Strefa się kurczy

NOWA PROPOZYCJA PŁATNEGO PARKOWANIA.

Strefa płatnego parkowania w Otwocku ma być mniejsza, niż zakładano. Obejmie dwie główne ulice w centrum miasta i parking przy ul. Staszica. Wszystko po to, żeby sprawdzić reakcje mieszkańców i przekonać się, czy to właściwy kierunek zmian.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Otwoccy radni debatują o wprowadzeniu strefy płatnego parkowania. Głos w tej sprawie przedstawił też prezydent. Zaproponował, aby płatnym parkowaniem na początek objąć mniejszy obszar miasta, niż ustaliła komisja spraw społecznych, zdrowia i porządku publicznego („Linia” pisała o tym w jednym z poprzednich numerów).

– Zacznijmy od wąskiego obszaru. Pokażmy mieszkańcom pozytywne, a może i negatywne aspekty wprowadzenia takiego systemu. Jeżeli dobrze to przyjmą i będziemy wiedzieli, że osiągamy zakładany cel, możemy kolejno rozszerzać obszar strefy – przekonywał na komisji 8 kwietnia Jarosław Margielski.

Prezydent proponuje, aby pilotażowo rozpocząć wdrażanie płatnego parkowania w Otwocku przy ul. Andriollego (od ul. Kupieckiej do świateł). Pod uwagę brana jest też ul. Pod Zegarem i parking przy ul. Staszica, który zostanie przebudowany (docelowo będzie tam 45 miejsc).

– Na przykładach miejsc w centrum miasta będzie można ocenić skutek wprowadzenia płatnego parkowania. Nie zamykamy całej strefy,
a pokazujemy miejsca do rotacji – wyjaśnił Margielski.

– Obawiam się, że gdy zmniejszymy strefę, to ruch przeniesie się dalej. Od kiedy procedujemy uchwałę, dostaję informacje, że Józefów też chce wprowadzić strefę płatnego parkowania. Jeśli chodzi o koszty, na początku myśleliśmy o dzierżawie parkometrów, co jest tańszym rozwiązaniem. Piaseczno za 14 parkometrów płaci 16 tys. zł – mówił przewodniczący komisji Marcin Kraśniewski, który jest też autorem projektu uchwały o strefie płatnego parkowania w Otwocku.

Radny Przemysław Bogusz poszedł o krok dalej. – Może wstrzymajmy prace nad strefą płatnego parkowania do czasu zakończenia robót związanych z trwającymi inwestycjami i rozwiązania problemów komunikacyjnych, które teraz będą narastały. Docierają do mnie sygnały od mieszkańców, którzy są zbulwersowani, że gdy miasto jest rozkopane i nie ma gdzie zaparkować, to za te nieliczne miejsca parkingowe chcemy jeszcze pobierać pieniądze. Ten okres przejściowy wykorzystałbym na przeprowadzenie konsultacji społecznych, jaką strefę wybrać: czy taką jak proponuje prezydent, czy komisja – zaproponował Bogusz.

– Przeciąganie w czasie tej sytuacji doprowadzi do jeszcze większego paraliżu. Mieszkańcy mówią, że są przeciwni, bo nie ma miejsc parkingowych. To jest właśnie paradoks braku strefy płatnego parkowania. Tych miejsc nie ma właśnie dlatego, że nie są pobierane opłaty – stwierdził obecny na komisji wicestarosta Krzysztof Kłósek.

– Czekanie do końca remontów oznacza czekanie do końca 2021 roku, a może i dłużej. Wtedy kolejne trzy lata będziemy bez strefy i informacji o jej funkcjonalności. Uważam, że trzeba przeprowadzić program pilotażowy w tym wąskim zakresie – podtrzymuje swoje zdanie prezydent.

Radni z komisji spraw społecznych w głosowaniu poparli propozycję strefy zaproponowaną przez prezydenta. Na wniosek radnego Bogusza dołączyli do niej jeszcze ul. Powstańców Warszawy (parking przy poczcie).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.