Wsie bez nowych chodników

DECYZJA JESZCZE NIE ZAPADŁA, ALE TO PRAWDOPODOBNE.

Uchwalając budżet, karczewscy radni najprawdopodobniej nie przeznaczą w tym roku pieniędzy na kontynuację budowy chodników w pięciu sołectwach. Radni argumentują, że pieniądze pozostaną na wsiach, ale zostaną wydane na pilniejsze potrzeby.

SYLWIA WYSOCKA

W ubiegłym roku Karczew budował chodniki przy drogach powiatowych
w pięciu sołectwach. Były to krótkie, ok. 100-metrowe fragmenty, ale chodziło o to, żeby małymi kroczkami, systematycznie chodniki powstawały w kilku wsiach równocześnie. Planując projekt tegorocznego budżetu, były burmistrz Dariusz Łokietek zaproponował po 50 tys. zł na budowę kolejnych odcinków w Janowie, Glinkach, Łukówcu, Kępie Nadbrzeskiej oraz 60 tys. zł na chodnik w Całowaniu. Jego następca Michał Rudzki, proponując autopoprawki do projektu budżetu, pozostawił tę inwestycję. Jednak podczas prac nad uchwałą budżetową radny Artur Lakus
zaproponował, żeby zrezygnować z tej inwestycji.

Propozycja wzbudziła duży sprzeciw sołtysów. – Budowa chodników formalnie była pomocą dla powiatu otwockiego, bo są to chodniki przy drogach powiatowych. Jednak burmistrz Łokietek, przedstawiając ten pomysł, argumentował, że najważniejsze było dobro i bezpieczeństwo mieszkańców – mówił sołtys wsi Janów Patryk Malinowski. I przypomniał, że były burmistrz zapowiadał, że jeśli powiat się nie dołoży, to gmina zrobi mniejsze odcinki samodzielnie. – Jestem bardzo zdziwiony, ponieważ pomysł zdjęcia pieniędzy na budowę chodników popiera koalicja radnych, wśród których jest reprezentacja byłego burmistrza – podkreślał sołtys Janowa.

– Te chodniki budowane są nie dla poprawienia estetyki albo dla dobrego samopoczucia sołtysa czy radnych. Chodzi o bezpieczeństwo. Nawet 100 metrów chodnika w każdej ze wsi zmniejsza prawdopodobieństwo wypadków z udziałem pieszych. Rezygnacja z tego zadania oznacza ograniczenie bezpieczeństwa na terenach wiejskich – przekonywał.

Poparł go radny Mateusz Stanaszek, który zwracał uwagę, że chodniki na wsiach powinny być ważniejsze niż naprawa drogi czy chodnika z powodów estetycznych. Pozostawienia tej pozycji w budżecie domagał się także burmistrz Rudzki.

– W takich miejscowościach jak Kępa Nadbrzeska, Łukówiec czy Janów nawet kilkudziesięciometrowy chodnik poprawi bezpieczeństwo, zwłaszcza przy drogach tranzytowych, na których jest wzmożony ruch. Na chodnikach nie powinniśmy szukać oszczędności – przekonywał burmistrz.

Przeciwnicy argumentowali jednak, że pieniędzy na inwestycje jest mało i trzeba wybierać priorytety. Wśród nich wymieniali m.in. projekt parkingu i remont łazienek w szkole w Sobiekursku, dofinansowanie linii autobusowej z Kosumiec do Góry Kalwarii przez Ostrówek i Glinki, budowę drogi w Kępie Nadbrzeskiej czy projekt oświetlenia w Całowaniu. Większość radnych z komisji budżetowej pozytywnie zaopiniowała zmiany. Ostateczna decyzja zapadnie na sesji, ale układ sił w radzie miejskiej pozwala przypuszczać, że w tym roku na wsiach budowy chodników nie będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.