Uchylanie nieba

KONCERT „NAUCZYCIELE DZIECIOM” ODBYŁ SIĘ JUŻ PO RAZ SZÓSTY.

Takie spotkania zawsze napawają optymizmem. Cudownie jest patrzeć, jak zgraja zakręconych ludzi w różnym wieku, od brzdąców do seniorów, wspólnie robi coś dla potrzebujących dzieci. Cudownie jest widzieć radość u tych ostatnich a jeszcze piękniej samemu wziąć w tym święcie udział.

PRZEMEK SKOCZEK

Finał był jak zawsze radosny i kolorowy

Szósta edycja najsłynniejszego charytatywnego koncertu w Otwocku odbyła się tradycyjnie w PMDK. W minioną sobotę, 6 kwietnia, sala pękała jak zawsze w szwach, podobnie jak napięty do granic możliwości program koncertu. Pięć godzin – tyle trwała ta zabawa, ale niemal wszyscy wytrwali do końca. Trudno się temu dziwić, bo atrakcji jak zawsze było mnóstwo. A całość prowadził z humorem Maciek Rock.

Cud aranże

Zaczęły dzieci ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. Marii Konopnickiej, czyli sami beneficjenci koncertu. Pięknie zaśpiewały o tym, by otworzyć serca na potrzebujących. Potem scenę przejął zespół otwockich artystów, pod twórczą komendą Michała Grotta. Ceniony basista kapitalnie zaaranżował na nowo znane polskie przeboje, m.in. z repertuaru Maanamu, Martyny Jakubowicz i Obywatela G. C., ale też mistrza Astora Piazzoli.

Przy mikrofonie stanęła Ewelina Flinta (jej głos wciąż urzeka!) a instrumenty, obok Michała, wzięli do rąk: jego żona Marta – skrzypaczka, siostra Kama Grott-Tomaszek – grająca na oboju, pianista Piotr Rychlec, gitarzysta Radek Zagajewski oraz młodziutki, 15-letni perkusista Kacper Sędek, który urzekł wszystkich talentem i skromnością. Zagrali FANTASTYCZNIE i po cichu liczę na to, że z tego projektu będzie jakaś płyta.

Puree z dżemem

Po krótkiej przerwie koncert ruszył z kopyta a artyści zmieniali się jak w kalejdoskopie. Wiele występów nawiązywało do klimat PRL, bo to był motyw przewodni wieczoru.

W skeczu inspirowanym „Misiem” Barei wpadliśmy do restauracji Nowoczesna (była taka w Otwocku) na kaszę gryczaną i puree z dżemem. Zachwycał Marcin Krępski o drobnej posturze i mocnym głosie, rozbrajał sześcioletni Antoś Jałocha. Dużo tańczono. Obowiązkowo wystąpił zespół HIT pod wodzą Magdy Solińskiej oraz soliści Milena Solińska i Mateusz Łukaszewski. Zaprezentowała się też grupa taneczno-muzyczna z SP 12, grupa muzyczno-teatralna z PMDK i dziewczyny z józefowskiego Studia Tańca Sauté.

Furorę zrobiły dwie ekipy gorących tancerek. Najpierw formacja Aleksandry Domańskiej z Klubu Imperium, potem dziewczyny ze Studia Tańca 4R Active Studio, które przygotował jak zawsze Leszek Laskowski. Ten ostatni, jak się okazuje, potrafi też nieźle śpiewać. Na scenę pofrunęły staniki (dosłownie!).

Hippisowski finał

Jak każe tradycja, kulminację wieczoru stanowił występ nauczycieli i przyjaciół ośrodka. Tańczyli, śpiewali, ekspresowo zmieniali stroje, a my przenosiliśmy się wraz z nimi od hippisowskich zlotów, poprzez plac budowy, po dancingową salę. Jechaliśmy nawet autostopem i odwiedziliśmy romantyczna plażę, nad którą przeleciał sznur kormoranów. Mam wrażenie, że ta pozytywnie zakręcona ekipa z roku na rok coraz wyżej podnosi poprzeczkę. Jestem pewien, że przygotowanie takiego show kosztuje ich sporo pracy, ale gdy już są na scenie, widać tylko, jak wspaniale się przy tym bawią. A my na widowni wraz z nimi.

Otwierając koncert Renata Demiańczuk z Komitetu Społecznego Nauczyciele Dzieciom mówiła, że starają się uchylać nieba swoim podopiecznym. Trudno nie wierzyć tym słowom. Tegoroczna akcja ma pomóc w zakupieniu sprzętu fitness oraz na profilaktykę i edukację. Podczas licytacji zainteresowanie było duże, puszki z pieniędzmi szybko się zapełniały. Do chwili zamknięcia tego wydania nie była jeszcze znana pełna kwota, którą zebrano, ale ufamy, że cel będzie osiągnięty.

Kontakt

05-400 OTWOCK, ul. Górna 9
tel./fax 22 710 12 10
tel. 22 710 0 999
e-mail: redakcja@linia.com.pl