Hartowanie ciała i ducha

MORSY ZNAD MOCZYDŁA.

Z wnętrza wielkiego beczkowozu najpierw buchnęły kłęby pary. Zaraz za nią wyskoczyła grupa kilku osób obu płci, przyodziana jedynie w kostiumy kąpielowe. Niektórzy zaczęli tarzać się w śniegu, pozostali potruchtali do wyrąbanej w lodzie przerębli. Usłyszałem pluskanie i wybuchy śmiechu. Oto morsy znad Moczydła w swoim żywiole

PRZEMEK SKOCZEK

Komuś, kto nie próbował jeszcze swoich sił w morsowaniu, wydaje się to absolutnie nienormalne, szalone i niewyobrażalne. Zimą wskakiwać do lodowatej wody! A jednak popularność tej formy zimowej aktywności wciąż rośnie, chętnych przybywa. Kąpiących się spotykamy regularnie nad Świdrem albo Moczydłem. Tam właśnie trafiłem w styczniowe sobotnie popołudnie i zobaczyłem zgraję uszczęśliwionych ludzi.

Samo zdrowie

Zimowa kąpiel na pewno daje sporo adrenaliny. To trochę taki sport ekstremalny, przynajmniej na początku. Nieraz chcemy się popisać, coś sobie udowodnić. Przede wszystkim jednak morsowanie ma wymierne korzyści zdrowotne i jest wręcz zalecane, o ile nie mamy problemów z sercem. Dlatego zanim zdecydujemy się na ten krok, trzeba zacząć od wizyty u kardiologa. Jeśli nie znajdzie on przeciwwskazań, możemy nastawić się wyłącznie na korzyści.

Po pierwsze, podczas zimnych kąpieli hartujemy organizm i zwiększamy odporność. Po drugie, mają one działanie zbliżone do zabiegów krioterapii stosowanych m.in. u osób cierpiących na stwardnienie rozsiane. Lodowata woda powoduje skurcze powierzchniowych naczyń krwionośnych, dzięki czemu krew dociera głębiej, poprawia się jej krążenie w narządach wewnętrznych. Efektem jest większa wydolność układu sercowo-naczyniowego, szybsza regeneracja i odżywienie organizmu. Morsowanie zaleca się na przykład przy chorobach dermatologicznych i alergicznych, a nawet przy problemach reumatycznych.

Uwaga, drogie panie – to ważne zwłaszcza dla was. Pluskanie w przerębli powoduje lepsze ukrwienie skóry, która wygładza się i ujędrnia. Pomoże nawet rozprawić się z cellulitem, zbije nagromadzoną tkankę tłuszczową i pozwoli szybciej usuwać z organizmu toksyny. Przyspiesza
też przemianę materii, ponieważ po kąpieli organizm stara się zapobiec wychłodzeniu i uruchamia procesy grzewcze. Ten przyśpieszony metabolizm przekłada się na szybsze spalanie kalorii. W sezonie morsowania można zgubić nawet pięć kilogramów!

Sauna, śnieg, ognisko

Wracamy zatem nad Moczydło. Bogatsi o podaną właśnie wiedzę, znacznie lepiej rozumiemy motywacje tych pozytywnie zakręconych „wariatów”. Tego dnia morsuje ponad 30 osób. Są w ciągłym ruchu. Kilka minut w wodzie, potem sauna i znów do wody. Niektórzy tarzają się w śniegu, inni już w szlafrokach przy ognisku. Wygląda to prawie jak wakacyjny piknik, tylko ta biel wokół…

– W Karczewie morsujemy już od ponad pięciu lat. Pomysłodawcą był Piotr Baliński. Dotąd nieformalnie, dla frajdy i zdrowia, ale od czerwca 2018 roku oficjalnie działa stowarzyszenie Klub Karczewskich Morsów. Mamy sporo pomysłów i planów – zapowiada prezes Monika Świerżewska. – Teraz korzystamy czasem z mobilnej sauny, którą wynajmujemy, ale marzy się nam własna. Też na kółkach, by móc ją zabierać na wyjazdowe morsowanie. Czasem opuszczamy nasze Moczydło. Na przełomie listopada
i grudnia ubiegłego roku zażywaliśmy kąpieli w Bałtyku. Mocne przeżycie. Nasi członkowie to ludzie w różnym wieku, w większości kochający sport, bieganie, rowery. Jako stowarzyszenie możemy ubiegać się o dofinansowania i darowizny.

Planujemy organizację imprez promujących morsowanie i wszelką zimową aktywność. Działamy też charytatywnie, wspierając zbiórkę pieniędzy na kolejną operację Teosia Górskiego. Jego rodzice to też członkowie naszego klubu. Na nowych chętnych czekamy z otwartymi ramionami – dodaje szeroko uśmiechnięta prezes Karczewskich Morsów.

Kilka dobrych rad

Założę się, że teraz sporo z was myśli – może jednak warto spróbować? Popieramy, ale pamiętajcie o kilku zasadach morsowania.

O zbadaniu serca już pisałem. Koniecznie zadbajcie o strój, czyli czapkę i rękawiczki (głowy i dłoni nie zanurzamy, gdyż tracimy wtedy zbyt dużo ciepła) oraz buty do kąpieli, najlepiej neoprenowe – dają ciepło i są antypoślizgowe. Miejcie też przygotowane coś cieplutkiego do ubrania po wyjściu z wody. Przyda się też termos herbatą.

Przed wskoczeniem w przerębel rozgrzejcie się, trochę ćwiczeń aerobowych pobudzi krążenie. Dobre są pajacyki, krótkie przebieżki, przysiady. Sama kąpiel może trwać tylko kilka minut, choć doświadczeni twardziele wysiedzą czasem i kilkanaście. I wreszcie ważna informacja dla rodziców. Morsowanie jest także bezpieczne dla dzieci, nawet tych najmłodszych. Internetowe filmiki z Rosji o pluskaniu z niemowlętami to nie przykład sadyzmu, ale troski o odporność maluchów. Trzeba się tylko odważyć.

Pomagamy Teosiowi

  • Wpłaty można kierować na konto Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”: Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994. Tytuł: „28184 Górski Teodor darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”.
  • Można też przekazać 1% podatku, wpisując w formularzu PIT numer: KRS 0000037904

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl