Zdrowiej… w oparach tytoniu?

PRZED SZPITALEM NIE PALIMY!

Aby wejść do szpitala powiatowego przy ul. Batorego w Otwocku, najlepiej zaopatrzyć się w… maskę gazową. Ławki przed głównym wejściem szczególnie upodobali sobie palacze i bez zaciągnięcia się cudzym dymkiem nie sposób wejść do szpitala.

SYLWIA WYSOCKA

Na problem zwróciła uwagę jedna z Czytelniczek „Linii”. „Od dwóch tygodni muszę odwiedzać chorą w szpitalu powiatowym przy ul. Batorego. Bardzo zdziwiło mnie to, że mimo iż jest to placówka, która ma pomagać ludziom wrócić do zdrowia, to aby wejść do szpitala, trzeba przejść przez kłęby dymu papierosowego, ponieważ przed wejściem zorganizowano palarnię, z której korzystają lekarze, pacjenci i ich goście – alarmuje w mailu do redakcji. „Nie wiem, czy palarnia oficjalnie się tam znajduje, ale w końcu to jest szpital, więc może ktoś powinien przenieść palarnię w inne miejsce!?” – sugeruje nasza Czytelniczka.

W słowach autorki maila nie ma przesady. Przystając na chwilę przed wejściem głównym do szpitala czy choćby pokonując szybkim krokiem odcinek od podjazdu do drzwi głównych, nie sposób uniknąć biernego palenia. Fragment zadaszonego podjazdu, gdzie zlokalizowane są dwie ławki oraz kosze na śmieci, to idealne miejsce do palenia zarówno dla pacjentów, których można poznać po „nieoficjalnym” ubiorze, jak i ich gości. Tabliczka na drzwiach wejściowych do placówki informuje wprawdzie o bezwzględnym zakazie palenia na terenie szpitala, ale palacze najwyraźniej interpretują to jako zakaz obowiązujący tylko w budynku.

Zgodnie z art. 5 tzw. ustawy antynikotynowej palenie wyrobów tytoniowych (także papierosów elektronicznych) jest zabronione na terenie zakładów leczniczych, dotyczy to także wejścia do szpitala. Poproszony o komentarz dyrektor ds. medycznych PCZ dr Tarun Kumar Mittal odpowiada półżartem: – Chciałbym gasić tylko takie „pożary” w naszym szpitalu.

Ale po chwili dodaje: – Niestety, ci palacze to dorośli, świadomi ludzie, którzy wiedzą, co robią, biorą za to odpowiedzialność zarówno zdrowotną, jak i materialną. Nie możemy stale przy nich stać i ich pilnować, nie chcemy także tych osób straszyć karami – mówi dyrektor Mittal. – Jako zarząd szpitala upominamy naszych pracowników oraz firmy wykonujące określone prace na terenie szpitala.

Apeluję również do samych palaczy, by narażając swoje zdrowie, nie narażali zdrowia innych osób. Proszę także tych, którzy są świadkami palenia, by w miarę możliwości zwracali uwagę osobom palącym. Tych, którzy jak Czytelniczka „Linii” są oburzeni sytuacją, osobiście przepraszam i zapewniam, że będę nadzorować to, co dzieje się przed szpitalem. Uczulimy naszych portierów, by zwracali uwagę na ten przykry problem – zapewnia dyrektor ds. medycznych PCZ w Otwocku dr Tarun Kumar Mittal.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.