Jak dobrze mieć rynek

UPALNE DNI KARCZEWA

Szalone karuzele, pisk i śmiech dzieci, feeria kolorów na straganach, mnóstwo muzyki, zimne napoje w dłoniach – to typowe obrazki na miejskich festynach i Dni Karczewa nie należą do wyjątków

PRZEMEK SKOCZEK

Życie miast, które mają szczęście posiadać rynki, skupia się właśnie w tej centralnej przestrzeni. Tam się świętuje i bawi, tam są organizowane ważne uroczystości. Podczas dwudniowego fetowania Dni Karczewa rynek dosłownie tętnił życiem. W sobotę odbył się tam efektowny pokaz poloneza, który wykonali gimnazjaliści opuszczający właśnie szkolne mury. Są ostatnim rocznikiem w wygaszanych gimnazjach i dla wielu były to wzruszające chwile. Obok, w sali widowiskowej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury,w sobotnie późne popołudnie odbyła się też wieczornica poetycka podsumowująca jubileuszową, 30. edycję Konkursu im. Jana Krzewniaka.

W niedzielę na rynku wyrosła scena,wszystkie pobliskie uliczki obsiedli straganiarze, a za kościołem stanęło wesołe miasteczko – ulubiony cel rodziców z dziećmi. Grano,śpiewano, trąbiono, co odważniejsi ruszyli w tany, a żar lał się z nieba nawet, gdy słońce kryło się już za dachami domów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.