Drastyczna podwyżka za śmieci

MIASTO SPRZEDA UDZIAŁY W REMONDISIE?

31 zł 50 gr za śmieci segregowane i 63 zł za zmieszane – tyle miesięcznie zapłacą mieszkańcy Otwocka za odbiór odpadów. Aby w przyszłości uniknąć takiej drastycznej podwyżki, miasto rozważa sprzedaż udziałów w spółce Remondis i powołanie własnej firmy, która będzie odbierać odpady.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Jesteśmy zakładnikami rynku śmieciowego, który dyktuje nam ceny – komentuje nowe stawki prezydent Jarosław Margielski. Mają one obowiązywać w Otwocku od kwietnia. Projekt uchwały w tej sprawie pozytywnie zaopiniowała już komisja gospodarki miejskiej. W sytuacji, gdy do przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów przystąpiła tylko jedna firma, radni nie mają wyjścia.

– To nie rada funduje mieszkańcom te podwyżki. Z rozgoryczeniem będziemy podnosić rękę za tym projektem uchwały, ale sytuacja nas do tego zmusiła. Jeśli ta uchwała nie zostanie podjęta, skończyłoby się to katastrofą, bo odpady nie byłyby odbierane od mieszkańców. Mam nadzieję, że miasto podejmie działania, aby za rok sytuacja się zmieniła – tłumaczył na komisji gospodarki miejskiej, 20 lutego, jej przewodniczący radny Jakub Kosiński.

Skąd te wysokie stawki?

Zgodnie z przepisami system odbioru i zagospodarowania odpadów w gminach musi finansować się z opłat mieszkańców. Samorządy nie mogą do tego dokładać z własnych budżetów. Dlatego jeśli usługa zdrożała, to i stawki musiały pójść w górę. Do przetargu przystąpiła tylko jedna firma (konsorcjum Remondis i Tönsmeier) z ofertą na kwotę 13 mln 564 tys. 503 zł brutto, podczas gdy miasto planowało przeznaczyć na tę usługę 4 mln 203 tys. 811 zł brutto.

– Przy ogłoszeniu przetargu zdecydowałem o wykluczeniu wszystkich zapisów, które mogły eliminować potencjalnych oferentów, np. zapis dotyczący czytników na koszach, liczby śmieciarek, odległości bazy od lokalizacji zamawiającego, włącznie z zapisem o doświadczeniu w wykonywaniu tych usług. Przy takich zapisach spodziewaliśmy się kilku albo nawet kilkunastu ofert. Wynik był zdumiewający, bo wpłynęła tylko jedna i to na kwotę, która znacznie przewyższa zaplanowaną na ten cel
– poinformował na komisji prezydent.

– To jest niedopuszczalne, ale nie mamy żadnego narzędzia prawnego, żeby temu przeciwdziałać. Otwock, podobnie jak inne gminy, jest zakładnikiem tego systemu na rynku odpadów. W związku z zaistniałą sytuacją wystąpiłem w styczniu do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) i czekam na odpowiedź – dodał Margielski.

O takim scenariuszu drastycznej podwyżki opłat dla mieszkańców słyszeliśmy już na początku roku. Podawane były wtedy informacje, że stawki za odbiór odpadów w Regionalnych Instalacjach Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) wzrosły z ok. 250 zł do kwoty ponad 580 zł za tonę, co przełoży się na ceny dla odbiorców. Ale mało kto przypuszczał, że podwyżka będzie aż tak wysoka jak w Otwocku.

Nowa spółka zamiast udziałów?

Pojawiają się argumenty, że gdyby miasto wcześniej ogłosiło przetarg, to udałoby się uniknąć tej podwyżki. – To jest nieprawda. Przykładem są gminy Józefów, Nieporęt czy Góra Kalwaria, gdzie zrywane są podpisane wcześniej umowy na odbiór odpadów i wprowadzane podwyżki. Mam informację, że w Karczewie firma, która odbiera odpady, postawiła warunek, że jeżeli kwoty nie zostaną podniesione, to umowa będzie zerwana. Taka sytuacja jest w wielu gminach województwa mazowieckiego, gdzie stawki idą drastycznie w górę. Tu konieczne są zmiany w przepisach
– przekonuje Margielski.

Prezydent przedstawił też radnym rozwiązanie, które może zapobiec takiej sytuacji w przyszłości. Chodzi o rozważenie sprzedaży udziałów miasta w spółce Remondis. – Są one warte kilka milionów złotych, a mamy teraz z tego zerowe lub bliskie zeru zyski. Może warto pomyśleć o sprzedaży udziałów i wtedy wrócić do pomysłu stworzenia własnej spółki lub jednostki organizacyjnej, która zajmie się odbiorem odpadów w Otwocku lub też w gminach ościennych. Decyzja należy do rady miasta, ja przygotuję potrzebne dokumenty – zaproponował Margielski.

Radni nie odrzucają tego rozwiązania. – Jeżeli mamy udziały w spółce, która zajmuje się odbiorem odpadów, a nie przekłada się to na proponowane stawki, to powinniśmy poważnie zastanowić się, czy to jest korzystny układ – uważa Jakub Kosiński. Radny zaapelował, aby prezydent i urząd miasta zrobili wszystko, żeby w następnych latach Otwock nie był skazany na dyktat cenowy spółek śmieciowych.

Zgodnie z nowymi stawkami, mieszkańcy, którzy segregują odpady, będą płacić 31 zł 50 gr (teraz jest to 16 zł), a osoby niesegregujące – 63 zł (obecnie 27 zł). Są to stawki przy 100-procentowej ściągalności tych opłat od 45 tysięcy mieszkańców.

W planach jest nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku, która przewiduje, że od następnego roku będzie oddzielny przetarg na odbiór odpadów, a oddzielny na umowę z RIPOK-ami. Tym bardziej ma to znaczenie jeśli miasto planuje powołać własne przedsiębiorstwo.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl

REKLAMA

OGŁOSZENIE