Ogień zabrał wszystko

OTWOCK: POŻAR W DOMU PIŁKARZA.

Wystarczyła chwila, aby ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się wewnątrz domu jednorodzinnego młodego piłkarza Klubu Sportowego Vulcan. Jego tata próbował gasić pożar, ale bezskutecznie. 57-letni mężczyzna z poparzeniami ciała trafił do szpitala. Siedmioosobowa rodzina straciła dorobek życia. Teraz potrzebuje pomocy w odbudowaniu domu.

AGNIESZKA JASKULSKA

W domu jednorodzinnym przy ul. Wypoczynkowej w Wólce Mlądzkiej mieszkają trzy pokolenia: rodzice, ich dzieci i wnuczek. – W niedzielę,
20 stycznia wieczorem większość naszej rodziny była poza domem
– wspomina pani Beata. Kiedy w budynku pojawił się ogień, był w nim tylko mój tata i 18-letni brat Adam, piłkarz, który gra w Klubie Sportowym Vulcan Wólka Mlądzka – podkreśla kobieta, która – podobnie jak reszta rodziny – straciła w pożarze wszystko.

– Nie chcę myśleć, co by było, gdyby pożar wybuchł w nocy, gdy wszyscy bylibyśmy pogrążeni w głębokim śnie. Prawdopodobnie doszło do zwarcia instalacji elektrycznej. Ogień błyskawicznie rozprzestrzeniał się wewnątrz budynku. W kilkanaście minut doszczętnie spłonął fragment domu i pożar przenosił się do dalszej części budynku. Ogień pochłaniał wszystko, co stanęło mu na drodze – wspomina kobieta.

Stracili dach nad głową

Adam i jego tata próbowali gasić pożar i ratować, co się da, ale żywioł rozszalał się i nie mogli nic zrobić. Przed domem bezradnie patrzyli, jak ogień zamienia ich rodzinny dom w zgliszcza. – Adam jest odważny i dzielny, ale bardzo to przeżył i do dzisiaj nie może otrząsnąć się z widoku płonącego dachu, trzasku pękających okien i szyb, z tego, że w ciągu kilku chwil cała nasza rodzina wszystko straciła. I jeszcze nasz tata, gdy walczył z pożarem, doznał rozległych poparzeń twarzy, szyi, pleców i rąk – opowiada poruszona pani Beata. – Na szczęście rany nie były bardzo głębokie i niedługo tata powinien wrócić do zdrowia – dodaje.

Na miejscu błyskawicznie interweniowali druhowie z OSP Wólka Mlądzka. Po chwili dotarły kolejne jednostki, m.in. cztery zastępy straży JRG Otwock oraz OSP Otwock-Jabłonna, OSP Malcanów i OSP Glinianka, a także pogotowie ratunkowe, pogotowie energetyczne i policja.

– Płonął parterowy budynek z częścią mieszkalną i gospodarczą. Na zewnątrz znajdowały się dwie osoby. Jedna z nich była ranna – mówi
mł. kpt. Maciej Łodygowski z otwockiej straży pożarnej. 57-letni męż-czyzna, który próbował gasić pożar, został poparzony. Strażacy udzielili mu pomocy i założyli m.in. hydrożelowe opatrunki na ręce, twarz i plecy. Mężczyzna trafił do szpitala.

– W akcji gaśniczo-ratowniczej uczestniczyło 36 strażaków, którzy gasili ogień jednocześnie z kilku miejsc, aby pożar nie rozprzestrzenił się
na sąsiednie budynki – podkreśla mł. kpt. Łodygowski. Okazało się, że
w pomieszczeniu kuchennym znajduje się butla z gazem, co groziło wybuchem. – Strażacy w aparatach powietrznych weszli do środka, wynieśli butlę na zewnątrz, schłodzili ją i zabezpieczyli – tłumaczy Maciej Łodygowski. Mundurowi gasili pożar i jednocześnie ratowali część wyposażenia domu. Niestety, pożar strawił większość budynku.
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że nie doszło do umyślnego działania i stróże prawa nie prowadzą w tej sprawie postępowania. – Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej – mówi nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Chcą odbudować rodzinny dom

Rodzina, która straciła dach nad głową, nie została bez pomocy. Lokalna społeczność, sąsiedzi i ludzie dobrej woli rozpoczęli wielką zbiórkę dla pogorzelców. Do akcji włączyły się m.in.: Szkoła Podstawowa nr 8, kościół, sklepy, internauci. Zbierano m.in. odzież, zabawki, pościel, ręczniki i inne potrzebne rzeczy.

– To niesamowite, że tyle osób przyszło nam z pomocą, okazało troskę
i pocieszyło już następnego dnia. Bardzo im dziękujemy za okazane serce i wsparcie, za rzeczy, ubrania, dosłownie za wszystko – wzrusza się pani Beata.

Rodzina planuje odbudować swój dom, dlatego Klub Sportowy Vulcan Wólka Mlądzka zorganizował zbiórkę pieniędzy dla rodziny młodego piłkarza. – Tragedia dotknęła jednego z naszych zawodników i jego najbliższą rodzinę, dlatego prosimy o wsparcie finansowe. Wpłat można dokonywać na konto klubu. Cała zebrana kwota zostanie przekazana poszkodowanym – zapewnia Zarząd KS Vulcan. Fundacja Drużyna Błażeja również objęła rodzinę pomocą. Oprócz pieniędzy rodzinie przydadzą się materiały budowlane, m.in. płyty gipsowe, wełna mineralna, stelaże do płyt, gniazdka, kable elektryczne, artykuły do wentylacji, drzwi, futryny.

– Jeden z przedsiębiorców z Warszawy przekazał nam część materiałów, za co bardzo dziękujemy. Dzięki wsparciu ludzi dobrej woli będziemy mogli odbudować nasz dom – podkreśla pani Beata. Osoby, które chcą pomóc rodzinie, proszone są o kontakt pod nr tel. 572 692 439.

Przyda się każda pomoc

Każdy, kto chce pomóc pogorzelcom z Wólki Mlądzkiej, może wpłacić dowolną kwotę na konto Klub Sportowy Vulcan: 79 1240 2119 1111 0010 0414 9315 z dopiskiem: „Dla Fabia”.

Fundacja #Drużyna Błażeja: 65 1090 1753 0000 0001 3749 2349 w tytule: „Rodzina Fabiniaków”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.