Wyczyścili konto po wypłacie z bankomatu

Przez dekady złodziejski fach nierozłącznie kojarzył się z łomem i kominiarką. Jednak wraz z postępem technologicznym przybrał bardziej wyrafinowaną formę. Przestępcy skanują dane z karty płatniczej i kradną kasę prosto z rachunku bankowego. – Tego dnia na moje konto wpłynęło 300+ i 500+, dlatego pojechałam kupić dzieciom szkolną wyprawkę. Nie wiedziałam, że w tym samym czasie ktoś czyścił moje konto z pieniędzy – mówi rozżalona pani Barbara.

AGNIESZKA JASKULSKA

W piątek, 31 sierpnia po południu wybrałam się do marketu w Otwocku, żeby kupić córeczce wyprawkę do przedszkola, a synowi do szkoły – tłumaczy pani Barbara, mieszkanka gm. Wiązowna. – Tego dnia market w Świdrze przeżywał oblężenie. Panował tłok i trzeba było stać w bardzo długiej kolejce, do tego córeczka z każdą chwilą była coraz bardziej marudna, co chwilę dzwoniła mama… Chciałam już wrócić do domu – wspomina pani Barbara.

– Zapłaciłam za zakupy kartą bankową. Jednak musiałam też wypłacić gotówkę. Śpieszyłam się, a do banku miałam daleko. Dlatego poszłam do bankomatu, który jest na zewnątrz marketu, i tam wypłaciłam niedużą kwotę. Zazwyczaj pieniądze wypłacam w banku albo w bankomatach przy placówce, gdzie jest system kamer i zabezpieczeń. Tym razem poszłam na skróty, co słono kosztowało moją rodzinę, zwłaszcza dzieci – podkreśla pani Barbara.

– Gdy robiłam zakupy, ktoś w Kanadzie czyścił mój rachunek bankowy z pieniędzy. Następnego dnia znowu pojechałam na zakupy. Jedno z moich dzieci miało urodziny, więc przygotowywałam mały poczęstunek i kupowałam tort. Chciałam zapłacić kartą, ale za każdym razem pojawiał się komunikat „odmowa”. Na szczęście miałam przy sobie gotówkę i zapłaciłam za zakupy. W domu sprawdziłam saldo i zamarłam. Z mojego rachunku w ciągu jednego popołudnia, w piątek, 31 sierpnia, zniknęło prawie 1300 zł – mówi pani Barbara.

Po prześledzeniu historii transakcji kobieta odkryła, że gdy ona robiła zakupy w Otwocku, w tym samym czasie ktoś dokonał płatności w hipermarkecie w Kanadzie.

– To były trzy takie same płatności po 100 dolarów – mówi. Jak to możliwe? – Słyszałam o włamaniach na konta bankowe, o nakładkach, które przestępcy umieszczają na klawiaturę w bankomatach, ale nigdy nie myślałam, że mnie to spotka. Zgłosiłam sprawę na policję, zastrzegłam kartę i powiadomiłam swój bank. Teraz będą wyjaśniać, w jaki sposób dokonano transakcji za granicą w obcej walucie i czy przypadkiem nie udostępniłam komuś karty. To byłoby chyba niemożliwe, bo w tym samym czasie płaciłam kartą w Polsce. Dlatego niewykluczone, że bank, który jest ubezpieczony od tego typu przestępstw, zwróci mi pieniądze – wyjaśnia pani Barbara.

– Moja rodzina została bez grosza. Musiałam pożyczyć pieniądze, aby kupić dzieciom wyprawkę do szkoły i jeszcze przeżyć do kolejnej wypłaty – mówi kobieta.

Policja sprawdza, czy panią Barbarę okradł internetowy włamywacz, który dostał się na jej konto bankowe, czy jednak padła ofiarą skimmingu. – Niewykluczone, że ktoś skopiował dane z karty płatniczej lub kredytowej kobiety i stworzył duplikat. Skopiowana karta działa tak samo jak oryginalna, a dokonane nią transakcje obciążają prawowitego właściciela – tłumaczy nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Nielegalnie zeskanowani, czyli skimming

To przestępcza metoda, która polega na kopiowaniu danych, np. paska magnetycznego z karty płatniczej lub kredytowej. Jedna z metod to skimming terminali płatniczych, który polega na kradzieży danych podczas płatności w marketach, restauracjach czy stacjach benzynowych. W ten sposób najczęściej kopiowane są karty niewymagające autoryzacji kodem PIN. Natomiast skimming bankomatowy potrafi wyczyścić konto do zera w bardzo krótkim czasie. Przestępcy przejmują nie tylko dane z karty płatniczej, lecz także PIN karty. Służą do tego specjalne urządzenia, które po zamontowaniu na bankomacie nie zmieniają zbytnio jego wyglądu. W tym przypadku przestępcy najczęściej stosują nakładki na klawiaturę, dodatkowy skaner i listwę górną wraz z ukrytą kamerą. – Takie urządzenie rejestruje dane zawarte na pasku magnetycznym karty, a za pomocą kamery odczytuje wprowadzany PIN – tłumaczy nadkom. Daniel Niezdropa z otwockiej komendy.

Zdrowy rozsądek w cenie

Coraz rzadziej płacimy gotówką, częściej korzystając z kart bankowych. W ślad za tym poszli przestępcy. Kradzieży związanych z wirtualnymi transakcjami jest coraz więcej. Jak uchronić się przed utratą zgromadzonych na rachunku oszczędności? – Nie ma metody, która w 100 proc. chroni przed włamaniem na rachunek bankowy lub skopiowaniem danych z karty. Jest jednak kilka zasad, które pozwalają ograniczyć to ryzyko – tłumaczy nadkom. Niezdropa. – Karta bankomatowa powinna być schowana
np. w portfelu. Należy wyjmować ją tuż przed płatnością. Karta zawsze powinna znajdować się w zasięgu naszego wzroku. Niedopuszczalne jest, aby terminal znajdował się w miejscu niewidocznym dla klienta – zaznacza nadkomisarz.

Policjanci radzą, aby do wypłaty gotówki wybierać bankomaty przy bankach i placówkach bankowych. Lepiej unikać korzystania z urządzeń zlokalizowanych w ustronnych miejscach lub takich, gdzie nie ma monitoringu. Zawsze jednak trzeba zwrócić uwagę na elementy, które nie pasują do urządzenia, np. specyficznie połyskująca, wypukła klawiatura, wystające kable lub inne odstające elementy. – Podczas wpisywania kodu PIN warto zasłaniać ręką klawiaturę – podkreśla nadkom. Niezdropa. Dobrze jest też na bieżąco sprawdzać saldo rachunku oraz wyciągi z kart i kont – tłumaczy nadkom. Niezdropa. Można także ograniczyć dobowy limit wypłat np. do 100-200 zł.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl