Skarby pod ekspresówką

WIĄZOWNA: ARCHEOLOGICZNE ODKRYCIE PODCZAS BUDOWY S17.

Na terenie budowy drogi ekspresowej S17 na wysokości Wiązowny odnaleziono pozostałości po umocnieniach z okresu obu wojen światowych oraz Bitwy Warszawskiej. Jak zapewniają archeolodzy oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, odkrycie nie wpłynie na tempo prowadzonej inwestycji.

AGNIESZKA JASKULSKA

Archeolodzy pracujący na budowie drogi ekspresowej S17 od węzła Lubelska do początku obwodnicy Kołbieli na wysokości Wiązowny dokonali ważnego odkrycia. W czwartek, 13 września GDDKiA zorganizowała na placu budowy spotkanie dla mediów, podczas którego archeolodzy opowiadali o szczegółach. – Odsłonięto okopy oraz pozostałość schronu biernego. Znaleziono bardzo dużą liczbę łusek, elementy umundurowania oraz wyposażenia żołnierzy, które pochodzą z okresu Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Same umocnienia były wykorzystywane zarówno podczas I, jak i II wojny światowej – podkreśla archeolog Mirosław Mazurek.

– Dzięki pomocy i dużej wiedzy historycznej pasjonata militariów Huberta Trzepałki wiedzieliśmy, w którym miejscu znajdziemy „skarby” – podkreślają archeolodzy Mirosław Mazurek i Michał Grabowski. I dodają półżartem, że tym razem nie musieli kopać w ciemno. Krzysztof Nalewajko z Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad w Lublinie dodaje, że piaszczyste wydmy w okolicy Wiązowny w ciągu 30 lat zostały wykorzystane do celów obronnych przez trzy różne armie.

– Na tak zwanym Przedmościu Warszawskim tworzono fortyfikacje polowe trzykrotnie. W czasie I wojny światowej umocnienia wznosiły oddziały armii niemieckiej, a w czasie Bitwy Warszawskiej wykorzystali je Polacy – tłumaczy Nalewajko.

Podczas II wojny światowej starą linię obrony wykorzystali Niemcy, a po ich wyparciu w sąsiedztwie rozlokowały się oddziały Armii Czerwonej. W okolicy Wiązowny na wysokości Emowa fortyfikacje te nakładają się na siebie. W czasie prac udało się odsłonić pozostałości po schronie biernym z blachy falistej, wyposażeniu żołnierzy, a także dużą liczbę łusek po nabojach. Archeolodzy podkreślają, że cennym znaleziskiem są rzeczy dotyczące życia codziennego żołnierzy, takie jak pudełko po paście do butów, naparstek i igły do szycia czy para kobiecych kolczyków. – Odnaleźliśmy około tysiąca eksponatów, które trafiły do konserwacji – podkreśla Mirosław Mazurek.

Ciekawym i unikatowym odkryciem jest biegnący w okolicach Emowa okop wykorzystywany bojowo w sierpniu 1920 roku podczas Bitwy Warszawskiej. – Okop sprawdzono na odcinku około 40 metrów i pozyskano z niego bardzo dużą liczbę zabytków, m.in. odkryto destrukt karabinu mauser – zaznacza Krzysztof Nalewajko. I dodaje, że w tym samym miejscu znajdują się również obiekty z czasów II wojny światowej w postaci okopów pod moździerz oraz ukryć dla pojazdów. Archeolodzy dodają, że ślady umocnień przedmościa wykonanego przez Niemców w latach 1941-1944 zarejestrowano również w Woli Karczewskiej. – Odkryto tam pozostałości po rowie przeciwpancernym oraz okopy punktu oporu kontrolującego szosę Lublin–Warszawa
– mówi Krzysztof Nalewajko.

– Pozostałości po schronach z blachy falistej są cennym i unikatowym znaleziskiem. Przetrwały tylko dlatego, że w latach 40. Niemcy przenieśli swoją linię obrony w stronę Pogorzeli – tłumaczy Hubert Trzepałka, pasjonat historii i militariów, członek Stowarzyszenia Na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium”, które opiekuje się m.in. bunkrami na Dąbrowieckiej Górze w Celestynowie. I tłumaczy, że w schronach z blachy falistej ukrywała się piechota.

– To taka kapsuła schowana ok. 2-2,5 m pod ziemią. Jej ściana czołowa i tylna oraz podłoga były wykonane z drewna. Znajdowały się w niej zazwyczaj dwie ławki, „koza” do ogrzewania. Całość konstrukcji obsypywano ziemią, na powierzchni schrony były otoczone wałem ziemnym – opisuje znalezisko, które odkryto na placu budowy S17 na wysokości Emowa.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl

REKLAMA

OGŁOSZENIE