Mandat za truciznę

JÓZEFÓW: NOWE UPRAWNIENIA STRAŻNIKÓW.

Jest nowy straszak na tych, którzy palą w piecach czym popadnie. Zakaz zatruwania powietrza skuteczniej będzie egzekwować straż miejska. 1 listopada strażnicy otrzymali uprawnienia do karania mandatami za zanieczyszczanie powietrza. W Józefowie strażnicy kompletują sprzęt, aby sprawnie wyłapywać nieprawidłowości.

SYLWIA WYSOCKA

Rok temu na Mazowszu weszła w życie tzw. uchwała antysmogowa zakazująca używania „kopciuchów” oraz palenia w piecach materiałami najgorszej jakości. Niestety, z egzekwowaniem tych przepisów nie było najlepiej. Teraz ma być inaczej. Od 1 listopada na mocy rozporządzenia wydanego 11 października przez ministra spraw wewnętrznych i administracji strażnicy miejscy mogą nakładać mandaty karne za palenie w piecach niedozwolonymi substancjami. Chodzi o muły i flotokoncentraty oraz mieszanki produkowane z ich wykorzystaniem (oba produkty wyglądają jak czarny cukier puder), węgiel brunatny, paliwa stałe produkowane z jego wykorzystaniem, węgiel kamienny w postaci sypkiej (miał, pył, muł) oraz drewno o wysokim stopniu wilgotności. W egzekwowaniu zakazu palenia w piecach tym ostatnim na terenie Józefowa ma pomóc nowy wilgotnościomierz drewna TANEL WRD-100. Przy jego pomocy strażnicy będą badać wilgotność drewna spalanego w piecach i w przypadku wykrycia nieprawidłowości karać mandatem.

Kontrole już trwają. Jak powiedzieli w rozmowie telefonicznej z „Linią” strażnicy miejscy, często odbywają się one po zgłoszeniach od zaniepokojonych sąsiadów, którzy obawiają się, że ktoś pali w piecu niedozwolonymi substancjami. Przypomnijmy: w domowych piecach nie wolno spalać także odpadów, w tym drewnianych pokrytych lakierem, opon, butelek plastikowych oraz zgromadzonych pozostałości roślinnych, jeśli są objęte obowiązkiem selektywnego zbierania.

Jak powiedział w rozmowie z „Linią” komendant straży miejskiej w Józefowie Mirosław Kułak, każde działanie służące poprawie jakości powietrza jest potrzebne, jednak w praktyce sprawa kontroli wygląda różnie. – Z jednej strony udaje się zlikwidować takie problemy jak palenie zakazanym obecnie węglem brunatnym. O ile jeszcze w ubiegłym roku były z tym trudności, o tyle teraz mieszkańcy palący nim w piecu nie mają już wątpliwości, że muszą tego zaprzestać. W przypadkach innych interwencji często okazuje się, że ludzie nie tyle palą niewłaściwym paliwem, ile nieumiejętnie rozpalają piece. Mandaty faktycznie się zdarzają (ich wysokość waha się od 50 do 500 zł) np. za palenie lakierowym drewnem (meble) czy liśćmi – przyznaje Kułak.

Jeśli chodzi o palenie mokrym drewnem, nie jest to nagminne, ponieważ mieszkańcy najczęściej palą jednak węglem, a drewno zazwyczaj służy do palenia w kominkach.
– Dzięki nowemu urządzeniu możemy zbadać wilgotność drewna. Zachęcamy mieszkańców, którzy kupują jego większe ilości, żeby zgłaszali się do nas. Możemy zbadać wilgotność drewna nie po to, by wystawić mandat, tylko sprawdzić, czy już można nim palić, czy lepiej żeby jeszcze poleżakowało i wyschło – podkreśla komendant.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl