Wyremontujcie obskurną klatkę schodową!

„LINIA” INTERWENIUJE W SPRAWIE MIESZKAŃCÓW ZGM-U.

Mieszkańcy starego bloku przy ul. Marszałkowskiej w Otwocku walczą, aby Zarząd Gospodarki Mieszkaniowej zlecił remont klatki schodowej. – W sąsiednich blokach ułożyli porządną podłogę z terakoty, pomalowali ściany i zrobili ledowe oświetlenie, a nasz blok traktują po macoszemu. ZGM ignoruje nasze prośby i pisma – żali się pan Andrzej, mieszkaniec budynku komunalnego, który poprosił „Linię” o interwencję.

AJ

Pan Andrzej mieszka w jednym ze starych bloków komunalnych. – W innych budynkach ZGM odświeżył klatki schodowe lub je wyremontował. Nasz budynek jest zapomniany przez urzędników. Betonowe schody i podłoga dosłownie się kruszą, a farba na ścianach jest tak stara, że już sama odpada – podkreśla pan Andrzej. Od wielu miesięcy lokatorzy domagają się też od zarządcy budynku remontu klatki schodowej.

– Napisałem do ZGM-u podanie o to, aby zrobili podłogę, pomalowali ściany i wymienili oświetlenie na ledowe z czujnikiem, żeby światło nie było włączone całą noc, gdy ktoś zapomni je wyłączyć. Przecież to kosztuje, a płacą wszyscy lokatorzy – wyjaśnia pan Andrzej, który na początku marca złożył pismo do ZGM-u. – Do dzisiaj nie otrzymałem żadnej odpowiedzi – mówi rozżalony mężczyzna.

W tej sprawie skontaktowaliśmy się z Zarządem Gospodarki Mieszkaniowej. – Dotychczas byliśmy zajęci realizacją innych zadań, m.in. naprawą cieknących dachów. Zajmiemy się także sprawą klatki schodowej w budynku przy ul. Marszałkowskiej. Zweryfikujemy obecny stan i oszacujemy wydatki – obiecuje Józef Gawrylik z działu technicznego ZGM. I podkreśla, że samo odmalowanie ścian niewiele zmieni.

– W tym bloku trzeba przeprowadzić remont, a nie tylko go odświeżyć. Jednak remont, który obejmowałby m.in. zrobienie podłogi, schodów, oświetlenia czy wymianę okien, jest kosztowny. To wszystko może kosztować ponad 50 tys. zł, tak jak było w przypadku remontów innych klatek schodowych, które niedawno przeprowadzaliśmy – zaznacza Gawrylik.

Niestety, budynek, w którym mieszka pan Andrzej, jest zadłużony na ok. 60 tys. zł. – Wielu lokatorów nie płaci czynszu, przez co brakuje pieniędzy na różne inwestycje i naprawy – tłumaczy urzędnik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.