Miliony na nagrody w OPWiK

SKANDALICZNE ZARZĄDZANIE MIEJSKĄ SPÓŁKĄ.

Wątpliwe szkolenia za ponad 70 tys. zł, promocja marki Domovita za ponad 240 tys. zł i 6 mln zł na nagrody dla pracowników – tak lekką ręką były wydawane publiczne pieniądze w miejskiej spółce Otwockie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. – Teraz tą patologią zajmie się prokuratura – zapowiedzieli prezes Wód Polskich Przemysław Daca i prezydent Otwocka Jarosław Margielski.

Od lewej: nowa prezes OPWiK Anna Rozwadowska-Palarz,
prezydent Otwocka Jarosław Margielski
oraz prezes Wód Polskich Przemysław Daca

Aleksandra Czajkowska
aleksandra.czajkowska@linia.com.pl

Wyniki audytu przeprowadzonego w OPWiK na zlecenie prezydenta Margielskiego są porażające. Obnażyły nieprawidłowości tolerowane od kilku lat przez poprzednie władze miasta reprezentowane przez prezydenta Zbigniewa Szczepaniaka.

Rada nadzorcza miała wiele zastrzeżeń do dotychczasowej działalności spółki, zwłaszcza do decyzji podejmowanych przez były zarząd, takich jak: udzielanie podwyżek bez uzasadnienia i w wysokości nieadekwatnej do obowiązków pracownika oraz sytuacji ekonomicznej spółki, wypłaty nagród bez uzasadnienia, brak nadzoru nad przebiegiem studiów podyplomowych pracowników finansowanych ze środków spółki czy zlecanie fikcyjnych szkoleń. O tych i innych nieprawidłowościach poinformowano podczas konferencji prasowej, która odbyła się 11 grudnia w siedzibie Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie z udziałem mediów ogólnopolskich.

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca wspomniał o raporcie NIK-u, w którym wskazano, że włodarze gmin i miast nie kontrolują całego procesu związanego z masowym dostarczaniem wody i odprowadzaniem ścieków oraz ustalaniem stawek. – Możemy dokładnie przyjrzeć się patologicznej sytuacji dotyczącej tego procesu w Otwocku. Chciałbym, żeby to był przykład, w jaki sposób można negatywnie działać w zakresie gospodarki wodnej w regionach – mówił na konferencji prezes Wód Polskich.

Walka o wodę i ścieki

– Od samego początku ustalania taryf miasto Otwock stwarzało problemy. Próbowano wprowadzić bez naszej zgody znaczne podwyżki stawek za wodę i ścieki. Ówczesny przewodniczący rady miasta na bieżąco informował nas o sytuacji, o tym, że inwestycje były prowadzone niezgodnie z prawem, czyli mimo braku planu inwestycyjnego, i o tym, co dzieje się w samym przedsiębiorstwie. Wody Polskie absolutnie nie zgadzały się ze znaczną podwyżką opłat dla mieszkańców Otwocka
i Karczewa, natomiast miasto z premedytacją odwoływało się od naszych decyzji. Skończyło się na wojewódzkim sądzie administracyjnym, w którym miasto przegrało z nami proces. Teraz w Otwocku jest nowy prezydent i nowa prezes spółki. Poprosiłem ich, aby opisali, jak wyglądają patologiczne sytuacje w OPWiK. Miały one wpływ na stawki, które miasto próbowało na siłę wprowadzić – mówił prezes Daca.

– Od samego początku ustalania taryf miasto Otwock stwarzało problemy. Próbowano wprowadzić bez naszej zgody znaczne podwyżki stawek za wodę i ścieki. Ówczesny przewodniczący rady miasta na bieżąco informował nas o sytuacji, o tym, że inwestycje były prowadzone niezgodnie z prawem, czyli mimo braku planu inwestycyjnego, i o tym, co dzieje się w samym przedsiębiorstwie. Wody Polskie absolutnie nie zgadzały się ze znaczną podwyżką opłat dla mieszkańców Otwocka
i Karczewa, natomiast miasto z premedytacją odwoływało się od naszych decyzji. Skończyło się na wojewódzkim sądzie administracyjnym, w którym miasto przegrało z nami proces. Teraz w Otwocku jest nowy prezydent i nowa prezes spółki. Poprosiłem ich, aby opisali, jak wyglądają patologiczne sytuacje w OPWiK. Miały one wpływ na stawki, które miasto próbowało na siłę wprowadzić – mówił prezes Daca.

Horrendalne nagrody

W 2018 roku na nagrody dla 135 pracowników OPWiK wydano
3 mln 400 tys. zł, czyli ok. 25 tys. zł brutto na osobę, wliczając w to pracowników gospodarczych i stażystów. – Rok 2017 wyglądał nieco “lepiej”, na nagrody przeznaczono 2 mln 700 tys. zł. W sumie przez dwa lata kwota na nagrody przekroczyła 6 mln zł. Te pieniądze spółka powinna przekazać jako dywidendę do budżetu miasta, w którym brakuje środków na inwestycje – zwrócił uwagę prezydent Margielski. – Zarząd spółki przyznawał nagrody w sposób uznaniowy, gdyż nie było żadnego uzasadnienia wysokości tych kwot. Podkreślam, że przez ostatnie dwa miesiące przed wyborami samorządowymi nagrody stanowiły 100 proc. wynagrodzenia brutto. Zwiększono również możliwość przydzielania nagród uznaniowych jednorazowych do wysokości 300 proc. wynagrodzenia brutto – mówił Margielski. – Nagrody byłyby uzasadnione, gdyby spółka generowała zysk, który byłby adekwatny do przyznawania takich nagród. Natomiast spółka co roku praktycznie wcale nie odprowadzała dywidendy do miasta, gdyż zyski były w granicach zera – komentował prezydent.

Jak dobrze pracownikiem być

Średnio kierownicy w OPWiK zarabiali ok. 9 tys. zł brutto miesięcznie. Prezydent podał przykład pracownika, którego wynagrodzenia w 2018 roku wyniosły 154 tys. zł, a nagrody dodatkowo 137 tys. zł. W 2017 roku zarobił on 184 tys. zł, a nagrody wyniosły 113 tys. zł. Do tego dochodzą jeszcze talony na kwotę ponad 1 tys. zł i wczasy pod gruszą.

OPWiK prowadziło też skandaliczną politykę dotyczącą szkoleń pracowników i opłat za ich studia. – Spółka w 100 proc. finansowała te działania bez prowadzenia żadnej polityki lojalnościowej. W 2016 roku na opłatę dodatkowych kursów i studiów jednej osoby wydano ponad 7 tys.
700 zł, w 2017 roku było to ponad 15 tys. zł, w 2018 roku ponad 13 tys. zł. Jeżeli taka osoba przestaje pracować dla spółki, nie ma żadnych zobowiązań dotyczących ukończenia studiów czy kursów – podkreślał Margielski.

Nowa prezes OPWiK Anna Rozwadowska-Palarz odniosła się do polityki kadrowo-płacowej i wysokości podwyżek w ostatnim czasie. – W październiku 2018 roku spółka podwyższyła wynagrodzenia średnio
o 14 proc., przy czym wzrost wynagrodzeń był uzależniony od stażu pracy
i stażyści nie dostali podwyżek. W niektórych przypadkach wzrost wynagrodzeń wyniósł 28 proc., choć podwyżki w przedsiębiorstwach wodociągowo-kanalizacyjnych, które nie mają zawartego zbiorowego układu pracy, nie mogą być wyższe od wskaźnika inflacji, a w OPWiK wzrost wynagrodzeń był siedmio-, ośmiokrotnie wyższy od wskaźnika inflacji – poinformowała Rozwadowska-Palarz.

Prezydent Margielski przybliżył jeszcze kwestię szkoleń za ponad 72 tys. zł. – Znaleziono faktury na szkolenia. Były tam nazwiska osób, które – jak zeznały przed radą nadzorczą – nigdy nie brały w nich udziału i nie wiedziały, że zostały przypisane do takiego szkolenia. Skrajnym przykładem było oddelegowanie osób, które w tym czasie przebywały na zwolnieniu lekarskim lub na urlopie macierzyńskim – dodaje prezydent.

Taryfy, kampania kranówki i drogi sprzęt

– Taryfy były proponowane niezgodnie z prawem, ale przede wszystkim ich koszty nie wynikały z kosztów zaewidencjonowanych na kontach księgowych spółki. Po analizie potwierdziło się to, na co wcześniej zwracała uwagę rada miasta – że występowało pokrywanie kosztów jednego rodzaju działalności przychodami z innego rodzaju działalności albo kosztów z jednej gminy przychodami z innej gminy. To było stosowane w OPWiK od wielu lat – mówiła nowa prezes OPWiK.

Audyt wykazał też brak gospodarności w zarządzaniu spółką w zakresie promocji i prowadzonej obsługi prawnej. Spółka zawierała dodatkowe umowy na obsługę prawną, choć na pół etatu zatrudniała radcę prawnego i cztery niezależne kancelarie (średni koszt to kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie). Zapłacono też za logo, które miało promować picie wody z kranu (patrz ramka) i przeprowadzono kampanię promocyjną.
– Polityka rzeczowa w spółce nie istnieje. Kupowano komputery kosztujące średnio od 6 do 9 tys. zł. Po upływie trzyletniej gwarancji zbiorowo wykonano protokół zniszczenia na wszystkie te komputery. Po prostu odebrano sprzęt elektroniczny, wartość była podana w tonach, więc nawet nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy ten protokół dotyczy odbioru pralki, czy kilkudziesięciu laptopów. Nie ma również żadnej dokumentacji potwierdzającej, co było kupowane do poszczególnych wydziałów. Kupowano bardzo drogie telefony i tablety. Do dziś nie wiadomo, gdzie się znajdują, spółka prowadzi w tej sprawie postępowanie – tłumaczył prezydent.

– Rada nadzorcza zbadała też zlecenia, jakie OPWiK dawało jednej z lokalnych gazet, której udziałowcem jest kandydat na prezydenta Otwocka w ostatnich wyborach. Za zlecenia w samym 2018 roku spółka zapłaciła tej gazecie ponad 39 tys. zł netto. Nie było żadnego rozeznania rynku. Spółka zamawiała płatne artykuły, które rzekomo miały promować jej działanie. Tymczasem były to publikacje szkalujące działania ówczesnej rady miasta, mnie jako jej przewodniczącego oraz Wód Polskich. W sprawie treści części z nich do prokuratury zostały już złożone zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Bulwersujące jest to, że miejska spółka za publiczne pieniądze, które powinny być odprowadzone do budżetu, uciekała się do takich sposobów – podkreślił Jarosław Margielski.

– To są tylko najbardziej rażące przykłady braku prowadzenia właściwej polityki spółki na płaszczyźnie finansowej, ekonomicznej, gospodarowania zasobami wody i odprowadzania ścieków. Dowody, które przedstawiła mi rada nadzorcza, są na tyle mocne, że w najbliższych dniach do właściwych organów ścigania zostaną złożone zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Będę z całą stanowczością kontrolował doprowadzenie tej sprawy do końca – zapewnił prezydent Margielski.

  • Kampania marki Domovita
  • 5 tys. zł netto – zakup niewyłącznego prawa do znaku towarowego Domovita na pięć lat, tj. do 10 marca 2022 r., które może wykorzystywać na terenie miasta oraz tych gmin ościennych, które są w zasięgu sieci wodociągowej OPWiK.
  • 33 tys. zł netto – za udostępnienie powierzchni reklamowej.
  • 39 tys. 600 zł netto – reklama marki Domovita w jednej gazecie.
  • 20 tys. 35 zł netto – ustawienie źródełek wody pitnej z logo marki Domovita.
  • 57 tys. 500 zł netto – ścianki źródełek wody pitnej z logo marki Domovita.
  • 3 tys. 458 zł netto – koszty serwisu i energii elektrycznej do oświetlenia billboardu marki Domovita.
  • 23 tys. 80 zł netto – wynajem hostess do promocji marki Domovita.
  • Łączny koszt tych działań: 241 tys. 173 zł netto.
  • Nowa rada nadzorcza negatywnie oceniła koncepcję umowy na kreację marki Domovita i koszty prowadzenia jej promocji na lokalnym rynku, zwłaszcza że nie przyniosły one żadnego ekonomicznego efektu.


Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl

REKLAMA

OGŁOSZENIE