„Leśne Skrzaty” są bezpieczne?

NAPRAWIĆ PRZEDSZKOLE ALBO WYBUDOWAĆ NOWE.

Budynek jednego z otwockich przedszkoli wymaga dostosowania do przepisów przeciwpożarowych. Jeśli sprawdzi się czarny scenariusz, to na czas remontu miasto będzie musiało kupić przedszkole kontenerowe, do którego zostaną przeniesione dzieci.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Zabytkowy budynek Przedszkola nr 10 „Leśne Skrzaty” przy ul. Kochanowskiego w Otwocku został poddany ocenie pod kątem bezpieczeństwa pożarowego i analizy zagrożeń, ze szczególnym uwzględnieniem przepisów techniczno-budowlanych i przeciwpożarowych. Ocena, którą przygotował uprawniony rzeczoznawca, jest z lipca br. Pismo do urzędu miasta trafiło 2 października. Dzień wcześniej wpłynęło od dyrekcji przedszkola do Oświaty Miejskiej, która skierowała je do prezydenta i rady miasta.

Poważne nieprawidłowości

Podczas sesji 11 października przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski przytoczył fragment tej oceny: „Zakres oraz waga stwierdzonych nieprawidłowości kwalifikują budynek jako zagrażający życiu ludzi. Ze względu na to, że eliminacja wybranych nieprawidłowości będzie wpływać na zmiany warunków ochrony przeciwpożarowej całego obiektu, poprawa stanu bezpieczeństwa pożarowego budynku powinna odbyć się w sposób kompleksowy i przemyślany. Obiekt jest objęty ochroną konserwatora zabytków. Nie wszystkie stwierdzone nieprawidłowości można usunąć wprost, jak to wynika z przepisów techniczno-budowlanych, doprowadzając budynek do pełnej zgodności z przepisami.

W takim przypadku uzgadnia się rozwiązania zastępcze. Powyższe stwierdzenia oznaczają konieczność opracowania ekspertyzy technicznej przez rzeczoznawcę“ – brzmi fragment pisma odczytany na sesji.

Aby poprawić bezpieczeństwo pożarowe w przedszkolu, należy przebudować klatkę schodową, wyposażyć ją w urządzenia służące do usuwania dymu i zainstalować w budynku system sygnalizacji pożarowej. Rekomendowano też usunięcie wykładzin palnych znajdujących się w salach zajęć i w szatni. Co na to prezydent?

– Jestem umówiony na rozmowy z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych, żeby opracować ekspertyzę techniczną i budowlaną, na bazie której będzie można rozpocząć potrzebne prace. Ich celem będzie doprowadzenie budynku do takiego stanu, żeby można było go użytkować tak jak do tej pory. Trzeba przeprowadzić kosztorys tych prac. W razie sytuacji awaryjnej poprosiłem również o przedstawienie wstępnej oferty na tzw. przedszkole kontenerowe, które można by w miarę szybko postawić, jeśli taka konieczność wyniknie po sporządzeniu ekspertyzy – poinformował na sesji wiceprezydent Otwocka Piotr Stefański.

Decyzja, czy na czas koniecznego remontu i usunięcia wad przeciwpożarowych trzeba będzie przenieść dzieci z zabytkowego budynku do przedszkola kontenerowego, jeszcze nie zapadła. – Chcę, żebyśmy byli przygotowani na to, że jeżeli okaże się, że trzeba opuścić budynek, będziemy mieli gdzie ulokować dzieci na czas remontu. Nie chcę mówić, jakie rozwiązanie zostanie wprowadzone, dopóki nie dostaniemy ekspertyzy – zaznaczył wiceprezydent.

– Nie wyobrażam sobie, żeby dzieci znajdowały się w budynku, w którym główną jego część się przebudowuje, gdzie są pyły, hałas. Nawet przy najlepszej izolacji to wszystko będzie rozprzestrzeniać się przez wentylację. Dzieci bezwarunkowo muszą opuścić budynek na czas remontu, a jest to grupa ok. 150 osób – podkreśla Margielski. Jako ciekawostkę dodał, że budynek przedszkola był traktowany jako mieszkalny, a nie użyteczności publicznej, co oznacza, że podlega innym przepisom przeciwpożarowym.

Można spać spokojnie?

Do rodziców przedszkolaków, którzy także byli obecni na sesji, docierają sprzeczne informacje o miejscu, gdzie posyłają swoje pociechy.

– Zapytałam na oficjalnym profilu przedszkola na portalu społecznościowym, czy wiadomo coś na temat złego stanu technicznego przedszkola, co może wiązać się z jego zamknięciem. Otrzymałam odpowiedź, że stan techniczny budynku naszego przedszkola nie stanowi zagrożenia dla przebywających w nim osób. Żadne służby nie zgłaszały uwag co do stanu technicznego. Na pytanie, czy jest problem z drogą przeciwpożarową, otrzymałam informację, że względy bezpieczeństwa są zachowane, a droga przeciwpożarowa istnieje. W odpowiedzi jest też napisane, że we wrześniu br. był przeprowadzony coroczny próbny alarm przeciwpożarowy, aby wszyscy znali procedury w sytuacji zagrożenia, i straż pożarna nie zgłasza zastrzeżeń co do funkcjonowania przedszkola w tym budynku – przekazała jedna z matek dziecka z „Leśnych Skrzatów”.

Wtedy radny Jakub Kosiński przytoczył pismo przewodnie od dyrektor Oświaty Miejskiej. – Jest tam zdanie, że z uwagi na zakres i wagę stwierdzonych nieprawidłowości ten obiekt kwalifikuje się jako zagrażający życiu ludzi – zaznaczył Kosiński.

– Strażak napisał to, co musiał napisać, do czego obligują go przepisy. Konserwator zabytków musi wyrazić zgodę na te wszystkie zmiany. Zbliża się okres grzewczy i w każdym momencie może dojść do tragedii. Dlatego przez dwa i pół miesiąca (od kiedy została wydana ocena – przyp. red.) nic w tej sprawie się nie działo. Podziwiam panią dyrektor, że mając takie pismo, śpi spokojnie i codziennie przyjmuje dzieci do przedszkola. Bardzo odważna kobieta – stwierdził radny Wojciech Dziewanowski.

– Nie histeryzujmy, te przepisy dotyczą nowo budowanych obiektów. Ten budynek funkcjonuje od lat i żadne służby – straż, kominiarz, inspektor budowlany – nie wydały opinii, że zagraża zdrowiu czy życiu i trzeba go zamknąć. Takich dokumentów jak ten widziałem mnóstwo. Proszę zlecić temu rzeczoznawcy, by ocenił pod kątem przeciwpożarowym nasze pozostałe przedszkola, to dostaniecie identyczne dokumenty – uważa radny Michał Bany. – To jest wierzchołek góry lodowej. Trzeba podjąć takie działania i sprawdzić pozostałe budynki przedszkoli – uważa radny Dariusz Piętka, który podkreślił, że w swojej pracy miał do czynienia z takimi obiektami.

Ostatecznie radni przegłosowali wniosek Przemysława Bogusza do prezydenta o przedstawienie planu działania w związku z oceną bezpieczeństwa pożarowego w Przedszkolu nr 10. Dyrektor „Leśnych Skrzatów” Ewelina Pszczółkowska powiedziała „Linii”, że przedstawiony dokument jest tylko oceną, o którą wystąpiła, aby zorientować się, w jakim stanie jest budynek i co trzeba zrobić w związku z planami jego rewitalizacji. Podkreśliła też, że to nie oznacza, że przedszkole trzeba zamykać. Do oceny należy się odnieść, dlatego wystąpiła już o ekspertyzę i zakres opracowania dokumentacji projektowej oraz zabezpieczenie pieniędzy na ten cel do Oświaty Miejskiej. Zaznaczyła też, że od kiedy jest dyrektorką przedszkola, stan budynku i tak już bardzo się poprawił i że nadal będzie robić wszystko w tym kierunku. n

Jedna myśl na temat “„Leśne Skrzaty” są bezpieczne?

  • 11 września 2019 o 09:46
    Permalink

    Czyli co dalej? Bo z tego artykułu nadal nic nie wynika

    Odpowiedz

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.