Kocie domki

CHCĄ ZAPEWNIĆ ZWIERZĘTOM SCHRONIENIE NA ZIMĘ.

Drewniane, ocieplane styropianem, w zimie są dla kotów doskonałym schronieniem przed mrozami. Zakupienie takich domków dla wolno żyjących kotów zaproponowały przedstawicielki „Otwockiego Zwierzyńca”. Radni sugerują, aby zrobili je uczniowie na lekcjach techniki.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Coraz więcej miast zapewnia wolno żyjącym kotom ocieplane domki. Czy do tego grona dołączy wkrótce również Otwock? Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt „Otwocki Zwierzyniec” co roku apeluje, aby nie zamykać na zimę okienek w piwnicach. O tej porze roku dużo kotów nie przeżyje, jeżeli nie są dokarmiane i nie mają ciepłego schronienia. Na terenie Otwocka jest ich od 400 do 500. Pomóc zwierzętom mogłoby ustawienie ocieplanych domków.

Uczniowie zrobią domki

– Warszawa i inne duże miasta kupują dla wolno bytujących kotów drewniane budki, które są ocieplane i stawiane w miejscach publicznych. Chcieliśmy prosić radnych, żeby w 2019 roku do pakietu pomocy tym zwierzętom, czyli dożywiania, sterylizacji, kastracji i opieki weterynaryjnej, dołączyć również zakup takich domków. Koszt jednej budki wynosi ok. 100 zł. Proponujemy zakup ok. 20 domków, które umieścimy w enklawach tych kotów, żeby było im ciepło – zaapelowała na komisji spraw społecznych, zdrowia i porządku publicznego 7 stycznia Lucyna Górniak, prezes Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt „Otwocki Zwierzyniec”.

Radna Małgorzata Rock zaproponowała inne rozwiązanie. – Starsi uczniowie z klas siódmych i ósmych szkół podstawowych mają w programie zajęć praktyczno-technicznych prace z drewnem. Można ogłosić konkurs, żeby domki powstały w szkołach. Zamiast wydawać na to pieniądze z budżetu miasta, domki zrobią uczniowie. Miasto może ewentualnie sfinansować potrzebne materiały – zaproponowała radna. Ten pomysł spodobał się przedstawicielkom „Otwockiego Zwierzyń-ca”, które się do niego przychyliły.

Małgorzata Rock zaproponowała, żeby Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt przekazało wzór domków, a ona postara się porozmawiać
z nauczycielami techniki i zaproponować im takie zadanie dla uczniów. Trzeba też zorientować się, czy szkolne pracownie są odpowiednio wyposażone, by móc prowadzić w nich takie zadania.

– Organizacja powinna napisać listy do szkół, żeby włączyły się w akcję w ramach zajęć technicznych. Trzeba zapytać nauczycieli, czy będzie to możliwe. Dopiero wtedy można się włączyć i powrócić do tematu – uważa z kolei radny Marcin Michalczyk.

Otwock pamięta o kotach

Członkowie komisji odnieśli się do złożonego wcześniej wniosku „Otwockiego Zwierzyńca”, który dotyczył zabezpieczenia w tegorocznym budżecie miasta 120 tys. zł na opiekę nad kotami wolno żyjącymi. Kwota ta ma być przeznaczona na sterylizację i kastrację, dokarmianie, profilaktykę, opiekę nad zwierzętami będącymi w trakcie leczenia i zabezpieczenie miejsc ich bytowania, a więc również na budowę domków

W 2018 roku „Otwocki Zwierzyniec” dostał od miasta na te zadania 60 tys. zł. Drugie tyle dołożył z własnych środków. W tym roku zwrócił się
o przyznanie dofinansowania wyższego o 60 tys. zł. Radni z komisji spraw społecznych pozytywnie zaopiniowali ten wniosek. Ostatecznie decydować będzie cała rada miasta podczas sesji budżetowej, która planowana jest pod koniec stycznia.

Prezes „Otwockiego Zwierzyńca” przedstawiła radnym podsumowanie ubiegłorocznych działań.

– Chyba po raz pierwszy w dziejach Otwocka żaden kot nie został na ulicy. Wyjeżdżaliśmy do potrzebujących zwierząt ok. 200 razy i zajmowaliśmy się nie tylko kotami wolno bytującymi, lecz także tymi wyrzucanymi, o których ustawodawca trochę zapomniał, ale nie zapomniał Otwock. Te koty nie trafiły do schroniska, tylko mogliśmy zajmować się nimi w naszych domach tymczasowych – mówiła na komisji Lucyna Górniak.

W „Otwockim Zwierzyńcu” działa ok. 30 osób, inspektorów (pracują za darmo), do tego dochodzi jeszcze grupa wolontariuszy, która też pomaga zwierzętom.

– Dzięki pomocy miasta przeprowadziliśmy ok. 150 sterylizacji, sami za własne pieniądze zrobiliśmy ich ok. 100, zaopiekowaliśmy się ok. 150 kotami. Zbieraliśmy z ulic Otwocka młode kotki, 98 z nich w 2018 roku trafiło do adopcji – wyliczała prezes. – Zależy nam, żeby nasze miasto było zadbane, wolne od szczurów. Dzięki kotom wolno bytującym nie mamy
z nimi problemu. Te koty są pod ochroną i opieką gminy w ramach ustawy o ochronie zwierząt – przypomniała Lucyna Górniak.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.