacji, przez ostatnie lata miasto na remont tych urządzeń wydało ok. 64 tys. zł – bulwersował się na komisji przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

– Gdy czytam opinię specjalisty, że brakuje wkrętów, niektóre są niedokręcone, urwane, to jako radny z tego okręgu wziąłbym zięcia i byśmy to dokręcili. A tak to cud boski, że jeszcze nikt się tam nie zabił – mówił radny Wojciech Dziewanowski.

– Żeby po dziewięciu latach cały skatepark był do wymiany, to jest trochę za krótko, zważywszy, że co roku były pieniądze na naprawę drobnych uszkodzeń. A tu nagle okazuje się, że wszystko jest do luftu. Szkoda, że nie ma na komisji żadnego z pracowników urzędu miasta, bo może powiedzieliby nam, na co te pieniądze zostały wydane – przyznał radny.

W 2013 roku na remont urządzeń w skateparku przeznaczono 21 tys. 645 zł, rok później 15 tys. 800 zł, w kolejnych latach: 11 tys. 800 zł, 9 tys. 349 zł i 7 tys. 749 zł. Do tego dochodzą jeszcze koszty przeglądów technicznych.

– Jakie remonty przeprowadzano na skateparku za kilkadziesiąt tysięcy złotych, skoro w 2018 roku wszystkie urządzenia musiały zostać zlikwidowane z powodu złego stanu technicznego?! – dziwił się Margielski. Dlatego radny Dziewanowski zgłosił do prezydenta wniosek, który został na komisji przegłosowany, aby w trybie pilnym przekazał radnym informacje odnośnie do wykonania i kosztów remontu poszczególnych urządzeń skateparku w latach 2013-2018.

– Żądamy tych informacji – podkreślał Dziewanowski. Komisja złożyła też wniosek o przekazanie protokołów prac remontowych oraz przekazanie kopii umów i faktur z tych prac. – Trudno nam będzie podjąć decyzję, co dalej z tym skateparkiem, bo jeśli ma być remontowany za taką kwotę, jaka została nam przedstawiona, to jest to niedopuszczalne – skomentował propozycję prezydenta przewodniczący komisji kultury radny Jarosław Łakomski. – Za te pieniądze nie mamy o czym rozmawiać – dodał Dziewanowski.

– Jeżeli ktoś miałby gospodarskie podejście, to parę tych uszkodzonych elementów, które wykazała kontrola, takich jak niedokręcone śruby, brak wkrętów mocujących metalowe listwy czy odstające zakończenia listew, malunki, można by naprawić. Ale zamiast tego skatepark został zamknięty, a ktoś pisze, że nie ma ekonomicznego uzasadnienia dla przeprowadzenia remontu tych urządzeń – zwrócił uwagę Margielski.

Radni wyrazili też dezaprobatę dla postawy wiceprezydenta, który po raz kolejny nie stawił się na komisję i nie wyznaczył swoich przedstawicieli przy omawianiu sprawy ważnej dla otwockiej młodzieży. To ona ucierpi najbardziej w wyniku zlikwidowania w wakacje miejsca spotkań i wypoczynku.

A młodzież czeka i nie do końca rozumie, co się dzieje. „Bardzo niepokoi nas fakt, że nic się nie zmienia w sprawie remontu/modernizacji naszego miejsca… Użytkowanie skateparku jest zwyczajnie niebezpieczne, co swoją drogą już zakończyło się kilkoma poważnymi kontuzjami, w tym złamaniem kostki, za co na pewno będzie wytyczona sprawa sądowa przeciwko miastu. Uważamy, że stan skateparku, jeszcze w takiej lokalizacji, to wstyd dla miasta. Również fakt, że nic pozytywnego w tej sprawie się nie dzieje, nawet w roku, gdy są wybory samorządowe, zakrawa na słaby żart” – napisał w imieniu użytkowników skateparku Kacper Wielgosz.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl