Mateusz Jacak (2004-2018)

W PONIEDZIAŁEK POGRZEB OTWOCKIEGO PIŁKARZA.

Msza św. pogrzebowa odprawiona zostanie 24 września 2018 roku (poniedziałek) o godz. 14:00 w kościele pw. św. Wincentego à Paulo w Otwocku, po której nastąpi złożenie Prochów na miejscowym cmentarzu parafialnym.

Mecz OKS Otwock z Advitem Wiązowna rozpoczął się od minuty ciszy. W ten sposób zaczynały się wszystkie spotkania z udziałem piłkarzy z Otwocka w miniony weekend. Był to hołd dla zmarłego w czwartkowy wieczór 14-letniego Mateusza Jacaka.

Mateusz Jacak był młodym, utalentowanym sportowcem z Otwocka. Rozdarty między piłką nożna a lekkoatletyką, w której osiągał równie spektakularne wyniki jak na boisku. W ubiegłym roku podczas memoriału Kamili Skolimowskiej na Stadionie Narodowym w Warszawie w biegu na 100 m miał okazję wystąpić przed blisko 35-tysięczną publicznością.

W tym roku wydawało się, że wreszcie wybrał swoją drogę. Po kilku latach gry w OKS Otwock postanowił przenieść się do akademii Znicza Pruszków. Tam chciał podnosić swoje umiejętności. Tam miała rozwinąć się jego piłkarska kariera… Niestety, nagła choroba – która zaatakowała na początku września – przekreśliła te plany i marzenia. Po kilkudniowej walce o życie rodzice chłopca poinformowali o jego odejściu. „Kochane Anioły Mateusza. Mati, który przez ponad tydzień rozgrywał swój najważniejszy mecz w życiu, pomimo swojej determinacji i chęci zwycięstwa, niestety przegrał go. Przeciwnik od początku grał nieczysto i podstępnie. Zaatakował znienacka, nie dając Matiemu szansy na przygotowanie się. Dzisiaj o godz. 20.35 Matuś odszedł do boskiej drużyny piłkarskiej. Sam wybrał ten moment. Nikt za Niego nie decydował. Odszedł otoczony bliskimi”.

– Mateusz był bardzo ambitnym i pracowitym młodym człowiekiem. Często przychodził na trening jako pierwszy, wyjmował piłkę z torby i grał na Orliku. W meczach wykorzystywał swoje predyspozycje motoryczne i biegowe. Wielokrotnie zdarzało się, że rywale nie mogli go dogonić – mówi o Mateuszu kierownik drużyny rocznika 2004 w OKS-ie Marcin Dziedzic. – W ubiegłym roku w ostatnim meczu sezonu, po którym awansowaliśmy do ligi wojewódzkiej, wygraliśmy 5:0. Mateusz strzelił wtedy dla nas wszystkie bramki. W wakacje postanowił zmienić klub, ale i tak gdy tylko mógł, przychodził nie tylko na nasze mecze, ale i innych drużyn OKS-u… Na zawsze pozostanie w naszej pamięci, ale będzie go nam bardzo brakowało – dodaje Dziedzic.

Śmierć Mateusza dotknęła nie tylko jego przyjaciół z klubu, ale również ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Otwocku, do której do niedawna uczęszczał.

– Był naszym uczniem, wcześniej znaliśmy jego starszego brata. Już od pierwszego poznania widać było, że to chłopak, o którym można powiedzieć: porządna firma. Mógł zachwycać swoją postawą. Jako sportowiec – niezwykle skromny i zdeterminowany w tym, co robił, chciał się rozwijać, być coraz lepszy. Jako uczeń także nie stwarzał problemów. I przede wszystkim jako człowiek: bardzo odpowiedzialny jak na swój wiek i cechujący się wysoką kulturą osobistą. Po prostu porządny chłopak – mówi nauczyciel wf-u Adrian Krogul.

Najbliższym – rodzinie oraz przyjaciołom – śp. Mateusza Jacaka pragniemy złożyć wyrazy głębokiego współczucia.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl