Fałszywe badania wody w laboratorium

KOLEJNE NIEPRAWIDŁOWOŚCI W OPWIK.

Laboratorium Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji może stracić akredytację. Okazało się, że przeprowadzone tam badania wody były fałszowane. O sprawie już została powiadomiona prokuratura.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Po horrendalnych nagrodach i podwyżkach, jakie były przyznawane pracownikom OPWiK, na jaw wychodzą kolejne nieprawidłowości w funkcjonowaniu miejskiej spółki pod poprzednimi rządami.

– W laboratorium zostało sfałszowanych na pewno siedem protokołów badania wody – poinformowała „Linię” nowa prezes OPWiK Anna Rozwadowska-Palarz. Badania te były przeprowadzane dla firm
z aglomeracji warszawskiej. – Trudno jest ustalić, czy zostały w ogóle wykonane przez nasze laboratorium. Sfałszowane protokoły trafiły do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK)
w Warszawie, które przesłało je nam do sprawdzenia, kwestionując ich wiarygodność, tzn. czy takie badania zostały w ogóle wykonane. Takie sytuacje są trudne do wykrycia. W laboratorium zostały sporządzone dwa równoległe protokoły z tym samym numerem. Jeden jest oryginalny,
a drugi na zupełnie inną firmę i jest podpisany przez tego samego pracownika, ale nie jest nigdzie zarejestrowany w naszej dokumentacji
– mówi prezes.

Ujawnione badania pochodzą z okresu od początku 2018 roku do listopada 2018 roku – Wcześniejszych lat nie jesteśmy w stanie obecnie zweryfikować, trzeba by to sprawdzić w MPWiK w Warszawie – dodaje Anna Rozwadowska-Palarz.

Nowe władze OPWiK od razu podjęły działania w związku z wykrytymi fałszerstwami badań wody. – Zgłosiliśmy tę sprawę do prokuratury. Zostały też wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne i służbowe wobec pracownika laboratorium, który podpisał się pod tymi protokołami. Gdybyśmy tego nie zrobili, mogłoby to rodzić konsekwencje dla spółki. Obecnie nie widzimy zagrożeń oprócz ewentualnej utraty akredytacji dla laboratorium – mówi Rozwadowska-Palarz.

Ten przypadek okazał się niechlubnym precedensem w skali kraju. – Jak się okazało, jest to jedyna taka sprawa w Polsce. Pani z centrum akredytacyjnego poznaje jej szczegóły. Co będzie dalej, na razie trudno powiedzieć, bo jak usłyszeliśmy, takie sytuacje się nie zdarzają – zwraca uwagę prezes OPWiK.

Zapytaliśmy, czy w związku z wykrytymi nieprawidłowościami należy spodziewać się reorganizacji pracy laboratorium. – Na razie przyglądamy się temu i zastanawiamy, co dalej. Laboratorium OPWiK przynosi duże straty (ok. 1 mln zł rocznie – red.). Jeśli straci akredytację, to oczywiste jest, że nie ma potrzeby, żeby nadal je utrzymywać. Jeżeli nie straci akredytacji, to też zastanowimy się, czy jest sens posiadania własnego laboratorium. Nie jest to konieczność. Z mojego punktu widzenia takie usługi z zewnątrz będą tańsze niż utrzymywanie laboratorium – uważa Anna Rozwadowska-Palarz.

Niewykluczone, że to jeszcze nie koniec nieprawidłowości w OPWiK. – Obawiamy się, że podobne sprawy mogą jeszcze wyjść na jaw – dodaje prezes. – Sytuacja z laboratorium rzutuje na obraz spółki, w jaki sposób była do tej pory prowadzona, jakie nieprawidłowości rada nadzorcza w kolejnych dniach coraz to nowe zauważa – komentuje sprawę prezydent Otwocka Jarosław Margielski jako jednoosobowe zgromadzenie wspólników w OPWiK.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl

REKLAMA

OGŁOSZENIE