Sucho wszędzie

POWIAT: ROLNICY SZACUJĄ STRATY.

Upalne lato nie cieszy rolników. Tegoroczne plony mogą być nawet o jedną piątą niższe. Największe straty susza spowodowała w uprawie zbóż.

ARTUR KUBAJEK

Klęska suszy stała się faktem. Jest nią dotkniętych większość gmin w Polsce. Komisje szacują straty w uprawach, resort rolnictwa przygotowuje pomoc finansową, a rolnicy informują o sytuacji na polach. Najnowsze dane pokazują, że tegoroczna susza dotknęła już ok. 120 tys. gospodarstw rolnych. Ministerstwo rolnictwa przyznaje, że w tej chwili rząd ma informacje o stratach, które przekraczają miliard złotych.

Trwa liczenie strat

Według najnowszych danych sytuacja jest coraz poważniejsza. 1 sierpnia w całym kraju działało 2046 gminnych komisji szacujących straty w uprawach. Najwięcej, bo 289, pracuje w województwie mazowieckim. Działały one również na terenie powiatu otwockiego, m.in. w gminach Osieck i Sobienie-Jeziory.

Dotknięci klęską suszy rolnicy z terenu gminy Osieck mogli zgłaszać wnioski o szacowanie szkód do 20 lipca. W sumie do urzędu gminy wpłynęło osiem zgłoszeń. Dotyczyły one strat wyrządzonych w uprawie m.in. owsa, pszenicy, kukurydzy i groszku.

– Komisja zakończyła pracę. Siedem wniosków zostało rozpatrzonych pozytywnie. Jeden odrzucono ze względów formalnych – zgłaszający nie dostarczył kompletu wymaganych dokumentów – mówi wójt Osiecka Karolina Zowczak. – Protokoły zostały już napisane. Czekają tylko na podpis przewodniczącego komisji. Po ich podpisaniu trafią do wojewody – dodaje Ewelina Rosłaniec powołana do komisji z ramienia Urzędu Gminy w Osiecku.

W gminie Sobienie-Jeziory urzędnicy czekali na zgłoszenia do 27 lipca. – U nas nie jest tak źle jak w innych częściach Polski. Mieliśmy trochę lokalnych opadów, które uratowały uprawy. Do urzędu gminy wpłynęło blisko 20 wniosków o oszacowanie szkód. Dotyczą one większości upraw zbóż – informuje wójt Sobień-Jezior Stanisław Wirtek.

Susza o wiele łagodniej obeszła się z sadami. – W tym roku będziemy mieli klęskę, ale urodzaju. Drzewa uginają się od jabłek. W ubiegłym roku w Polsce zebrano ich ponad 2,7 mln ton, w tym roku szacuje się, że będzie to blisko 4,5 mln ton. Nie wróży to dobrze cenom skupu – podkreśla wójt.

Będą wypłacane dotacje

Komisja po weryfikacji strat w terenie sporządza dla każdego producenta rolnego protokół oszacowania szkód. Na jego podstawie rolnicy będą mogli korzystać z różnych form pomocy, m.in. dotacji udzielanej przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Będzie ona wypłacana producentom rolnym, u których szkody powstałe w wyniku suszy objęły co najmniej 30 proc. danej uprawy. Niestety, nadal nie są znane propozycje stawek pomocy dla powierzchni poszczególnych upraw (na 1 ha). Zostaną one ogłoszone przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na dwa tygodnie przed terminem naboru wniosków, który również będzie określony przez ministra.

Będzie też można skorzystać z innych form pomocy, takich jak: kredyty preferencyjne na wznowienie produkcji, odroczenie terminu płatności składek w KRUS, ulgi w podatku rolnym, oraz wsparcia oferowanego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Wojewoda mazowiecki apeluje do prezydentów i burmistrzów miast oraz wójtów o bieżące składanie protokołów z oszacowania szkód. – Dziękujemy komisjom, które na bieżąco przekazują protokoły. Pozwoli to urzędowi wojewódzkiemu szybciej potwierdzić wystąpienie strat. Chcę zapewnić, że pracownicy są w gotowości, aby weryfikować protokoły oraz odpowiadać na pytania odnośnie do np. wypełniania protokołów – podkreśla wojewoda Zdzisław Sipiera.

W kontekście tegorocznej klęski suszy ministerstwo rolnictwa zapowiada zmiany w dotychczasowym systemie szacowania strat.

– Od przyszłego roku chcemy wprowadzić zobiektywizowany system ocen zjawisk w rolnictwie oparty na satelitsch europejskich. Obrazowania satelitarne mogą być ważną pomocą i narzędziem przydatnym w podejmowaniu decyzji w rolnictwie, ale również określaniu, jakie straty wyrządziła coraz bardziej nieprzewidywalna przyroda – mówi minister Jan Krzysztof Ardanowski.

Uważaj w lesie!

Susza panuje również w lasach. Według danych Laboratorium Ochrony Przeciwpożarowej Lasu, działającym przy Instytucie Badawczym Leśnictwa, na terenie Mazowsza mamy średni poziom zagrożenia pożarowego. Na terenie Polski zakaz wstępu wprowadzono w 34 z 430 nadleśnictw (stan na 9 sierpnia). Na Mazowszu obowiązują one w Nadleśnictwach Łąck i Marcule.
W Nadleśnictwie Celestynów nie ma ograniczeń wstępu do lasu, ale ze względu na rekordowo wysokie temperatury, a tym samym wzrost zagrożenia pożarowego, leśnicy apelują o szczególną ostrożność.

– Przebywając w lesie, nie zapominajmy o zdrowym rozsądku. Nie wjeżdżajmy na tereny leśne samochodami. Rozgrzany tłumik czy katalizator przy wysuszonej ściółce może być przyczyną pożaru. Ogień możemy zaprószyć również poprzez rzucony niedopałek, rozpalony w lesie grill czy ognisko. Nie tylko ze względów estetycznych, ale również wskutek zagrożenia pożarowego do lasu nie wyrzucajmy śmieci – apeluje nadleśniczy Nadleśnictwa Celestynów Artur Dawidziuk. – Las jest dla nas. Dla naszego bezpieczeństwa i przyrody korzystajmy z jego dobrodziejstw z rozsądkiem – podkreśla nadleśniczy.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl