„Złomki” jadą pomagać

OTWOCK: DWIE OTWOCKIE ZAŁOGI W RAJDZIE CHARYTATYWNYM.

O ekipie Chłopaki Świdrzaki, która 1 września wyruszy z Katowic w 12 edycji rajdu Złombol, pisaliśmy już w „Linii”. Okazuje się, że nie są to jedyni otwocczanie biorący udział w tej imprezie. Do Grecji fiatem 125p pojedzie także załoga Czerwona Furia.

PRZEMEK SKOCZEK

Najlepiej pomaga się wtedy, gdy można to połączyć z dobrą zabawą, przygodą, wyzwaniem. Tak jest w przypadku rajdu charytatywnego Złombol, w którym od 11 lat, na starcie stają wiekowe samochody z krajów dawnego bloku wschodniego. Każda załoga wpłaca na konto organizatora minimum 1500 zł (te pieniądze najczęściej pochodzą od reklamodawców wykupujących powierzchnię reklamową na samochodach). Wszystkie środki trafiają do polskich domów dziecka. W tym roku w imprezie startuje ponad 800 ekip, łatwo więc policzyć, jak duża jest to pomoc finansowa.

Otwock reprezentują w tym roku dwie załogi.

Chłopaki Świdrzaki, czyli: Adrian Budner, Tomasz Ładno, Mateusz Więckowski i Paweł Ładno, ruszają polonezem caro z 1994 roku. Dwaj pierwsi brali już udział w tym rajdzie sześć lat temu, wówczas jechali skodą favorit.

– Jesteśmy w zasadzie gotowi, samochód jest sprawny i oklejony. Wspierają nas głównie lokalne firmy, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni – Fitness Klub Imperium, Molo Cars, Auto Handel Paweł Miszta, Centrum Terapii Ruchowej Kinetik, Mieszko Car, Stolar-Meb, Meblac, Myjnia Kropelka, Fal-Mal oraz Fotobudka Happy Event 4 You, Granity Krajewscy i Regalo – wymienia Adrian Budner.

Druga załoga to Czerwona Furia, która podróżuje jest fiatem 125p z 1990 roku. Za kierownicą zasiądą wymiennie Łukasz Boncler i Marek Waluszkiewicz.

Na Złombolu debiutowali rok temu, jadąc do Hiszpanii. Spodobało im się. – To świetna sprawa. Za rok też na pewno pojedziemy i liczymy na to, że zainteresowanie „Linii Otwockiej” pomoże nam w szukaniu sponsorów. Teraz mamy już zebrane pieniądze, ale od firm spoza Otwocka. To Fundacja Legii Warszawa, Studio Profil, B. i A. Kliś – pokoje gościnne w Torzymiu oraz Steel Alive – wyjaśnia Łukasz Boncler. – Auto niby na chodzie, ale jeszcze w proszku, pewnie do ostatniej chwili będę przy nim grzebał. Będzie jednak gotowe na czas – dodaje.

Trzymamy kciuki za chłopaków i już dziś zapowiadamy obszerną relację po ich powrocie. Ich wyjazd można też śledzić na facebookowych profilach obu załóg.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.