Śmiertelne potrącenie przy pasach

TRAGEDIA NA DRODZE KRAJOWEJ NR 17.

Do tego tragicznego zdarzenia nie musiało dojść! Kierowca renaulta na niemieckich rejestracjach pędził drogą krajową nr 17, gdy nagle zjechał na pobocze i potrącił kobietę. Mimo natychmiastowej pomocy medycznej 54-latka zmarła.

PAWEŁ MALINOWSKI

W piątek, 24 sierpnia po południu na oznakowanym przejściu dla pieszych na krajowej „Siedemnastce” doszło do tragicznego wypadku.

– Około godz. 16.30 na wysokości pasów przy skrzyżowaniu drogi krajowej nr 17 z ul. Parkingową w Wiązownie (na wysokości Emowa) została potrącona kobieta – mówi st. kpt. Maciej Aptacy, zastępca dowódcy JRG z otwockiej straży pożarnej.

Barbara N., 54-letnia mieszkanka Warszawy, chciała przejść przez pasy od strony Emowa w kierunku centrum Wiązowny. Przed przejściem dla pieszych zatrzymał się kierowca auta osobowego, który jechał od strony Warszawy w kierunku Kołbieli. Kobieta dopiero co weszła na pasy, gdy zza osobówki, która zatrzymała się przed przejściem, wyłonił się rozpędzony srebrny renault na niemieckich rejestracjach. Jego kierowca omijał samochód osobowy z prawej strony, gdzie znajduje się pobocze. Mężczyzna kierujący renaultem nie zdążył zahamować i z impetem uderzył w Barbarę N. Siła uderzenia była na tyle duża, że kobietę odrzuciło od samochodu i upadła kilka metrów dalej w rowie.

Renault zatrzymał się na drodze kilkadziesiąt metrów dalej. – Nie wiem, jak do tego doszło. Robert zawsze jeździł tak uważnie. Nie chciał uderzyć w osobówkę, która zatrzymała się przed nami, dlatego zjechał na pobocze. Wtedy przed maską nagle pojawiła się kobieta, w którą uderzył samochód. To było straszne – mówi przez łzy młoda Ukrainka, która jechała srebrnym renaultem
w kierunku Kołbieli.

Na miejscu błyskawicznie interweniowały służby. – Strażacy byli tam po trzech minutach, bo gasili pożar w lesie niedaleko miejsca tego zdarzenia – tłumaczy st. kpt. Maciej Aptacy. – Strażacy reanimowali potrąconą kobietę do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego. Niestety, mimo błyskawicznego udzielenia pomocy nie udało się jej uratować. Lekarz stwierdził zgon
– mówi st. kpt. Maciej Aptacy z JRG Otwock, która interweniowała na miejscu zdarzenia.

Przyczyny i okoliczności tego tragicznego w skutkach wypadku wyjaśniają policja i prokurator. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca renaulta był trzeźwy. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną zdarzenia była brawura.

W tym miejscu jest ograniczenie prędkości do 70 km/h. Na drodze nie było nawet śladów hamowania. Śledczy wyjaśniają m.in. to, dlaczego kierowca renaulta omijał samochód od strony pobocza drogi, a nie od strony osi jezdni. Sprawa znajdzie finał w sądzie. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym sprawcy grozi nawet osiem lat więzienia. Paweł Malinowski

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl