Wskoczyli do historii

PAJACYK XXL Z KARCZEWA OFICJALNIE W KSIĘDZE REKORDÓW GUINESSA

Księga rekordów Guinnessa to jedno z najważniejszych wydawnictw na świecie. Trafiają do niej tylko wyjątkowe dokonania. Od tego tygodnia znajdują się w niej wszyscy, którzy we wrześniu ubiegłego roku wzięli udział w wyjątkowym wydarzeniu na stadionie im. Mariana Olszewskiego w Karczewie – biciu rekordu w liczbie osób robiących tzw. pajacyki.

MARCIN SULIGA

Po blisko pół roku oczekiwania organizatorzy imprezy Mistrzostwa Świata w Pomaganiu, podczas której odbyła się próba bicia rekordu Guinnessa w wykonywaniu tego popularnego ćwiczenia, wreszcie się doczekali. Do Polski dotarła informacja, że próba w Karczewie została uznana jako nowy rekord Guinnessa.

– Oficjalny certyfikat jeszcze do nas nie dotarł, ale z wiarygodnego źródła otrzymaliśmy informację, że nasze starania zakończyły się sukcesem i Guinness oficjalnie zatwierdził nas jako nowych rekordzistów – mówi jedna z koordynatorek projektu Żaneta Kornatowska.

Poprzedni rekord należał do Brytyjczyków. Wtedy pajacyki jednocześnie wykonywało blisko 1700 osób. Do wyzwania w Karczewie zgłosiło się dużo więcej chętnych. Więcej niż zakładali sami organizatorzy. Specjalna bramka ustawiona na wejściu pokazała 2658 uczestników, ale Guinness uznał, że w trakcie próby poprawnie pajacyki przez minutę wykonywało 2251 osób.

– Oczekiwanie na informacje z Wielkiej Brytanii trochę trwało, ale uprzedzano nas, że weryfikacja próby może potrwać kilka miesięcy. Widać, że wszystkie wymagane materiały, jakie musieliśmy dostarczyć do siedziby Guinnessa – cała dokumentacja papierkowo-filmowa – były skrupulatnie przez nich analizowane – mówi Kornatowska. – Jesteśmy szczęśliwi, że nasza próba zakończyła się sukcesem. Ta wiadomość obudziła w nas wiele fajnych wspomnień. Cały proces przygotowań, nie tylko logistycznych, ale również samych ćwiczeń, do tego ten niesamowity zryw ludzi – to wszystko bardzo miło wspominamy. Pamiętam, że wiele osób trafiło do nas prosto z ulicy. Do akcji przyłączyli się nawet wędkarze, którzy chwilę wcześniej łowili ryby w Moczydle, a nawet panie, które przyszły na stadion zaraz po niedzielnej mszy. To było coś niesamowitego – mówi popularna w powiecie trenerka.

Akcja na stadionie, na którym zazwyczaj ligowe mecze rozgrywają piłkarze jednego z głównych inicjatorów próby bicia rekordu klubu Mazur Karczew, miała również wymiar charytatywny. Podczas wydarzenia zbierano pieniądze dla czworga rodzeństwa z Zabieżek, które kilka tygodni wcześniej straciło rodziców w tragicznym wypadku na przejeździe kolejowym.

– Jeden rekord już mamy, ale mogę zdradzić, że to nie jest nasze ostatnie słowo. Już myślimy o kolejnej próbie. Rozważamy różne propozycje, aby znów zjednoczyć jak największą liczbę osób – zapowiada Kornatowska. Atak na kolejny rekord Guinnessa planowany jest jesienią.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl