Rozbiorą dróżniczówkę

OTWOCK: CO BĘDZIE Z ZABYTKOWYM BUDYNKIEM?

Niebawem rozpocznie się budowa tunelu drogowego pod ul. Filipowicza. Dawna dróżniczówka przy ul. Armii Krajowej, która stoi obok przejazdu kolejowego, zostanie rozebrana. Ponadstuletni budynek ma wrócić w to miejsce po zakończeniu robót.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

To jeden z najstarszych budynków w mieście, więc nic dziwnego, że trwają starania, aby go uratować. Po rozmowach prezydenta Otwocka Jarosława Margielskiego z PKP ustalono, że miasto wydzierżawi drewniany budynek, a prywatny inwestor go wyremontuje.

Konserwator zabytków zalecił, aby w związku z trwającymi pracami przy modernizacji linii kolejowej zdemontować dawną dróżniczówkę.

– Trzeba rozebrać ten budynek, bo powstaje tam tunel i potrzebne jest miejsce dla ciężkiego sprzętu – powiedział „Linii” Wiktor Lach, społeczny opiekun zabytków w powiecie otwockim, który od początku jest zaangażowany w ratowanie budynku. Wszystkie elementy należy zdemontować zgodnie ze sztuką konserwatorską, zabezpieczyć i zdeponować w bezpiecznym magazynie. To są ogromne koszty dla PKP, dlatego o budynek mają zadbać miasto i prywatny inwestor, żeby go później zrekonstruować. – Inwestor „Gurewicza” jest w stanie wyłożyć pieniądze na konserwację i zabezpieczenie dróżniczówki. Chce, żeby wróciła w to samo miejsce, dlatego ważne jest, aby miasto przejęło ten teren od kolei – tłumaczy Lach.

Po odbudowie budynku, co będzie możliwe, gdy zakończą się prace na kolei, będzie mógł on pełnić funkcję związaną z promocją zabytkowej architektury Otwocka jako punkt informacji turystycznej lub miejsce spotkań lokalnych organizacji. Jego przeznaczenie nie jest jeszcze przesądzone.

Domek dróżnika ma ponad sto lat. To parterowy budynek pomalowany na zielono, który wpisał się w krajobraz Otwocka podobnie jak znajdujący się w sąsiedztwie „Gurewicz”.

Jedna myśl na temat “Rozbiorą dróżniczówkę

  • 18 października 2019 o 00:57
    Permalink

    Mój Dziadek po wojnie, był emerytowanym pracownikiem kolei. Przed wojną był pracownikiem kolei na Polesiu. Był zawiadowcą stacji. W Otwocku, po wojnie był dróżnikiem. z śp. Mamą i rodzeństwem byliśmy u dziadka w połowie lat 50-tych. Bawiliśmy się w ogródku, była huśtawka. Chodziliśmy nad Świder. Później dziadek otrzymał mieszkanie na ul. Staszica(???). Cały czas mieszkał z Córką Stefanią. Pozostały mi tylko wspomnienia. Pozdrawiam Maria Storczyk

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.