Tajemnicza śmierć ufologa

AUTOR TEORII SPISKOWYCH UMARŁ W DOMU PRZYJACIÓŁKI.

Autor teorii spiskowych, znany brytyjski specjalista od UFO Maxwell Spiers zmarł u znajomej w domu w Józefowie. Wokół jego śmierci było wiele wątpliwości. Sprawą zajmowali się polscy i brytyjscy śledczy, którzy ustalili, jak zginął znany ufolog.

MATEUSZ JAKUBIEC

Max Spiers z brytyjską narzeczoną

Maxwell Bates-Spiers, powszechnie znany jako Max Spiers, zajmował się nie tylko teoriami spiskowymi. Był ekspertem od UFO i opisywał przypadki rzekomych odwiedzin istot pozaziemskich, w których istnienie wierzył, a także prowadził własne śledztwa, m.in. tropił pedofilów. Twierdził, że ma wielu potężnych wrogów. Przyjechał do Polski wiosną 2016 roku, aby podczas II Konferencji Projektu Ziemia wygłosić prelekcję o tajnych rządowych projektach i kontaktach z kosmitami.

Po konferencji poznał 50-letnią Monikę D., właścicielkę wydawnictwa książkowego. To w jej domu w Józefowie zatrzymał się 39-letni ufolog. Max Spiers często źle się czuł, miewał problemy z koncentracją, prowadził niezbyt zdrowy tryb życia. Jego przyjaciółka starała się o niego dbać, nawet wykupiła mu bardzo drogie leki na receptę za ok. 1 tys. 500 zł. Pod koniec czerwca pojechał z przyjaciółką na Cypr, gdzie na jego prośbę kobieta kupiła dla niego kilka opakowań tureckiego leku, będącego zamiennikiem xanaxu, który ma działanie przeciwlękowe i uspokajające (na Cyprze można go kupić bez recepty).

Kilka dni przed śmiercią Spiers poinformował, że prowadzi dochodzenie w sprawie wykorzystywania dzieci w centrum nauczania początkowego w Presidio, gdzie znajdował się ośrodek należący do armii amerykańskiej. Sprawa wyszła na jaw w latach 80., gdy u kilkorga dzieci wykryto chorobę przenoszoną drogą płciową. Poszkodowanych miało być 60 dzieci. Sąd odrzucił jednak wszystkie zarzuty. Stwierdzono, że ofiary są zbyt małe, aby zeznawać. Dlatego uznano wszystkie dowody za nieważne.

Max Spiers przed śmiercią skarżył się swojej polskiej towarzyszce, że „satanistyczna grupa chce go zabić”. Zostawił również niepokojącą wiadomość swojej matce Vanessie. Powiedział, że jeśli coś złego go spotka, to będzie musiała przeprowadzić dochodzenie.

Pięć dni po powrocie z Cypru Brytyjczyk zażył 10 tabletek tureckiego xanaxu i zasnął na kanapie w domu przyjaciółki w Józefowie.

Po jakimś czasie Monika D. zauważyła, że dzieje się z nim coś złego. Kobieta próbowała go ratować, ale Spiers nie dawał oznak życia, z ust wydobywały się płyny. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Ratownicy długo reanimowali mężczyznę, ale nie udało się go uratować. Lekarz stwierdził zgon Spiersa. Znajomi, którzy przebywali w domu, wpadli w histerię, nie mogli uwierzyć w to, że ich guru nie żyje, i nie pozwalali ratownikom wyjść z budynku.

Na miejscu interweniowała policja.

– Policjanci interweniowali w domu jednorodzinnym w gm. Józefów 16 lipca 2016 roku. Funkcjonariusze asystowali załodze pogotowia – mówi nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. „Max był w formie. Cieszył się dobrym zdrowiem, a potem nagle znaleziono go martwego na sofie” – powiedziała kobieta reporterom „Daily Mail”, skarżąc się, że polskie władze nie pomogły jej w rozwikłaniu tajemnicy śmierci syna. Vanessa Bates przekonywała w mediach, że jej syna otruto, a polscy śledczy nie robią nic, by znaleźć morderców.

Polscy lekarze stwierdzili, że śmierć mężczyzny nastąpiła z przyczyn naturalnych, i nie zlecili sekcji zwłok. Dochodzenie w sprawie śmierci ufologa wszczęła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga.

– Śledztwo toczyło się w kierunku nieudzielenia pomocy i nieumyślnego spowodowania śmierci – mówi prokurator Marcin Saduś z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. – Podczas śledztwa wykluczono, że do śmierci Brytyjczyka przyczyniły się osoby trzecie – zaznacza prokurator Saduś.

Śledczy stwierdzili, że mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych. W to jednak nie chciała uwierzyć matka Spiersa ani jego brytyjska narzeczona. Dlatego w Wielkiej Brytanii przeprowadzono autopsję ufologa. Podjął się tego dopiero patolog z Kent. Autopsja wykazała, że mężczyzna przedawkował tureckie leki psychotropowe, które Monika D. kupiła na Cyprze. W organizmie Spiersa wykryto również oksykodon, silny lek przeciwbólowy z grupy opioidów. Koroner stwierdził ponadto, że Brytyjczyk miał zapalenie płuc. Podczas kilkudniowego dochodzenia koroner ustalił, że Spiers w przeszłości zmagał się z uzależnieniem od narkotyków i nadużywał alkoholu.

Polskie śledztwo zakończyło się. – Wydano postanowienie o jego umorzeniu wobec braku znamion przestępstwa w zakresie nieudzielenia pomocy i nieumyślnego spowodowania śmierci. Rodzina Brytyjczyka nie złożyła zażalenia – mówi prokurator Saduś.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl