Wesołe jest życie „staruszka”

MIESZKANIEC JÓZEFOWA W REALITY SHOW „SANATORIUM MIŁOŚCI”.

Już w najbliższą niedzielę, 20 stycznia telewizyjna „Jedynka” pokaże premierowy odcinek nowego reality show „Sanatorium miłości”. Randkowy program dla emerytów poprowadzi Marta Manowska znana z programu „Rolnik szuka żony”, a jednym z bohaterów będzie Marek Jarosz, przedsiębiorca z Józefowa.

ARTUR KUBAJEK

Wśród bohaterów show jest mieszkający w Józefowie – Marek Jarosz (na zdjęciu trzeci z lewej)

Sanatorium miłości” w założeniu jest dokumentalną opowieścią
o tym, że starość może mieć inne oblicze niż to, które znamy z codzienności. Ludzie na emeryturze mogą spędzać czas na wielu aktywnościach fizycznych. Mimo bagażu nie zawsze pozytywnych doświadczeń życie wciąż może dostarczyć im wielu niespodzianek i wzruszeń. Nowy show TVP będzie emitowany w niedzielne wieczory, w tym samym paśmie, co „Rolnik szuka żony”. Program ma 10 odcinków. Emisja potrwa do marca.

Śladami rolnika

W programie „Sanatorium miłości” wystąpi sześć pań (Janina, Joanna, Małgorzata, Teresa, Walentyna, Wiesława) oraz sześciu panów (Cezary, Krzysztof, Lesław, Marek i dwóch Ryszardów). TVP wysłała ich do jednego uzdrowiska, kwaterując w dwuosobowych pokojach. Seniorzy podczas zabiegów i potańcówek powalczą o znalezienie drugiej połówki

Z twórcami i bohaterami programu spotkaliśmy się podczas konferencji prasowej, która odbyła się w czwartek, 10 stycznia w Warszawie. Jak zapowiadają producenci, nowy reality show ma być telewizyjnym hitem na miarę programu „Rolnik szuka żony”.

– Po ogromnym sukcesie programu „Rolnik szuka żony” postanowiliśmy pójść za ciosem. Tym razem bohaterami są osoby w wieku powyżej 60 lat. Jak sami zobaczycie, jesień życia może mieć wiele barw, przynosić radość i być czasem wypełnionym wspaniałymi, szczerymi relacjami. Takiego show w polskiej telewizji jeszcze nie było – podkreśla w rozmowie z „Linią” autor programu, mieszkaniec Otwocka Piotr Poraj-Poleski.

Prowadzącą jest Marta Manowska znana z programu „Rolnik szuka żony” (na zdjęciu trzecia z lewej)

Reality show poprowadzi znana z programu „Rolnik szuka żony” Marta Manowska. – Jestem przekonana, że „Sanatorium miłości” ma szanse na to, aby przełamać w naszym społeczeństwie stereotyp myślenia o osobach na emeryturze. Jak sami się przekonacie, osoby po sześćdziesiątce to inteligentni, odważni ludzie z wielkim doświadczeniem, sercem, żądni wyzwań i głodni życia. Elokwentni, oczytani, sprawni fizycznie, fantastyczni. Pełni klasy, ale nie stroniący też od rubasznych żartów. Prawdziwi, nieudający, niewymuszeni, z doskonałym poczuciem humoru. To nie są osoby czekające na kolej losu, ale ludzie rzucający życiu wyzwanie i śmiejący się mu prosto w twarz. Udowadniają, że ten czas może być w naszym życiu najpiękniejszy – przekonuje w rozmowie z „Linią” prowadząca „Sanatorium miłości”.

Z Józefowa do sanatorium

Jednym z bohaterów programu jest Marek Jarosz, 65-letni przedsiębiorca budowlany z Józefowa. Człowiek pogodny i wrażliwy, chętnie niosący pomoc innym. Łatwo wybacza błędy, dając drugą szansę, choć obiecał sobie już tego nie robić. Wiele osób zawdzięcza mu wyjście z na-łogu alkoholowego

Marek był żonaty ze swoją pierwszą miłością przez 40 lat. Niestety, trzy lata temu jego żona zmarła, a była to już trzecia śmierć bliskiej mu osoby w bardzo krótkim czasie. W ciągu roku pożegnał najpierw swoją siostrę, potem mamę i żonę. Trzy lata zajęło mu uporanie się z tymi bolesnymi przeżyciami i emocjami. Dopiero od kilku miesięcy czuje, że zaczyna wracać do życia. Powoli rozgląda się też osobą, przy której zapomniałby o samotności. W tych poszukiwaniach wspierają go dwie córki.

– Urodziłem się i wychowałem w Świdrze, a od lat 80. mieszkam w Józefowie. Prowadzę firmę budowlaną, którą nadal się zajmuję, ale już na mniejszą skalę. Teraz przyszedł czas na zadbanie bardziej o sobie – przyznaje w rozmowie z „Linią” Marek Jarosz. – Regularnie pływam, chodzę na siłownię i jeżdżę na rowerze. W ubiegłym roku przejechałem łącznie ponad cztery tysiące kilometrów. Podczas programu schudłem kilka kilogramów. Jako jedyny biegałem po górach – podkreśla.

– Dlaczego zdecydowałem się wziąć udział w programie? Chciałem się sprawdzić, zobaczyć, czy podołam wyzwaniom. Ten program dodał mi pewności, większej wiary w siebie, pozwolił pokochać ludzi. Myślę, że się udało. Jestem bardzo zadowolony z udziału. Spotkało mnie w nim coś wspaniałego, ale nie mogę nic więcej zdradzać. Zobaczą państwo sami. Zapraszam do oglądania – mówi nasz rozmówca. n

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl