Zimowe żniwo

KICKBOXING: TEST PRZED KARTUZAMI.

Przygotowujący się do mistrzostw Polski kickbokserzy klubu KO Team Otwock wzięli udział w silnie obsadzonym turnieju Slovakia Cup w Bratysławie. Występ zakończył się zdobyciem sześciu medali

MARCIN SULIGA

Pięcioro kickbokserów KO Team Otwock wraz z trenerem Bolesławem Nowakiem udało się na Słowację, by wziąć udział w rozgrywanym już od kilku lat międzynarodowym turnieju Slovakia Cup. Dla szkoleniowca otwockiego klubu była to nieco sentymentalna podróż, ponieważ kilka lat wcześniej jako zawodnik na turnieju w Bratysławie wywalczył dwa złote medale.

– To jeden z lepiej zorganizowanych turniejów w Europie, dlatego zdecydowaliśmy się wziąć w nim udział. Obsada była w tym roku wyjątkowo mocna, bo przyjechało wielu zawodników z różnych zakątków naszego kontynentu i można było wiele obejrzeć ciekawych walk. Było to bardzo dobre przetarcie przed czekającymi nas już za blisko miesiąc mistrzostwami Polski w Kartuzach – przyznaje trener Nowak.

Niewiele jednak brakowało, aby wyjazd nie doszedł do skutku.

– Mieliśmy problem z dotarciem na miejsce, ponieważ nikt z nas nie dysponuje tak dużym samochodem, żeby zabrać sześć osób i sprzęt. W ostatniej chwili wspomogli nas przyjaciele z firmy Elkomech, którzy użyczyli nam busa na cały wyjazd i mogliśmy komfortowo dotrzeć na miejsce – mówi szkoleniowiec KO Team.

Wyjazd okazał się niezwykle udany, bo otwockim zawodnikom udało się sięgnąć po sześć medali w dwóch kategoriach – kick light oraz light contact.

– Nie spodziewałem się aż tak bogatego żniwa medalowego. Przede wszystkim chodziło mi o to, żebyśmy stoczyli jak najwięcej walk. Chciałem zobaczyć, jaki efekt dały dotychczasowe przygotowania – mówi Nowak.

Pierwszy dzień zawodów był przeznaczony na walki kadetów oraz juniorów. Wystąpiło w nich troje zawodników z Otwocka. Jedną z niespodzianek okazał się występ najmłodszej i najlżejszej w ekipie KO Team Natalii Piętki. Zawodniczka z Otwocka w formule light contact wygrała dwie walki z zawodniczkami Węgier, ale w finale ze Słowaczką odnowił się jej uraz żeber i nie mogła dokończyć pojedynku. Uraz wyeliminował ją również ze startu w kick light.

– Jest srebro i jest też niedosyt, bo myślę, że było ją stać nawet na złoto. Podobnie było w kick light, gdzie czuła się lepiej, ale nie mogła powalczyć. Duża szkoda, bo pewnie też byłby medal – podkreśla Nowak.

Do dwóch kategorii wagowych – do 74 i do 79 kg – w kick light wystawiony został Krzysztof Nowak.

W cięższej przegrał w ćwierćfinale ze Słowakiem, a w lżejszej sięgnął po złoto, bo rywal tuż przed pojedynkiem zrezygnował z walki.

Kolejne medale dla ekipy z Otwocka wywalczyła Wiktoria Szerszeń, która była trzecia w kick light do 60 i do 65 kg.

– Wiktoria miała pecha. Po walce w cięższej kategorii miała tylko kilka minut przerwy przed pojedynkiem w swojej nominalnej kategorii i nie było zbyt dużo czasu na odpoczynek i regenerację. To chyba zdecydowało, że nie trafiła do finału, przegrywając minimalnie półfinał – mówi Nowak.

Dzień później w seniorach walczyła dwójka zawodników. Emilia Szopa, która przygotowuje się do akademickich mistrzostw Europy, w dwóch kategoriach musiała uznać wyższość swojej rywalki z Węgier i jako jedyna wróciła do domu bez medalu.

Ostatnie krążki do dorobku KO Team Otwock dołożył Przemysław Całka.

– Jemu należą się największe słowa uznania, ponieważ w dwóch kategoriach, w których startował, stoczył najwięcej walk. W cięższej do 84 kg wywalczył brąz, natomiast w lżejszej do 79 kg sędziowie przyznali mu srebro, choć według mnie był lepszy od rywala i było mi trudno pogodzić się z ich werdyktem. Walczył z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem, ale nie zostało to docenione – mówi Nowak.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl

REKLAMA

OGŁOSZENIE