Uczniowie potrzebują większej szkoły

CELESTYNÓW/STARA WIEŚ: PODSTAWÓWKA PĘKA W SZWACH

W szkołach panuje tłok, brakuje sal lekcyjnych, uczniowie uczą się na dwie zmiany, a ostatnie lekcje kończą się nawet wieczorem. Tak wygląda rzeczywistość w większości placówek w kraju, także w podstawówce w Starej Wsi. Rodzice dzieci, które uczęszczają do szkoły, domagają się szybkiej rozbudowy placówki. Władze Celestynowa nie mówią „nie”, ale tłumaczą, dlaczego inwestycja musi poczekać.

AGNIESZKA JASKULSKA

Po reformie oświaty nauka w szkole podstawowej znów trwa osiem, a nie sześć lat.

W podstawówce w Starej Wsi, do której uczęszcza ok. 350 dzieci, nagle na szkolnych korytarzach zapanował tłok, bo do szkoły wrócili uczniowie ze zlikwidowanych w ramach reformy gimnazjów. Dyrekcja musiała się nagłowić, aby stworzyć plan lekcyjny w systemie dwuzmianowym, dzięki któremu nie zabrakło sal lekcyjnych.

Lekcje w kontenerze

– Dzieci zaczynają zajęcia bardzo wcześnie, o godz. 7.45, albo dopiero po godz. 13. Zajęcia popołudniowe kończą się wieczorem. Tak nie może być. Dziecko nie jest w stanie odrobić lekcji, a co tu mówić o zaplanowaniu dodatkowych zajęć poza szkołą – skarży się pani Dorota, mama dziewięcioletniej Ani. – To jedna z największych szkół w gminie Celestynów, do której uczęszczają dzieci m.in. z Dąbrówki, Starej Wsi, Pogorzeli, Gliny, Dyzina i Jatnego. Dlatego domagamy się jej rozbudowy, bo chcemy, aby nasze dzieci uczyły się w dobrych warunkach – dodaje inny rodzic, pan Krzysztof.

Dyrekcja szkoły podkreśla, że w budynku jest za mało sal, a jeśli już są, to zbyt małe.

– To nie do pomyślenia, że jedno pomieszczenie pełni funkcję świetlicy i stołówki. W czasie gdy nie ma obiadów, sala zamienia się w świetlicę, a kiedy są wydawane posiłki, dzieci spędzają czas na korytarzu – tłumaczy pani Katarzyna, mama kilkuletniego ucznia. I dodaje, że lekcje odbywają się w systemie dwuzmianowym. – Taki plan lekcji nie rozwiązuje problemu braku odpowiedniej liczby sal edukacyjnych. Był pomysł, aby na terenie postawić kontenery, które miały być przystosowane do prowadzenia lekcji, ale rodzice się nie zgodzili. Kto to słyszał, żeby w cywilizowanym kraju dzieci uczyły się w kontenerach?! To oburzające – podkreśla. I wylicza, że w szkole brakuje m.in. sali muzycznej, pracowni do zajęć plastyczno-technicznych, pracowni chemicznej oraz pomieszczeń do zajęć prowadzonych przez logopedę, pedagoga czy psychologa.

8 mln zł na skrzydło…

Pierwsze rozmowy na temat planowanej inwestycji zaczęto prowadzić pod koniec 2017 roku. Podczas komisji oświaty (20 listopada 2017 roku) rada rodziców Szkoły Podstawowej w Starej Wsi złożyła do władz Celestynowa pismo, w którym opisała konieczność rozbudowy budynku. Zgromadzeni jednogłośnie zatwierdzili koncepcję i w efekcie władze gminy zarezerwowały na stworzenie projektu 100 tys. zł. W kwietniu w szkole powstał specjalny komitet, który ma zajmować się sprawą rozbudowy placówki. Jednak przez kolejne miesiące niewiele się zmieniło.

– Sprawa odżyła wraz z pierwszym dzwonkiem szkolnym, kiedy okazało się, że budynek pęka w szwach – mówi pan Krzysztof. We wrześniu odbyło się kilka spotkań dotyczących inwestycji, w których uczestniczyły władze Celestynowa.

– W rzeczywistości nawet nie wiadomo, czy jest przychylność wójta do rozbudowy, czy nie. Odnoszę wrażenie, że wójt nie chce tej rozbudowy i nie chce nas informować o tym, co planuje – mówią rodzice.

Wójt Witold Kwiatkowski mówi wprost: – Podstawówka w Starej Wsi jest drugą pod względem liczebności szkołą w gminie. Edukacja, w tym rozbudowa szkoły, jest jednym z naszych priorytetów. Rozmowy na ten temat toczą się od początku roku – podkreśla wójt. I zaznacza, że ze wstępnych szacunków wiadomo, że wybudowanie dodatkowego skrzydła, m.in. z kilkoma salami lekcyjnymi, świetlicą, stołówką, kuchnią, salą gimnastyczną, łazienkami, przy którym będzie parking i plac zabaw, miałoby kosztować nawet 8 mln zł.

– Jesteśmy wiejską gminą i nasz budżet jest ograniczony, mamy też wielomilionowe zobowiązania związane z budową kanalizacji sanitarnej na następne cztery lata, ale bierzemy pod uwagę pozyskanie zewnętrznych źródeł finansowania, m.in. unijne i krajowe dotacje. Nie będzie to łatwe ze względu na to, że rozbudowa szkoły jest zadaniem własnym gminy i powinniśmy to sfinansować z własnego budżetu – tłumaczy wójt Kwiatkowski. I dodaje, że problem dwuzmianowości w szkole spotęgował się po wdrożeniu obecnej reformy oświaty.

– Liczę, że Ministerstwo Edukacji Narodowej będzie wspierać finansowo wysiłki tych gmin, w których są zbyt małe szkoły. Z pewnością przyspieszyłoby to wykonanie tej inwestycji – podkreśla wójt.

Będzie grunt, to będzie szkoła?

Pieniądze to jednak niejedyny problem gminy w planowanej rozbudowie podstawówki. Okazało się, że potrzebny jest większy teren. Chodzi o działkę rolną ok. 5 tys. m kw. od strony lasu, która należy do Dyrekcji Lasów Państwowych. W tej sprawie odbyło się spotkanie w czwartek, 20 września w urzędzie gminy.

– W sprawie pozyskania działki prowadzimy rozmowy z Dyrekcją Lasów Państwowych i Nadleśnictwem Celestynów. Wystąpiliśmy nawet z prośbą o nieodpłatne przekazanie działki na szczytny cel, jakim jest rozbudowa szkoły. Niestety, mimo dużej przychylności, ze względu na ograniczenia prawne, Dyrekcja Lasów Państwowych nie ma takiej możliwości. Jednak znalazło się inne rozwiązanie, nad którym aktualnie pracujemy – podkreśla wójt.

Artur Dawidziuk, nadleśniczy Celestynowa, tłumaczy: – Możliwa będzie zamiana działek o takiej samej wartości. – Jest to jednak żmudna i długotrwała procedura m.in. dlatego, że trzeba dokonać wydzielenia działek, następnie musi je wycenić rzeczoznawca, aby doprowadzić do finalnej zamiany gruntów – tłumaczy wójt Kwiatkowski. I zapewnia, że dąży do tego, aby podstawówka w Starej Wsi została rozbudowana. Jednak kluczowe dla inwestycji jest to, kiedy gmina stanie się właścicielem działki.

– Dopóki gmina nie jest właścicielem tego gruntu, nie rozpoczniemy projektowania ani inwestycji – zaznacza wójt.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl

REKLAMA

OGŁOSZENIE