Zmiany granic nie planuję

BURMISTRZ O PRZYŁĄCZENIU OTWOCKA MAŁEGO DO KARCZEWA.

Ani wkrótce, ani później nowy burmistrz Michał Rudzki nie planuje zmiany granic wewnątrz gminy, czyli powiększenia miejskiej części Karczewa kosztem Otwocka Małego. – To byłoby możliwe tylko dzięki inicjatywie oddolnej, wola większości mieszkańców, przede wszystkim Otwocka Małego, a nie otrzymałem sygnałów, żeby był to dla nich palący problem – mówi burmistrz.

SYLWIA WYSOCKA

Jakiś czas temu dużo mówiło się o możliwości zmiany granic Karczewa. Chodziło o przyłączenie do miasta Karczew położonej na wschód od drogi nr 801 części sołectwa Otwock Mały. Na wniosek inwestora, firmy REZAW-PLAST, który postanowił zbudować w Otwocku Małym osiedle domów wielorodzinnych, radni poprzedniej kadencji samorządu podjęli rozmowy dotyczące powiększenia miasta.

Po przyjęciu 30 listopada 2016 roku uchwały rozpoczynającej procedurę zmiany granic ogłoszono konsultacje społeczne, w których mieszkańcy Otwocka Małego i miejskiej części Karczewa wypowiadali się na temat propozycji zmian. Konsultacje zakończyły się wynikiem aprobującym zmianę granic, tyle że wzięło w nich udział zaledwie 121 osób. 110 głosowało za, ale zdecydowana większość to mieszkańcy Karczewa, a nie Otwocka Małego.

Jakiś czas później ówczesny burmistrz Dariusz Łokietek wstrzymał rozmowy o zmianie granic, ponieważ okazało się, że mogłoby to negatywnie wpłynąć na dostępność mieszkań, tzw. TBS-ów, budowanych w Otwocku Małym przez gminną spółkę KPEC. Jeden z punktów regulaminu ubiegania się o takie mieszkanie zamyka drogę tym, którzy mają nieruchomość w tej samej miejscowości. To znaczy, że jeśli ktoś ma nieruchomość w Karczewie, a stara się o TBS w Otwocku Małym, ma do tego prawo. Inaczej byłoby, gdyby TBS znajdował się na terenie Karczewa.

Po objęciu fotela burmistrza przez Michała Rudzkiego powróciło pytanie, co ze zmianą granic. Nowy burmistrz odniósł się do niego na oficjalnej stronie internetowej urzędu miejskiego, gdzie zadeklarował: „Nie planuję zmian granic Karczewa poprzez włączenie części Otwocka Małego. W mojej ocenie konsultacje społeczne zorganizowane przez mojego poprzednika były nie do końca przemyślane, ponieważ wzięło w nich udział kilkanaście osób z Otwocka Małego, co w żadnej mierze nie może stanowić podstawy do podejmowania tak ważnej decyzji.

W czasie kampanii wyborczej wielu mieszkańców Otwocka Małego, których odwiedziłem, wyraźnie sprzeciwiało się pomysłowi włączenia części Otwocka Małego do Karczewa. Argumentowali to m.in. zmniejszeniem wysokości funduszu sołeckiego, który jest obliczany w odniesieniu do liczby mieszkańców. W mojej ocenie to do mieszkańców Otwocka Małego powinna należeć decyzja w tej sprawie. Ja nie zamierzam wykonywać żadnych ruchów bez ich zgody.”

Zapytaliśmy burmistrza Rudzkiego, czy planuje jednak powrót do rozmów na temat zmiany granic, gdy nowe osiedla (prywatnego dewelopera i gminne TBS-y) powstające w rejonie ulicy Częstochowskiej zostaną zasiedlone. Okazuje się, że burmistrz nie zamierza inicjować tematu. – Tego typu decyzje i zmiany powinny być efektem inicjatyw oddolnych. To znaczy, że jeśli pojawi się społeczna potrzeba debaty na ten temat i związanych z tym decyzji, jestem otwarty na podjęcie kwestii. Natomiast z moich rozmów z mieszkańcami Otwocka Małego nie wynika, by była to obecnie kwestia priorytetowa. Będę ostatnią osobą, która blokowałaby dążenia mieszkańców, ale niech to będzie wola większości, a nie kilku czy kilkunastu osób – tłumaczy burmistrz Rudzki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.