Prywatnym autobusem do Góry

JEŚLI NIE Z OTWOCKA, TO MOŻE Z DZIECINOWA?

Fiaskiem zakończyły się rozmowy Karczewa z Górą Kalwarią i Otwockiem w sprawie finansowania linii autobusowej łączącej te miejscowości. Po spotkaniu, które odbyło się 23 kwietnia, władze Karczewa są zdecydowane samodzielnie uruchomić autobus dowożący mieszkańców gminy do Góry Kalwarii. Chyba że do współpracy włączą się Sobienie-Jeziory.

SYLWIA WYSOCKA

Wielokrotnie na łamach „Linii” pisaliśmy o zwrotach w rozmowach dotyczących utworzenia nowej linii autobusowej łączącej Karczew z Górą Kalwarią. Uruchomienia takiego połączenia domagają się mieszkańcy Kosumiec, Ostrówka czy Glinek – miejscowości położonych niedaleko mostu przez Wisłę – którzy często uczą się i pracują w Górze Kalwarii. Kilka tygodni temu władzom Karczewa udało się zainteresować pomysłem także samorządy Góry Kalwarii i Otwocka. Te gminy miały uczestniczyć w podziale kosztów uruchomienia autobusu.

Po analizie przedstawionej przez ZTM okazało się, że koszt nowego połączenia to ok. 350 tys. zł rocznie. Tymczasem z rozmów, które przeprowadzili przedstawiciele władz trzech gmin we wtorek, 23 kwietnia, wynika, że ani Góra Kalwaria, ani Otwock nie są zainteresowane, żeby dołożyć do autobusu tyle, ile chciałby Karczew.

– Góra Kalwaria zaproponowała wsparcie finansowe w wysokości ok. 3 tys. zł miesięcznie – mówi w rozmowie z „Linią” burmistrz Karczewa Michał Rudzki. – Otwock także nie zgodził się ponosić zaproponowanego udziału w kosztach. W tej sytuacji uznaliśmy, że nie ma sensu nadal prowadzić rozmów na temat takiego przebiegu linii i trzeba powrócić do planów autobusu z Kosumiec do Góry Kalwarii – tłumaczy burmistrz.

I dodaje, że zgodnie z zapowiedziami linia będzie uruchomiona od września, ale transport zapewni wyłoniony w przetargu prywatny przewoźnik.

Nie oznacza to jednak końca rozmów z gminami ościennymi na temat wydłużenia linii i partycypacji w kosztach jej funkcjonowania.

– Prowadzimy rozmowy z wójtem gminy Sobienie-Jeziory. Być może trasę można wydłużyć w innym kierunku. Wtedy prowadziłaby do Góry Kalwarii z Dziecinowa – mówi Rudzki.

Gminy dają sobie czas na rozmowy do połowy maja. Później w sprawie mają zapaść ostateczne decyzje i władze Karczewa ogłoszą przetarg na obsługę linii, która bez współpracy z ZTM, a co za tym idzie bez wspólnego biletu, ma funkcjonować co najmniej do połowy 2020 roku. Decyzje o tym, co będzie później, zapadną w przyszłym roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.