Mała czy duża?

BUDOWA NOWEJ SZKOŁY W WÓLCE MLĄDZKIEJ.

Decyzja, że w Wólce Mlądzkiej zostanie zbudowana nowa szkoła z salą gimnastyczą i oddziałami przedszkolnymi już dawno zapadła. Teraz trwają dyskusje jak duży powinien być to obiekt.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

SP nr 8 przy ul. Żeromskiego w Otwocku cały czas grozi zamknięcie z powodów technicznych. Budynek, który wybudowano ponad 30 lat temu w czynie społecznym od początku był prowizorką. Mimo to, rodzice chętnie posyłają tam dzieci (od września będzie ich 213) i są zadowoleni ze współpracy z kadrą pedagogiczną. Wierzą, że nowy obiekt w końcu powstanie, nie tylko na papierze.
Dlatego też od początku kadencji na wniosek radnej Moniki Kwiek, przewodniczącej komisji oświaty, radni działają w tym kierunku. Najpierw przeznaczyli ok. 850 tys. zł na wykup gruntów przez miasto pod budowę nowej szkoły. Następnie ok. 180 tys. zł na wykonanie projektu i ok. 30 tys. zł na analizę demograficzną.

W tym roku zabezpieczyli w budżecie Otwocka 7 mln zł (o taką kwotę wnioskował prezydent) na budowę nowoczesnego obiektu szkolno-przedszkolnego z salą gimnsatyczną. Inwestycja uchwałą rady miasta została też wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej Otwocka, co ma być gwarancją, że jej budowa zostanie zakończona w kolejnych latach.

W ramach trzech koncepcji prezydent wybrał jeden projekt i na jego bazie zostało przygotowane pozwolenie na budowę. 7 sierpnia wiceprezydent Piotr Stefański ogłosił przetarg na inwestycje. Koszt pierwszego etapu zgodnie z wybranym przez prezydenta projektem oszacowano na 11 mln zł (bez hali sportowej i przedszkola budowa samej szkoły). Całość ma kosztować ok. 22 mln zł.

– Wybrany został najbardziej obszerny projekt. Dla mnie jest on trochę przemiarowywany. Jakie są możliwości finansowe jego realizacji? Nie został uwzględniony projekt za 7 mln tylko za 11 mln zł (pierwszy etap) – zwróciła się z pytaniem do zastępcy prezydenta, radna Kwiek, na komisji oświaty 8 sierpnia. – Ogłosiliśmy przetarg, żeby zobaczyć jakie oferty zostaną przez potencjalnych wykonawców złożone. Wtedy możemy zastanowić się czy i w jaki sposób znajdujemy dofinansowanie dla tej inwestycji. Czy ze środków własnych czy zewnętrznych, czy rozkładamy to zadanie na kolejne lata – odpowiedział Stefański.

– Tylko, że w ten sposób rozbudzamy nadzieje w mieszkańcach. Żebyśmy nie zakończyli na pierwszym etapie budowy, a potem okaże się, że dalej inwestycja nie będzie realizowana. Żałuje, że nie została zrobiona żadna analiza demograficzna, która by potwierdziła jak duży powinien to być obiekt, a od tego powinniśmy zacząć – zwróciła uwagę Monika Kwiek. Jak się okazuje analiza demograficzna została jednak wykonana, ale wtedy kiedy istniały jeszcze gimnazja. Potem takiego opracowania nie zrobiono.

Wiceprezydent przypomniał, że aby szkoła mogła być ekonomicznie prowadzona musi do niej uczęszczać przynajmniej 300 dzieci.

– Jeżelibyśmy mieli budować szkołę dla 180 do 200 dzieci i utrzymywać jeszcze inne dwie czy trzy takie same placówki, to jest to ekonomicznie nieuzasadnione. Jeżeli trzeba będzie zamknąć szkołę z punktu widzenia ekonomicznego, bo miasta nie będzie na to stać, to taką decyzję radni następnej kadencji pewnie będą musieli podjąć – stwierdził Stefański.

– Byłem, jestem i będę za budową szkoły w Wólce, ale nie molocha. 22 mln zł to nie 7 mln. Projektant powinien uwzględnić, żeby w przyszłości można było tę szkołę dobudować modułowo, kiedy Wólka Mlądzka będzie się rozwijać. Skoro wybraliście państwo najdroższy projekt czy będziecie w stanie pozyskać środki na budowę? – pytał radny Witold Wachnicki.

– Nie jest powiedziane, że oferta nie zostanie złożona poniżej kosztorysu. Jeżeli będzie brakowało miliona czy dwóch podejrzewam, że rada miasta nie będzie miała problemu, żeby wygospodarować brakujące środki – odpowiedział wiceprezydent dodając, że miasto stara się pozyskać środki zewnętrzne, ale konkretów nie podał.

– Musi być wykonana analiza demograficzna, z której jasno wynika wielkość obiektu który się buduje i później analiza jego utrzymania. Nie będziemy budowali szkoły, która będzie zagrażała istnieniu szkoły w Mlądzu i w Świerku. Szkoła w Wólce Mlądzkiej jest potrzebna, decyzja zapadła – budujemy. Teraz rozmawiajmy jaka ona ma mieć kształt. Jeśli chcemy być odpowiedzialni to musimy zoptymalizować tę szkołę i wyhamować z tymi aspiracjami, żeby ona powstała i nie zakłóciła procesów inwestycyjnych w mieście. Jak prezydent przedstawi dokumenty, o które prosiłem (komisja oświaty przegłosowała taki wniosek) to nawet możemy mówić o zachowaniu budowy w takim kształcie, tylko niech będzie to poparte analizami, a nie przysłowiowo „na gębę”, że jest dobrze to budujemy – mówił przewodniczący rady Jarosław Margielski.

Ustalono z wiceprezydentem, że po przedstawieniu takiej analizy będzie można rozstrzygać o dalszych losach finansowania szkoły. Aby uspokoić nastroje rodziców, którzy przyszli na komisję oświaty i żeby uciąć pojawiające się nieprawdziwe informacje na temat tej inwestycji, rada miasta na sesji 9 sierpnia, na wniosek radnej Moniki Kwiek, podjęła w tej sprawie stanowisko (patrz ramka).

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.