Nie kończymy protestu!

W sobotę, 27 kwietnia nauczyciele zawiesili strajk. O tym, co to oznacza, jakie cele udało się osiągnąć i co Związek Nauczycielstwa Polskiego planuje w najbliższym czasie, z PRZEMYSŁAWEM GRĘZAKIEM, prezesem otwockiego oddziału ZNP, rozmawia Sylwia Wysocka.

Czy w efekcie strajku, podczas którego nie udało się osiągnąć porozumienia z rządem, nauczyciele w ogóle osiągnęli jakieś cele?
– Strajk przyniósł dużo pozytywów. Przede wszystkim wiele rad pedagogicznych stało się jednolitymi zespołami. Nikt nie odbierze nam tych przyjaźni, które się zrodziły. Mieliśmy czas, żeby dobrze się poznać. Ale strajk w ogólnopolskiej skali wywołał tak naprawdę debatę na temat oświaty. Wiele osób, których wiedza była dotąd powierzchowna, zagłębiło się w temat. Dzięki temu ludzie zmienili zdanie o pracy nauczycieli i sytuacji w oświacie. Myślę, że przy każdym wielkanocnym stole były na ten temat dyskusje. Jednak w tej chwili nikt nie jest w stanie ocenić dalekosiężnych skutków strajku. Nie wiemy, czy ta kropla w postaci strajku nie wydrąży skały – a ta skała prędzej czy później się nie rozpryśnie. Sama decyzja o jego zawieszeniu była bardzo trudna, ale rozważna i mądra. Po pierwsze, faktycznie zagrożone były matury. Obawialiśmy się, że będą je przeprowadzać – tak jak w przypadku egzaminów gimnazjalnych – przypadkowe osoby i będzie to miało wpływ na wyniki matur albo ewentualnie później na zaskarżenia wyników. Po drugie, ważne było to, co działo się z nauczycielami. Im dłużej strajk trwał, tym bardziej widoczne było zmęczenie. Decydującym czynnikiem była jednak kwestia finansowa. Część nauczycieli odstąpiła od strajku już wcześniej właśnie ze względów finansowych. Nikt nie przewidywał, że strajk będzie trwał trzy tygodnie. Sądziliśmy, że będą to trzy-cztery dni. Niestety, rząd zagrał z nami va banque i dlatego tyle to trwało. Zgodnie z romantyczną naturą powinniśmy walczyć do końca, ale wybraliśmy pozytywizm. Podczas podejmowania decyzji o zawieszeniu strajku przemówiły pragmatyzm, racjonalizm, systematyczne działanie i ratowanie tego, co się da. Czy przegraliśmy tę wojnę? Na pewno nie. Nie kończymy protestu, nie podpisujemy porozumienia. Mamy w zanadrzu różne możliwości, łącznie ze strajkiem włoskim. Komitety strajkowe nauczycieli są zdeterminowane.

Czy cena osiągnięcia tych celów nie była jednak zbyt wysoka? Trudno uznać, że dzieci nie ucierpiały na rozgrywkach dorosłych…
– Pytanie brzmi inaczej: co dzieciom bardziej szkodzi? Bo zakładając, że strajku by nie było, w najbliższym czasie w oświacie nic by się nie zmieniło. Nikt nie zauważyłby przeładowanych podstaw programowych ani problemu podwójnego rocznika, który od września będzie w szkołach. Ten strajk tak naprawdę miał to uzmysłowić ludziom. Kwestia finansowa wynikała oczywiście z potrzeby podniesienia pensji nauczycieli, ale to była jedyna możliwość zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, żebyśmy weszli w spór z dyrektorami. Poprzez strajk chcieliśmy zwrócić uwagę na inne rzeczy, np. na to, że zawód nauczyciela nie jest dziś w ogóle atrakcyjny dla chemików, fizyków, matematyków. Po raz pierwszy są wakaty na tych stanowiskach. Zdarza się, że fizyki uczy wuefista. Druga rzecz to nadmierne obciążenie finansowe samorządów, z którego nie wyniknie nic dobrego. To samorządy zostały obciążone pięcioprocentową podwyżką, którą niedawno otrzymaliśmy. Tak samo będzie, jeśli dostaniemy podwyżkę we wrześniu. Subwencja oświatowa nie pokrywa nawet pensji zasadniczych nauczycieli. Muszą do niej dokładać samorządy, które już dziś nie wytrzymują tego obciążenia. Kwestią czasu będzie zamykanie małych szkół, łączenie małych klas w duże 35-osobowe oddziały. Wiemy, że ten strajk był mniejszym złem. Uczniowie owszem, mieli trzy tygodnie wolnego, ale ogólnopolska debata i zwrócenie uwagi na to, w jakiej sytuacji znajdują się dziś uczniowie, było niezbędne. To był strajk także w obronie uczniów.

Czy będziecie starać się u organów prowadzących o wypłatę wynagrodzeń za czas strajku?
– Już na początku strajku szkolne komitety pisały do organów prowadzących z prośbą o niepotrącanie wynagrodzenia. Wiemy, że w przestrzeni publicznej krąży informacja, że krakowska Regionalna Izba Obrachunkowa, analizując art. 23 ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, stwierdziła że nie można nauczycielom zapłacić za strajk, i zagroziła samorządom kontrolami. Jeżeli w ten sposób rozpatrywać ten przepis – to ta interpretacja jest słuszna. I taką odpowiedź zaczęliśmy otrzymywać od samorządów w powiecie otwockim. Jeśli jednak zaczniemy czytać przepisy szerzej, mam na myśli konkretnie ustawę o układzie zbiorowym oraz art. 9 Kodeksu pracy, zgodnie z którymi dyrektorzy szkół mogą podpisać na każdym etapie rozwiązywania sporu zbiorowego z komitetami zakładowymi układ zbiorowy, pieniądze mogą nie być potrącane. Niestety, wiemy, w jakim układzie żyjemy, jakie naciski są wywierane na samorządy, jakim naciskom my podlegaliśmy, zakładam więc, że samorządy raczej nie pójdą w tę stronę. Jest jeszcze jedna furtka – wyrównanie nauczycielom utraconej części wynagrodzenia dodatkiem motywacyjnym, ewentualnie nagrodami. Aby z tego skorzystać, należałoby dokonać zmian w regulaminach wynagradzania nauczycieli polegających na zapisaniu, że środki zaoszczędzone na funduszu płac mogą zasilić fundusz motywacyjny i fundusz nagród. Rozmawiamy z samorządami powiatu otwockiego. Niektóre deklarują, że jeśli pojawi się możliwość prawna, przychylą się do wniosku nauczycieli.

We wrześniu planujecie powrót do protestu?
– Do strajku w całej Polsce przystąpiło ponad 500 tysięcy nauczycieli – to jest bardzo duża siła. Nie wolno nam zmarnować tego potencjału. Nie możemy czekać do września. Mamy jeszcze: maj, czerwiec, lipiec i sierpień. Tych miesięcy nie wolno nam zmarnować. Strajk nie został zakończony, tylko zawieszony, spór zbiorowy trwa. Mówi się, że został zawieszony do września, ale może się okazać, że wystąpią jakieś okoliczności, wobec których za kilka tygodni znów staniemy w jednym szeregu i będziemy strajkować. Sytuacja jest na tyle dynamiczne, że nie wiemy, co może się wydarzyć.

Zapłacą nauczycielom za strajk?

Czy za dni strajku samorządy wypłacą nauczycielom pełne wynagrodzenia? Samorządowcy z rezerwą podchodzą do odpowiedzi na to pytanie, czekając na obowiązujące interpretacje prawne. Poprosiliśmy o komentarze kilku włodarzy z powiatu otwockiego:

Krzysztof Kłósek, wicestarosta powiatu otwockiego:
Podjęliśmy decyzje o skierowaniu przez skarbnika powiatu i Oświatę Powiatową pytania do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Warszawie, czy jest interpretacja prawna, jak możemy postąpić w tej sytuacji. Nie wyobrażam sobie, że mielibyśmy działać wbrew prawu i dyscyplinie finansów publicznych.

Jarosław Margielski, prezydent Otwocka:
Orzecznictwo jest w tej sprawie jednoznaczne, choć jeżeli nauczyciele będą mieli propozycje rozwiązań, przyjrzymy się im oraz temu, jak sprawa wygląda w innych gminach. Jeżeli prawnie będzie to możliwe, weźmiemy to pod uwagę. Dodajmy, że podczas sesji 24 kwietnia radna Jadwiga Czarnowska skierowała do prezydenta i wiceprezydenta Sławomira Sierańskiego wniosek w sprawie zbadania możliwości wypłaty lub wyrównania wynagrodzeń dla nauczycieli biorących udział w strajku i będących w jego trakcie w szkole.

Krystyna Olesińska, rzecznik Urzędu Miasta w Józefowie:
Nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja w tej sprawie. Analizujemy
zapisy prawne, które pozwolą na rozwiązanie problemu w zgodzie z dyscypliną finansów publicznych.

Michał Rudzki, burmistrz miasta i gminy Karczew:
Obecnie jest taka interpretacja, że wypłata pełnych wynagrodzeń jest niezgodna z prawem. Jest to możliwe ewentualnie przez porozumienie pracodawcy z pracownikiem, czyli dyrektorów z nauczycielami. Na razie nie mam instrumentów prawnych, by zdecydować o wypłacie wynagrodzeń za czas strajku. Będę rozmawiał z dyrektorami na ten temat. Warto jednak zauważyć, że pojawiają się w tej sprawie dodatkowe dylematy, ponieważ w gminie Karczew nie wszystkie szkoły podjęły strajk. Czy nauczyciele strajkujący i niestrajkujący powinni otrzymać takie samo wynagrodzenie? Czy to będzie fair? To trudne kwestie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.