Catering jednak za drogi

OTWOCK: BĘDZIE DRUGI PRZETARG NA ŻYWIENIE PACJENTÓW.

Powiatowe Centrum Zdrowia unieważniło przetarg na usługi cateringu i sprzątania w szpitalu. Jedyna oferta opiewała na nieco ponad 14 mln zł. To o przeszło 2 mln 670 tys. zł więcej, niż zakładano. Przetarg ma zostać powtórzony.

SYLWIA WYSOCKA

Pod koniec sierpnia szpital przy ul. Batorego ogłosił przetarg na sprzątanie, usługi opiekuńcze oraz przygotowanie i dystrybucję całodziennego wyżywienia dla pacjentów. Usługi miały być świadczone przez trzy lata od czasu podpisania umowy.

Skarbnik powiatu Wiesław Miłkowski przestrzegał przed organizacją przetargu bez możliwości składania ofert częściowych (np. oddzielnie na sprzątanie, oddzielnie na catering – zainteresowane firmy i tak mogłyby składać oferty na obydwie usługi). Jednak prezes PCZ Ewa Wojciechowska nie zdecydowała się na takie rozwiązanie, tłumacząc, że nie musi być ono lepsze. Ale to, które przyjęto, także nie okazało się strzałem w dziesiątkę. Wpłynęła tylko jedna oferta od konsorcjum firm: Izan+, Naprzód, Medassist, Naprzód Szpital i Vendi Serwis, które zaproponowało brutto kwotę 14 mln 48 tys. 165 zł. Szpital w Otwocku na usługi chciał przeznaczyć 11 mln 377 tys. 500 zł brutto, czyli o prawie 2 mln 670 tys. 665 zł mniej.

Czy to mało, czy dużo? Dla porównania w ogłoszonych w kwietniu i maju przetargach na sprzątanie oraz świadczenie usług opiekuńczo-pielęgnacyjnych przy pacjentach przez pół roku szpital informował, że zabezpieczył 1 mln 99 tys. 620 zł (postępowania także nie zakończyły się sukcesem – przyp. red.). Z jeszcze wcześniejszego przetargu rozpisanego w 2017 roku, gdy prezesem PCZ była Henryka Romanow, wynika, że za świadczenie przez rok tylko usług porządkowo-czystościowych szpital zapłacił 1 mln 40 tys. 649 zł (wygrała firma Aspen, wpłynęły wtedy cztery oferty). 11 października ostatni przetarg unieważniono. Jednak jak zapowiada zarząd powiatu, niebawem zostanie on powtórzony.

– Postępowanie zostało unieważnione, skoro oferta przekraczała kwotę przeznaczoną przez szpital. Z mojej rozmowy z prezes Ewą Wojciechowską wynika, że przyczyną wysokiej ceny mogą być zbyt duże wymagania dotyczące cateringu, a przede wszystkim warunki wyżywienia, które mogą być zawyżone nawet w stosunku do tego, co jest teraz – przyznaje w rozmowie z „Linią” odpowiedzialny za sprawy szpitala wicestarosta Paweł Rupniewski.

Czy kwota za te usługi jest porażająca? Trudno powiedzieć. Na pewno trzeba porównać, jak to wyglądało do tej pory. Chodzi o koszty utrzymania kuchni, ale w całości, a nie tylko tzw. wsad do kotła czy koszty zatrudnienia. Do tego dochodzi koszt sprzątania. Trzeba uwzględnić też, że w perspektywie trzyletniej ceny rosną – wzrastają pensje, koszty energii itd. Remont szpitalnej kuchni jest potrzebny, i to nie tylko jej odświeżenie, malowanie itd. Kuchnię trzeba przebudować, zmienić źródło ogrzewania, wentylację – uważa wicestarosta.

I dodaje, że jego zdaniem prędzej czy później do szpitala trzeba będzie wprowadzić catering, bo nie da się remontować kuchni i z niej korzystać. – Podejrzewam, że koszty remontu kuchni w czasie funkcjonowania byłyby dużo wyższe, niż w gdybyśmy zlecili to firmie zewnętrznej. Przetarg na catering będzie zatem rozpisany ponownie, chociaż najprawdopodobniej zostaną uwzględnione w nim zgłaszane uwagi, czyli np. możliwość składania ofert częściowych – zapowiada wicestarosta.

Co ciekawe, z jego słów wynika, że zarząd szpitala nie przedstawił zarządowi powiatu faktycznych kosztów utrzymania kuchni ani tym bardziej innych korzyści z oddania wyżywienia pacjentów firmie zewnętrznej, niż tylko „oszczędność” w postaci braku konieczności wykonania remontu kuchni. Tymczasem jego koszt bardzo wstępnie szacowano na 2 mln zł. Czy zatem catering to korzyść dla szpitala i pacjentów, czy tylko chwilowe pozbycie się problemów? Chwilowe – bo trzeba będzie za nie słono zapłacić.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl