Nie ma rady na odpady

KARCZEW: BĘDZIE NOWA UMOWA?

Czy mieszkańcy Karczewa też muszą liczyć się z podwyżką cen za odbiór śmieci? Z nieoficjalnych
informacji wynika, że firmy odbierające odpady w gminie prowadzą z władzami rozmowy w tej sprawie.

SYLWIA WYSOCKA

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, mieszkańcy Karczewa mogą w niedługim czasie spodziewać się zmian w zasadach odbioru i zagospodarowania odpadów. Wprawdzie obowiązująca umowa z konsorcjum firm Tönsmeier i Remondis zakłada, że na obecnych zasadach śmieci powinny być odbierane do końca roku, ale z karczewskiego urzędu płyną informacje, że firmy są zainteresowane „urealnieniem” cen odbioru odpadów. Może to wiązać się z podwyżkami dla mieszkańców jeszcze przed końcem trwania umowy.

Burmistrz Karczewa Michał Rudzki zapytany przez „Linię”, czy wzorem innych gmin także jego odwiedzili przedstawiciele firmy odbierającej w gminie odpady, mówi:

–Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Mogę tylko powiedzieć, że nie otrzymałem w tej sprawie żadnego oficjalnego pisma. Niemniej biorąc pod uwagę to, co dzieje się teraz na rynku tego typu usług chociażby w gminach powiatu otwockiego, liczymy się z różnymi możliwościami. Dlatego trzymam rękę na pulsie, biorę pod uwagę różne możliwości. Zobaczymy, w jakim kierunku pójdą działania firm odbierających śmieci, a także regulacje na poziomie województwa czy kraju.

Podczas sesji rady miejskiej w czwartek, 28 lutego burmistrz potwierdził, że są przesłanki dla tego, by przypuszczać, że firma odbierająca odpady może oczekiwać wzrostu wynagrodzenia. Może też zagrozić wypowiedzeniem umowy. Poinformował także, że dzień wcześniej zaprosił do siebie burmistrza Józefowa, prezydenta Otwocka i wójta Wiązowny, żeby porozmawiać o sytuacji na rynku odpadowym.

Wszystkie gminy są w bardzo trudnej sytuacji. Firma Lekaro wypowiedziała umowy w Józefowie i w Wiązownie. Firma, która teraz odbiera odpady z Karczewa, jako jedyna złożyła ofertę w przetargu ogłoszonym w Otwocku. Oferta drastycznie przewyższa kwotę, którą miasto przeznaczyło na zakup usługi.

– Zaproponowałem, żebyśmy wszyscy napisali pismo do Ministerstwa Środowiska i marszałka województwa. To rząd musi zmienić przepisy, otworzyć rynek Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych – podkreśla Rudzki. – RIPOKi w regionie podwarszawskim albo dyktują gigantyczne ceny, albo w ogóle nie przyjmują odpadów. Wzrost kosztów przyjmowania odpadów w RIPOK-ach w ostatnim czasie wyniósł 100 proc. Sytuacja jest tragiczna. Poddałem włodarzom sąsiednich gmin pomysł powołania międzygminnej spółki, ale musimy to przeanalizować – zaznacza burmistrz Karczewa.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl

REKLAMA

OGŁOSZENIE