Czytelnicy „Linii” znaleźli dla mnie mieszkanie

ŻYCIE NIEPEŁNOSPRAWNEGO MICHAŁA ZMIENIŁO SIĘ NIE DO POZNANIA.

– Tyle osób zainteresowało się moim losem i chce mi pomóc. Anonimowy darczyńca wpłacił kilka tysięcy złotych na mój wyjazd rehabilitacyjny, o którym od dawna marzyłem. Czytelnicy „Linii” znaleźli dla mnie odpowiedni lokal, a komisja mieszkaniowa pozytywnie to zaopiniowała. To niesamowite, co dzieje się w moim życiu. Dziękuję wszystkim z całego serca! – mówi poruszony Michał Kowalczyk, chory na stwardnienie rozsiane, który od czterech lat jest uwięziony we własnym domu.

AGNIESZKA JASKULSKA

Niepełnosprawny Michał Kowalczyk z Otwocka w wyniku postępującego stwardnienia rozsianego (pierwotnie postępujące – PPMS) cztery lata temu przestał chodzić i stał się więźniem we własnym domu. Teraz jego życie zaczęło się zmieniać nie do poznania. Wszystko dzięki Czytelnikom „Linii”.

– Jestem niesamowicie zaskoczony tym, że tak wiele osób chce mi pomóc. Wszystko zmieniło się po tym, jak na stronie Facebooka „Linii” pojawił się filmik, który obejrzało ponad 18 tys. osób, a potem jeszcze ukazał się artykuł w gazecie – podkreśla Michał Kowalczyk. – Mimo że jestem nieuleczalnie chory, nigdy się nie załamałem, ale cztery lata temu, gdy nogi odmówiły mi posłuszeństwa i przestałem chodzić, zamknąłem się w sobie. Sporo czasu zajęło mi, aby pogodzić się z tym, że może już nigdy nie zagram w piłkę. Tyle lat trenowałem m.in. w OKS Otwock i KSP

Radość, grałem w lidze otwockich szóstek, a nagle musiałem z tego zrezygnować – żali się Michał Kowalczyk. I dodaje:

– Wszystko pogorszył fakt, że mieszkam z 74-letnim tatą w malutkim, pięciometrowym pokoju na pierwszym piętrze w budynku daleko od centrum miasta. Gdy ktoś mnie zniósł na barana, to czasami wychodziłem na zewnątrz, ale tata jest coraz starszy i nie ma już tyle siły, żeby mnie nosić. Dlatego od czterech lat starałem się o mieszkanie komunalne na parterze. Otwocka komisja mieszkaniowa była nawet u mnie. Radni wiedzieli, w jakich warunkach żyję. Władze miasta zaproponowały mi lokal, ale on nie nadawał się dla osoby niepełnosprawnej, która jeździ na wózku inwalidzkim. Czekałem i czekałem, ale nic się nie zmieniało. Stało się to dopiero po interwencji „Linii”, a zwłaszcza dziennikarki, która bardzo zaangażowała się w to, aby mi pomóc. Moja sprawa
i w ogóle całe życie nabrały tempa – podkreśla poruszony Michał.

Pod skrzydłami fundacji

Tuż przed ukazaniem się artykułu „Linia” skontaktowała się z Fundacją #Drużyna Błażeja z Józefowa i przedstawiła sytuację niepełnosprawnego Michała, który potrzebuje wsparcia prężnie działającej fundacji. Na ich reakcję nie trzeba było długo czekać.

– Załatwiliśmy formalności i już po kilku dniach Michał został podopiecznym naszej fundacji. To kolejny piłkarz w naszej wyjątkowej drużynie – zaznacza Tomasz Cymerman z Fundacji #Drużyna Błażeja. – Jak każdy nasz podopieczny Michał ma indywidualne konto bankowe. Każda darowizna wpływająca na jego konto trafia na jego leczenie, rehabilitację oraz inne potrzeby – wyjaśnia Cymerman.

Anonimowy darczyńca

Kilka dni po tym, jak ukazał się artykuł i Michał został podopiecznym fundacji, do redakcji wpłynął mail. Była to wiadomość od osoby, która zastrzegła sobie anonimowość. Chciała ona sfinansować wyjazd rehabilitacyjny, o którym Michał marzył od kilku lat. Na jego konto wpłynęło 3 tys. zł z przeznaczeniem właśnie na turnus rehabilitacyjny. Poinformowaliśmy o tym Michała, który był oszołomiony gestem anonimowego darczyńcy.

Prosił, abyśmy mu podziękowali: – Jestem ogromnie wdzięczny za to, co darczyńca chce dla mnie zrobić. Bardzo dziękuję za to, że ta osoba chce mi pomóc, że nie jest obojętna na mój los. Rehabilitacja i wyjazd do ośrodka dla osób chorych na SM są dla mnie najważniejsze i tylko z pomocą ludzi o wielkim sercu mam szansę na to, by jak najdłużej zachować zdrowie. Bardzo, bardzo dziękuję! – mówi wzruszony niepełnosprawny Michał Kowalczyk. W tym samym czasie na jego konto bankowe zaczęły wpływać kolejne, mniejsze kwoty.

Rehabilitacja dopiero w 2022 roku?

Michał bardzo potrzebuje rehabilitacji. – Nie stać mnie na opłacanie takich zajęć prywatnie. Udało mi się jednak zapisać na refundowaną przez NFZ terapię w szpitalu w Konstancinie-Jeziornie. Termin mam dopiero na 2022 rok! – mówi Michał Kowalczyk.

Dzięki naszemu artykułowi inny szpital, który zainteresował się jego losem, zapewni mu fizjoterapię już za kilka tygodni. – Fundacja chce pomóc Michałowi zgromadzić fundusze na poprawę zdrowia, intensywną rehabilitację, której do tej pory nie miał, a także poprawienie warunków socjalno-bytowych – podkreśla Fundacja #Drużyna Błażeja. – Dzięki Zarządowi Otwockiej Ligi Szóstek Piłkarskich, który zdecydował, że podczas rozgrywek halowych rozpoczynających się w grudniu, w każdą niedzielę aż do marca 2019 roku będą prowadzić zbiórkę publiczną na rzecz Michała Kowalczyka – informuje fundacja.

Czytelnicy „Linii” znaleźli mieszkanie dla Michała

W sprawie Michała z redakcją „Linii” skontaktowało się wiele osób i nie tylko w sprawie wskazania numeru konta, na które mogli przekazać darowiznę, lecz także w kwestii mieszkania. – Na małym osiedlu przy ul. Zacisznej w Otwocku na parterze jest nieduży lokal, który od kilku tygodni stoi pusty. Mieszkanie ma małą kuchnię, łazienkę i szerokie drzwi, w których zmieści się wózek inwalidzki. Poza tym w bloku jest podjazd dla wózków, bo mieszka tam już osoba niepełnosprawna – mówili nasi Czytelnicy.

Kilka dni przed obradami miejskiej komisji mieszkaniowej skontaktowaliśmy się z jej przewodniczącym Witoldem Wachnickim i poinformowaliśmy go o propozycji Czytelników „Linii”. W środę, 10 października w urzędzie miasta odbyło się posiedzenie komisji mieszkaniowej, w której uczestniczyli tata Michała, Piotr Kowalczyk, a także nasza dziennikarka.

– Zapoznaliśmy się ze stanem formalnym dotyczącym lokalu przy ul. Zacisznej. Okazało się, że faktycznie od niedawna był pusty i Zarząd Gospodarki Mieszkaniowej przeprowadza w nim remont. Niedługo mieszkanie będzie gotowe – mówi Wachnicki. – Radni interesowali się sprawą pana Michała od dawna. Byliśmy również u niego w domu. Lokal, który wcześniej mu zaproponowaliśmy, jednak nie był w pełni dostosowany dla osoby niepełnosprawnej, w przeciwieństwie do tego w bloku przy ul. Zacisznej. Komisja jednogłośnie przegłosowała wniosek ze wskazaniem dla Michała Kowalczyka lokalu przy ul. Zacisznej – podkreśla radny.

I dodaje, że mieszkanie nie jest duże, ma 31 m kw. ale znajduje się na parterze i są w nim łazienka oraz kuchnia.

Decyzję radnych może jednak zmienić po wyborach nowy prezydent. – Mam nadzieję, że tak się nie stanie i niedługo będę mógł przeprowadzić się do nowego mieszkania razem z tatą, który cały czas się mną opiekuje – podkreśla nasz Czytelnik. – Wszystkim bardzo dziękuję za okazaną pomoc i troskę. Każdy gest i dobre słowo pomogły mi uwierzyć w to, że są dobrzy ludzie, dzięki którym znowu poczułem, że żyję – przyznaje Michał.

Możesz pomóc Michałowi Kowalczykowi

  • Wpłacając dowolną kwotę na indywidualny numer rachunku bankowego – Fundacja Drużyna Błażeja – 11 1090 1753 0000 0001 3749 2157. W tytule: Michał Kowalczyk – darowizna na poprawę i ochronę zdrowia.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl